Rośnie napięcie przed spotkaniem USA-Iran

Notowania ropy naftowej rosną w oczekiwaniu na zaplanowane rozmowy między Stanami Zjednoczonymi a Iranem dotyczące irańskiego programu nuklearnego – przekazują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IV kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 65,96 USD, wyżej o 0,50 proc.

Brent na ICE na IV jest wyceniana po 71,08 USD za baryłkę, w górę o 0,44 proc.

Negocjatorzy ze Stanów Zjednoczonych i Iranu w czwartek spotkają się w Genewie, aby przeprowadzić kolejną rundę negocjacji, która może być ostateczną próbą uniknięcia konfliktu zbrojnego.

Dyplomacja czy atak militarny?

Prezydent USA Donald Trump wygłosił we wtorek orędzie o stanie państwa, w którym m.in. po raz kolejny ostrzegł Iran, zaznaczając, że nie pozwoli mu na pozyskanie broni jądrowej i rakiet sięgających Ameryki.

W części poświęconej polityce zagranicznej, Donald Trump najwięcej miejsca poświęcił m.in. zagrożeniom ze strony Iranu i zapewnił, że wolałby drogą dyplomatyczną uregulować wzajemne relacje.

Prezydent USA zaznaczył też, że nigdy nie pozwoli władzom w Teheranie na posiadanie broni jądrowej i podkreślił, że mimo amerykańskich ostrzeżeń Iran nadal pracuje nad rozwojem swojego arsenału, w tym rakiet balistycznych.

Irańskie rakiety mogą dosięgnąć Europy, a wkrótce też USA

"Opracowali już rakiety, które mogą zagrozić Europie i naszym bazom za granicą, i pracują nad budową rakiet, które wkrótce dotrą do Stanów Zjednoczonych Ameryki" - stwierdził Donald Trump.

"Jedno jest pewne. Nigdy nie pozwolę głównemu światowemu sponsorowi terroru (...) na posiadanie broni jądrowej" - dodał prezydent USA.

Wcześniej Donald Trump ostrzegał przed konsekwencjami, jeśli porozumienie USA-Iran nie zostanie osiągnięte.

"Jeśli nie uda nam się zawrzeć porozumienia z Iranem, będzie to bardzo zły dzień dla tego kraju i dla jego mieszkańców" - ostrzegł w poniedziałek prezydent USA.

Trump rozważa duży atak na Iran. Czasu jest niewiele

Donald Trump rozważa przeprowadzenie za kilka miesięcy dużego ataku na Iran, by odsunąć od władzy tamtejszych liderów, jeśli dyplomacja ani wstępny ograniczony atak nie poskutkują ustępstwami ze strony Teheranu w sprawie programu jądrowego - podał w weekend "New York Times".

Tymczasem Iran konsekwentnie twierdzi, że jego program nuklearny ma charakter pokojowy i zaprzecza, jakoby dążył do posiadania broni nuklearnej.

Analitycy wskazują, że rynki ropy naftowej są bardzo wrażliwe na doniesienia związane z potencjalnym konfliktem amerykańsko-irańskim.

Koncentracja sił USA na Bliskim Wschodzie

USA zgromadziły na Bliskim Wschodzie największe siły zbrojne od czasu wojny w Zatoce Perskiej w 2003 r., w tym dwa lotniskowce.

W przypadku eskalacji działań wojennych Teheran może odpowiedzieć, zakłócając żeglugę przez Cieśninę Ormuz, która "obsługuje" ok. 1/4 światowego handlu ropą naftową drogą morską.

"Dopóki będziemy pozostawać w strefie niepewności co do relacji USA-Iran, ceny ropy będą bardziej narażone na ryzyko wzrostów" - powiedziała Samantha Hartke, szefowa działu analiz rynku USA w firmie Vortexa Ltd.

"Naszym zdaniem jednak długotrwałe zakłócenia w dostawach ropy są mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę negatywny wpływ, jakie miałyby one na przychody Iranu z eksportu tego surowca" - dodała.