Forsal logo

Kończy się najsłabszy miesiąc dla cen ropy w tym roku. Inwestorzy oceniają sytuację po Idzie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 sierpnia 2021, 08:24
ropa naftowa
<p>ropa naftowa</p>/ShutterStock
Ceny ropy na giełdzie paliw w Nowym Jorku zniżkują, a kończący się miesiąc surowiec zaliczy do najsłabszych w tym roku - z najmocniejszy spadkiem notowań od października 2020 r. Inwestorzy czekają na ustalenia środowego posiedzenia krajów OPEC+, a póki co oceniają sytuację po przejściu huraganu Ida w USA - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na październik na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku kosztuje 69,06 USD, niżej o 0,22 proc.

Ropa Brent w dostawach na październik na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie kosztuje zaś 73,24 USD za baryłkę, mniej o 0,23 proc.

W środę kraje sojuszu OPEC+ ocenią sytuację na globalnych rynkach paliw i sytuację związaną z perspektywami popytu w miarę postępowania kolejnej fali Covid-19.

Eksperci oczekują, że kartel i inni dostawcy ropy zdecydują o przywróceniu na rynki większej produkcji swojej ropy - o 400 tys. baryłek dziennie.

OPEC+ do tej pory przywrócił na rynek 45 proc. wolumenu ropy, którą "ściągnął" z rynku wiosną ubiegłego roku, gdy wybuchła pandemia Covid-19. Reszta ma być dostarczona na rynek w miesięcznych zwyżkach produkcji o 400 tys. baryłek dziennie do końca 2022 r.

Tymczasem trwa ocena sytuacji po przejściu huraganu Ida w USA.

Szalejący w ostatnich dniach nad południową częścią USA huragan Ida osłabł i stał się już burzą tropikalną - podało w poniedziałek Amerykańskie Narodowe Centrum Huraganów (NHC). W niedzielę wieczorem czasu lokalnego huragan przechodził nad Luizjaną, a wiatr w podmuchach osiągał prędkość do 257 km/godz. Blisko milion domów i firm zostało pozbawione prądu, w tym Nowy Orlean.

Na rynkach oczekuje się, że producenci ropy w Zatoce Meksykańskiej, którzy na czas przechodzenia huraganu w tym regionie wstrzymali produkcję, będą stopniowo wznawiać działalność. Na razie trwa ocena uszkodzeń platform naftowych.

Dokonuje się też przeglądu w lokalnych rafineriach, które również nie działały w czasie huraganu i mogą wolniej powracać do normalnej pracy.

Ropa naftowa przetrwała kończący się sierpień w "burzliwych nastrojach" - i zyskując na wartości, i tracąc, gdy inwestorzy reagowali na zawirowania w związku z globalnym kryzysem zdrowotnym i wahaniami kursu amerykańskiej waluty.

W tym miesiącu benchmarkowa ropa WTI zniżkowała o 7 proc., pomimo że w USA maleją jej zapasy, a w kluczowych gospodarkach na świecie następuje odbudowa popytu na paliwa - m.in. w Chinach, które zdołały uporać się z epidemią Delta koronawirusa.

"W ostatnim czasie sytuacja nieco się poprawiła, a rynek jest w o wiele bardziej komfortowym położeniu, bo ożywienie popytu na paliwa nie zostało zahamowane przez wariant Delta" - ocenia Daniel Hynes, starszy strateg ds. surowców w Australia & New Zealand Banking Group Ltd.

"Jednakże rynek będzie teraz uważnie obserwował spotkanie OPEC+ pod kątem wszelkich sygnałów dotyczących odbicia popytu" - dodaje.

Na zakończenie poprzedniej sesji ropa WTI w USA zdrożała o 0,7 proc.

W ub. tygodniu surowiec zyskał w Nowym Jorku 10 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj