Forsal logo

Ropa może zakończyć ten tydzień ceną poniżej 100 dol. za baryłkę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 lipca 2022, 09:44
Ceny ropy w USA rosną w trakcie piątkowej sesji i nieznacznie przekraczają 96 USD za baryłkę. Na rynkach ropy w USA byłby to pierwszy od początku kwietnia tydzień z notowaniami surowca poniżej 100 USD za baryłkę. Na rynkach paliw kończy się kolejny niestabilny okres handlu ropą, naznaczony eskalacją obaw o wystąpienie spowolnienia gospodarczego - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VIII kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 96,30 USD, wyżej o 0,54 proc., po spadku w czwartek poniżej 91 USD za baryłkę i zniżce ceny od początku tego tygodnia o ok. 8 proc.

Brent na ICE w dostawach na IX wyceniana jest po 100,00 USD za baryłkę, w górę 0,91 proc.

Inwestorzy będą z uwagą śledzić doniesienia na temat piątkowej wizyty prezydenta USA Joe Bidena w Arabii Saudyjskiej.

Biden przyleci do Arabii Saudyjskiej bezpośrednio po zakończeniu wizyty w Izraelu, a najważniejszym celem tej podróży będzie przekonanie krajów Zatoki Perskiej - dowodzonych przez Arabię Saudyjską - do zwiększenia wydobycia ropy w celu walki z wysokimi cenami paliw.

Saudyjscy urzędnicy twierdzą, że najważniejszym elementem tej wizyty jest jednak symbolika, a szersze porozumienie USA z Rijadem w sprawie większych dostaw ropy, bezpieczeństwa i sprawy Rosji zajmie więcej czasu.

Oczekiwania obserwatorów co do tej wizyty amerykańskiego prezydenta dotyczą symbolicznego wzrostu dostaw ropy z Arabii Saudyjskiej, ale to nie będzie coś, co mogłoby znacząco wpłynąć na rynki ropy.

Urzędnicy z Białego Domu przekonują tymczasem, że zakres wizyty prezydenta USA na Bliskim Wschodzie jest znacznie szerszy niż zwykła misja dotycząca zwiększenia wydobycia ropy.

Dodają, ze Stany Zjednoczone przekażą krajom w Zatoce Perskiej ogólny pogląd, że powinna być większa podaż ropy na światowe rynki, bez podawania konkretnej liczby.

"Możliwe, że Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie mogą ogłosić zwiększenie produkcji ropy, aby w ten sposób zrekompensować słabe wyniki takich krajów - dostawców ropy jak Nigeria i Angola - w ramach obecnej umowy OPEC+" - ocenia Helima Croft, szefowa ds. globalnej stratetii towarowej wRBC Capital Markets. (PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj