Forsal logo

Mocne spadki na Wall Street

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
29 listopada 2022, 08:31
Poniedziałkowa sesja na Wall Street zakończyła się mocnymi spadkami głównych indeksów, DJI stracił blisko 500 pkt. Inwestorzy obawiają się o perspektywy dla wzrostu PKB po fali protestów przeciwko restrykcjom covidowym w Chinach.

Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 1,45 proc., do 33.849,46 pkt.

S&P 500 na koniec dnia stracił 1,54 proc. i wyniósł 3.963,94 pkt.

Nasdaq Composite zniżkował 1,58 proc. i zamknął sesję na poziomie 11.049,50 pkt.

Inwestorzy uciekają przed ryzykownymi aktywami w obawie przed nasilaniem się protestów przeciwko ograniczeniom covidowym w Chinach. Demonstracje przeciwko polityce „zero covid”, surowym restrykcjom i lockdownom rozszerzyły się na kolejne miasta Chin.

Seria poważnych protestów ulicznych w miastach w całych Chinach grozi spowolnieniem aktywności gospodarczej. Służby medyczne Chin kontynentalnych zgłosiły w poniedziałek rekordowy bilans ponad 40 tys. nowych zakażeń koronawirusem.

"Surowe restrykcje w Chinach od jakiegoś czasu wpływają na nastroje konsumentów i przedsiębiorców, a utrzymujące się spadki dynamiki wzrostu chińskiego PKB utrzymują się już od ponad roku i nic nie zapowiada, aby sytuacja się poprawiła. Rynki nie lubią niepewności, a inwestorzy będą szukać rozwiązania sytuacji od chińskich władz” — powiedział George Boubouras, dyrektor wykonawczy K2 Asset Management.

"Nawet jeśli Chiny są na dobrej drodze do odejścia od polityki zero-COVID, niski poziom szczepień wśród osób starszych oznacza, że odejście będzie prawdopodobnie powolne i nieuporządkowane. Skutki gospodarcze raczej spore” – napisali w raporcie analitycy CBA.

Pod presją były w poniedziałek notowania firm chińskich lub posiadających w Chinach zakłady produkcyjne.

Apple stracił 2,6 proc. po tym, jak media podały, że firma odnotuje spadek produkcji prawie 6 milionów sztuk iPhone'a Pro z powodu niepokojów w fabryce Foxconn w Zhengzhou, w której protesty pracowników zakłóciły produkcję w zeszłym tygodniu.

Akcje firmy programistycznej Taboola zyskały ponad 40 proc. po ogłoszeniu 30-letniej umowy z Yahoo, na mocy której Taboola będzie tworzyć oprogramowanie dla reklam natywnych na wszystkich platformach Yahoo.

Exxon stracił 3 proc., a Chevron 2,9 proc., bowiem ceny ropy WTI osiągnęły w ciągu dnia najniższy poziom od 11 miesięcy.

Na rynku ropy kontrakty na WTI na styczeń są wyceniane po 76,8 USD za baryłkę, po wzroście o 0,7 proc., a styczniowe futures na Brent zniżkują o blisko 1 proc. do 82,8 USD/b.

Stratedzy z Goldman Sachs i Deutsche Bank ostrzegają, że rynki akcji czeka w przyszłym roku sporo trudności, ponieważ wyceny na rynkach nie odzwierciedlają jeszcze ryzyka recesji w USA.

Zespół Goldmana, w skład którego wchodzą Christian Mueller-Glissmann i Cecilia Mariotti, podał, że ich model zakłada 39-procentowe prawdopodobieństwo recesji w USA w ciągu najbliższych 12 miesięcy, ale aktywa obarczone ryzykiem wyceniają obecnie tylko 11-procentowe prawdopodobieństwo.

Tymczasem Binky Chadha z Deutsche Bank spodziewa się, że indeks S&P 500 spadnie o 19 proc. w stosunku do obecnych poziomów w trzecim kwartale 2023 r., jeśli rozpocznie się recesja, a następnie odbije w czwartym kwartale. (PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj