Forsal logo

Ceny ropy w USA idą w dół. Na rynku panuje niepokój o wariant Delta

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 lipca 2021, 10:20
ropa naftowa
<p>ropa naftowa</p>/ShutterStock
Ceny ropy na amerykańskiej giełdzie paliw spadają. Według analityków obawy o pandemię koronawirusa nie wpływają jednak na zmniejszenie popytu na surowiec. Ceny miedzi wzrosły podczas poprzedniej sesji.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na wrzesień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku kosztuje 73,26 USD, niżej o 0,48 proc.

Ropa Brent w dostawach na wrzesień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 75,61 USD za baryłkę, niżej o 0,51 proc.

Obydwa kontrakty benchmarkowe zmierzają do wzrostu o około 2 proc. w ciągu tygodnia, wspierane przez wskazania o ograniczonych dostawach ropy naftowej i silnym popycie w Stanach Zjednoczonych, największym światowym konsumencie ropy naftowej. Ceny idą jednak w kierunku skromnej miesięcznej straty w lipcu po wzroście w siedmiu z poprzednich ośmiu miesięcy.

„Mamy teraz wyższe ceny od nieco dłuższego czasu, ponieważ na rynku jest fundamentalny problem podażowy ze względu na ożywienie popytu, które obserwujemy w miejscach takich jak Stany Zjednoczone” – powiedział Justin Smirk, starszy ekonomista w Westpac.

„Zapotrzebowanie na energię pozostaje nienaruszone i wydaje się, że wielu czeka na zakupy na spadkach. Przewidujemy szczyt w wysokości 80 USD za Brent przed końcem tego roku” - powiedział Howie Lee, ekonomista z Oversea-Chinese Banking Corp., dodając, że duża część popytu nadal pochodzi z USA.

Nawet biorąc pod uwagę wzrost liczby przypadków koronawirusa w Stanach Zjednoczonych, w całej Azji i niektórych częściach Europy, analitycy twierdzą, że rosnące wskaźniki szczepień ograniczą potrzebę restrykcji, które zdławiły popyt podczas szczytu pandemii w zeszłym roku.

„Myślę, że ryzyko dużych przestojów, które widzieliśmy w zeszłym roku, jest znacznie niższe” – powiedział Smirk.

„Wpływ wirusa na ceny ropy pozostanie na razie marginalny, dopóki główne rozwinięte gospodarki półkuli północnej, które są znacznie bardziej zaszczepione, pozostaną na trajektorii ożywienia” – powiedział Jeffrey Halley, starszy analityk rynku w Oanda Asia Pacific Pt.

Analitycy wskazują na szybkie odbicie konsumpcji benzyny i produkcji przemysłowej w Indiach po gwałtownym wzroście Covid-19 na początku tego roku, jako znak, że gospodarki są bardziej odporne na pandemię.

„Tak, Delta to ryzyko, ale czy wykolei wzrost popytu w drugiej połowie? Może się tak nie zdarzyć” – powiedział analityk ds. surowców w Commonwealth Banku Vivek Dhar.

Na zakończenie sesji na LME miedź wzrosła o 138 USD do 9.824 USD za tonę. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj