Forsal logo

PKO BP od przełomu maja i czerwca zamierza zawierać ugody z frankowiczami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 kwietnia 2021, 14:06
frank szwajcarski
Shutterstock
Bank PKO BP od przełomu maja i czerwca zamierza zawierać z ugody z frankowiczami. Kredyty frankowe mają być traktowane jakby były od początku udzielone w złotym, a bank weźmie na siebie cały ciężar związany ze wzrostem kursu wymiany - poinformował w czwartek wiceprezes PKO BP Rafał Kozłowski.

“Od przełomu maja i czerwca zamierzamy zawierać z klientami (którzy zaciągnęli walutowe kredyty mieszkaniowe - PAP) masowo ugody. Na czym te ugody będą polegać? Na tym, że wrócimy do dnia udzielenia kredytu i po takim kursie, po jakim kredyt został wypłacony, (...) ten kredyt rozliczymy i potraktujemy go od początku jako kredyt złotowy” - powiedział Kozłowski.

Zaznaczył, że bank, "po zgodzie akcjonariuszy, weźmie na siebie cały ciężar związany ze wzrostem kursu wymiany". "Wrócimy do momentu udzielenia i powiemy: to był kredyt złotowy. (...) Chodzi o to, żeby cały ciężar tego, co spowodowało kwestię frankową, czyli wzrost kursu franka, bank wziął na siebie, a zasadniczo akcjonariusze zgodzili się na to, żeby pokryć to z ich własnej kieszeni” - dodał.

W ostatni piątek Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie PKO BP zdecydowało o utworzeniu funduszu na pokrycie strat związanych z ugodami w sprawie kredytów walutowych; jego wartość to ok. 6,7 mld zł.

Kozłowski poinformował, że większość akcjonariuszy była za tym, żeby bank zawierał z kredytobiorcami ugody, w tym Skarb Państwa, który ma 30 proc. akcji PKO BP.

Jego zdaniem nie byłoby problemu kredytów we frankach szwajcarskich, gdyby nie to, że kurs szwajcarskiej waluty wzrósł dwukrotnie, do ponad 4 zł.

“I nawet jeżeli stopy procentowe w tej walucie spadły i rata bieżąca jest niewiele wyższa od tej raty, którą klienci płacili na początku, to kwota długu do spłaty jest przerażająca. Ona zwiększyła się dwukrotnie i nie ma znaczenia, czy to był kredyt walutowy indeksowany, czy denominowany” - powiedział wiceprezes.

Trybunał Sprawiedliwości UE uznał w wydanym w czwartek orzeczeniu, że skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie dotyczącej kredytu indeksowanego we franku szwajcarskim podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana przez sąd krajowy.

Sąd Okręgowy w Gdańsku skierował do TSUE pytanie prejudycjalne dotyczące wykładni przepisów dyrektywy w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Przed tym sądem toczyła się sprawa klientów jednego z banków, którzy skarżyli się na nieuczciwy charakter indeksacji kredytu hipotecznego do franka szwajcarskiego. W czwartek TSUE wydał orzeczenie w tej sprawie.

11 maja br. Izba Cywilna Sądu Najwyższego w pełnym składzie ma wydać orzeczenie, które powinno w kompleksowy sposób rozstrzygnąć najpoważniejsze kontrowersje, jakie ujawniły się na tle praktyki orzeczniczej w kwestii kredytów walutowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj