Nie za wszystko zapłacisz gotówką. Oto, co musisz wiedzieć, żeby nie zaskoczyły cię nowe przepisy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 kwietnia 2023, 09:20
pieniądze, złoty 3
Nie za wszystko zapłacisz gotówką. Oto, co musisz wiedzieć, żeby nie zaskoczyły cię nowe przepisy/Shutterstock
Od stycznia 2024 roku wejdą nowe ograniczenia dotyczące transakcji gotówkowych. Będą one dotyczyć zarówno firm, jak i osób fizycznych. To efekt wprowadzania zmian zapisanych w słynnym Polskim Ładzie. Powyżej jakiej kwoty trzeba będzie użyć karty, przelewu bądź BLIK-a, żeby zapłacić za swoje zakupy?

Dla firm obowiązuje dziś jeden limit – 15 000 zł. Powyżej tej kwoty przedsiębiorstwa muszą zrezygnować z operowania gotówką, aby po transakcji pozostał elektroniczny ślad. Ta kwota dla firm od przyszłego roku ulegnie zmiany. Limity płatności gotówkowych będą dotyczyły także osób fizycznych.

Po co to było wprowadzać?

Zasadniczo cele są dwa. Pierwszy związany jest z tym, że technologia i świat prą do przodu, nie oglądając się za siebie. Jak tłumaczy Ministerstwo Finansów, transakcje bezgotówkowe są jednym z podstawowych elementów nowoczesnej gospodarki cyfrowej i Polska nie może pozostawać drągiem w dziejowym przeciągu tych przemian.

Drugi cel jest nieco mniej filozoficzny, a dużo bardziej przyziemny. To po prostu kolejne narzędzie do walki z szarą strefą. Chodzi o ograniczenie pokusy wystawiania „pustych faktur” i oszustw na podatku VAT.

Co się zmieni?

Jak już zostało wspomniane, już teraz dla firm obowiązuje limit płatności gotówkowych – wynosi on 15 000 zł. W styczniu 2024 roku przedsiębiorcy mogą dostać lekkiej zadyszki – limit ten zostanie bowiem obniżony o prawie połowę – do 8000 zł.

Zmianom nie umkną jednak także zwykli obywatele i obywatelki, zwłaszcza jeśli lubią zapłacić gotówką za naprawdę duże zakupy. Limit transakcji gotówkowej dla osoby fizycznej został ustalony na kwotę 20 000 zł.

Co to komplikuje?

Życie, przynajmniej niektórym – to chyba oczywiste. A w szczegółach?

Warto wspomnieć, że są takie rynki, na których gotówką nie obraca się już od lat. Jak łatwo się domyślić, chodzi o sprzedaż naprawdę drogich dóbr – w bezgotówkowość już dawno weszły salony samochodowe i handlujący nieruchomościami. Teraz dołączą do nich także m.in. autokomisy. To spory problem dla przedsiębiorców operujących na rynku samochodów używanych – 90 proc. płatności do tej pory miało tutaj charakter gotówkowy.

Przedsiębiorcy martwią się też, że jeśli utarg danego dnia przekroczy 8000 zł, nie będą mogli wykorzystać tej gotówki na opłacenie np. kolejnej partii zaopatrzenia, ale będą ją musieli najpierw wpłacić na konto.

Ponadto według badania firmy Tavex 73 proc. Polaków i Polek nie słyszało o ww. zmianach w prawie. Część z nich dowie się o tym „na gorąco”, w momencie, w którym będą chcieli dokonać płatności gotówką, ale nie będzie to możliwe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj