Forsal logo

Ceny ropy odbijają się z najniższych poziomów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 września 2022, 08:20
Ropa naftowa
<p>Ropa naftowa</p>/shutterstock
Ropa na giełdzie paliw w Nowym Jorku zyskuje, a notowania odbijają z najniższych poziomów od 8 miesięcy, po spadku w środę o prawie 6 proc. Inwestorzy oceniają globalny popyt na paliwa w sytuacji, gdy Chiny kontynuują strategię "Zero Covid", a banki centralne zaostrzają politykę pieniężną - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na X kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 82,71 USD, wyżej o 0,94 proc., po załamaniu notowań w środę o prawie 6 proc., najmocniejszym od połowy lipca.

Brent na ICE w dostawach na XI wyceniana jest po 88,75 USD za baryłkę, wyżej o 0,85 proc.

"Po +zanurkowaniu+ cen ropy takim, jak wczoraj, można się spodziewać na giełdach paliw większych zakupów surowca przez inwestorów polujących na okazje" - mówi Vandana Hari, współzałożycielka firmy konsultingowej Vanda Insights.

Hari dodaje, że spadek notowań WTI o prawie 6 procent wydaje się przesadzony.

"Posiedzenie Fed 20-21 września, na którym spodziewana jest decyzja o podwyżce stóp procentowych o 75 pb., może stanowić dla rynków ropy czynnik do zniżek cen ropy" - wskazuje.

Tymczasem inwestorzy śledzą doniesienia na temat epidemii Covid-19 w Chinach, gdzie kilka dużych ośrodków miejskich stoi w obliczu blokad antywirusowych.

Po wykryciu nowych przypadków Covid-19 władze miasta Chengdu, stolicy prowincji Syczuan w południowo-zachodnich Chinach, zakazały 21 milionom mieszkańców wychodzenia z domów.

To największe chińskie miasto z takimi restrykcjami od dwumiesięcznego lockdownu w Szanghaju.

Zakaz opuszczania osiedli mieszkaniowych dotyczy niemal wszystkich mieszkańców metropolii.

Chengdu to jedno z najludniejszych miast Chin i największe, w jakim wprowadzono zakaz wychodzenia z domów, odkąd na początku czerwca po dwóch miesiącach zniesiono surowy lockdown covidowy w Szanghaju, szeroko opisywany przez światowe media.

Ograniczenia covidowe zacieśniono również w Shenzhen, zagłębiu branży technologicznej na południu Chin, a także w mieście Dalian na północnym wschodzie kraju. W Shenzhen w co najmniej połowie dzielnic zamknięto instytucje rozrywkowe i wstrzymano lub ograniczono pracę restauracji.

Działania antycovidowe chińskich władz zagrażają popytowi na energię u tego największego importera ropy naftowej na świecie.

Ropa w USA staniała o prawie 50 USD za baryłkę ze swoich szczytowych poziomów notowanych w marcu - na początku inwazji Rosji na Ukrainę. Tymczasem amerykańskie zapasy tego surowca wzrosły w ub. tygodniu o ponad 3 mln baryłek - wynika z branżowego raportu Amerykańskiego Instytutu Paliw (API).

API podał, że zapasy ropy wzrosły o 3,6 mln baryłek. Zwiększyły się też rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, o 1,8 mln baryłek. Niższe są za to zapasy benzyny - te spadły w ub. tygodniu o 800 tys. baryłek. (PAP Biznes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj