Forsal logo

Alimenty to często fikcja? Zaległości rosną lawinowo, a liczby przerażają

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
1 czerwca 2025, 07:48
alimenty pieniądze
Alimenty to często fikcja? Zaległości rosną lawinowo, a liczby przerażają/shutterstock
Liczba rodziców, którzy zalegają z zapłatą alimentów, znów wzrosła. Z nowych danych wynika, że na liście dłużników widnieje już ponad 291 tys. rodziców. Łączna kwota zaległości alimentacyjnych dłużników figurujących w rejestrze osiągnęła pod koniec kwietnia 16,7 mld zł, a w ciągu 3 lat wzrosła o 5,3 mld - wynika z raportu BIG InfoMonitor.

Setki tysięcy dzieci są poszkodowane

Jak wynika z raportu, do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wpisano już ponad 291 tysięcy rodziców zalegających z zapłatą alimentów. Liczba osób niewywiązujących się z obowiązków alimentacyjnych zwiększyła się od kwietnia 2022 roku o 27 447 niepłacących rodziców. Jak wskazali autorzy, z powodu zaległości poszkodowane są setki tysięcy dzieci, których poziom życia jest niższy, bo nie otrzymują należnych im pieniędzy.

Zaległości alimentacyjne

W sumie łączna kwota zaległości alimentacyjnych zbliżyła się z końcem kwietnia do 16,7 mld zł. Przez 3 lata zwiększyła się o 5,3 mld zł. Średnio na jednego dłużnika przypada 57 217 zł niepłaconych alimentów. Przed trzema laty było to 43 105 zł na osobę - wskazano w raporcie.

Regiony z największymi zaległościami

Największe łączne zadłużenie alimentacyjne odnotowano na Mazowszu, gdzie kwota zaległości sięga około 2,2 mld zł, a także na Śląsku – blisko 1,8 mld zł i Dolnym Śląsku – niemal 1,5 mld zł. W wartościach bezwzględnych najmniej zadłużone są woj. opolskie i podlaskie, gdzie zaległości nie przekroczyły jeszcze pół miliarda złotych.

Najwięcej dłużników alimentacyjnych zamieszkuje Śląsk - 35 374, a najwyższa średnia wartość zaległości przypada na Mazowsze – 64,6 tys. zł. W przeliczeniu na liczbę pełnoletnich mieszkańców w danym regionie, najwięcej dłużników jest w woj. warmińsko-mazurskim i lubuskim – odpowiednio 1,5 i 1,4 proc.

O zaległościach dowiedzą się banki, firmy pożyczkowe i telekomunikacyjne

"Dłużnicy alimentacyjni widoczni w naszym rejestrze to głównie osoby zgłoszone przez gminy wypłacające świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego. Obecność w bazie BIG InfoMonitor oznacza, że o niesolidności prawnego opiekuna dziecka dowiedzą się m.in. banki, firmy pożyczkowe i telekomunikacyjne. Konsekwencją są kłopoty z uzyskaniem kredytu, pożyczki, telefonu na abonament, umowy na telewizję kablową, internet, czy problem z jednoosobową działalnością gospodarczą, jeśli kontrahenci poza NIP-em będą sprawdzali też PESEL właściciela firmy. Wykreślenie z rejestru następuje po całkowitej spłacie zadłużenia" – zaznaczył dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Rodzice i dzieci, którzy nie otrzymują alimentów, żyją skromnie

Ponad 1/3 rodziców opiekujących się dziećmi, na które nie otrzymują zasądzonych alimentów, przyznała w badaniu przygotowanym przez BIG InfoMonitor w partnerstwie ze Stowarzyszeniem Dla Naszych Dzieci, że żyje skromnie i na co dzień bardzo oszczędnie gospodaruje pieniędzmi, by wystarczyło na cały miesiąc.

7 proc. rodzin oczekujących na zaległe alimenty wskazało, że ich sytuacja jest jeszcze trudniejsza i mimo oszczędnego wydawania pieniędzy, nie wystarcza im na codzienne wydatki. Jak zaznaczyli autorzy badania, nawet ci, którzy deklarują nie najgorszą sytuację finansową - 44 proc. wskazań, przyznali, że większe wydatki muszą planować z wyprzedzeniem. Jedynie 13 proc. badanych rodziców z alimentacyjnymi wierzytelnościami zadeklarowało, że nie muszą na co dzień oszczędzać.

Co trzeci rodzic nie płaci alimentów

Jak wskazano w raporcie, co trzeci zobowiązany do płacenia rodzic od początku nie wypełnia tego obowiązku, a 1/4 przestaje płacić już po kilku miesiącach.

"Jedynie niewielki odsetek dłużników alimentacyjnych, próbuje rozmawiać i wyjaśniać swoje postępowanie rodzicowi, na którym spoczywa opieka nad dzieckiem lub dziećmi i wydatki z tym związane. Co ciekawe, zapytaliśmy też opiekunów, nad którymi spoczywa opieka nad dziećmi, czy dłużnik alimentacyjny, zanim przestał płacić, miał problemy z regulowaniem innych zobowiązań. 38 proc. osób odpowiedziało, że notorycznie, blisko 10 proc., że sporadycznie, a po 5 proc. osób wskazało, że nie płacił żadnych rachunków w gospodarstwie domowym i miał problemy ze spłatą kredytów" - wskazał Waldemar Rogowski.

Połowa ankietowanych rodziców wskazała, że niepłacący alimentów nie wspierają w żaden inny sposób swoich dzieci. Nieliczni pomagają finansowo lub wręczają upominki swoim dzieciom z okazji Dnia Dziecka (12,5 proc.) czy urodzin (37,5 proc.). (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMorawiecki ogłosił nowy klub parlamentarny "Rozwój Plus". Oto lista członków »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj