Forsal logo

Przyszłość złotego, czyli "wóz albo przewóz". Rośnie ryzyko wybicia euro ponad 4,6 zł

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 października 2020, 09:51
pieniądze, złoty 2
<p>Złoty</p>/ShutterStock
Rano złoty nieznacznie traci do euro i szwajcarskiego franka, jednocześnie pozostając stabilnym do dolara i brytyjskiego funta, a także pozostaje w przedziale wahań z ostatnich dni. Układ sił na wykresach sugeruje jednak, że lada moment dojdzie do przesilenia na złotym.

O godzinie 09:10 kurs EUR/PLN kształtował się na poziomie 4,5865 zł, rosnąc o 0,7 gr w stosunku do poniedziałkowego zamknięcia, ale wciąż pozostając w przedziale wahań z ostatnich 5 dni. Kurs CHF/PLN kształtował się na poziomie 4,2775 zł (+0,7 gr), USD/PLN 3,8820 zł (+0,3 gr), a GBP/PLN 5,0505 zł (+0,2 gr).

Gdyby chcieć jednym słowem opisać sytuację na rodzimym rynku walutowym to byłoby to słowo "konsolidacja". Od tygodnia notowania euro, franka i dolara, pomimo często znaczących dziennych wahań, poruszają się w podobnym przedziale wahań. W przypadku EUR/PLN jest to konsolidacja tuż poniżej strefy oporu 4,5970-4,60 zł.

Najbliższą przyszłość złotego najlepiej w tej chwili opisałoby powiedzenie "wóz albo przewóz". Innymi słowy, ta konsolidacja notowań, w tym tak jak w przypadku EUR/PLN poniżej ważnego oporu, nie może trwać w nieskończoność. I moment takiego wybicia się zbliża. Pytanie tylko, czy skończy się to przeceną złotego? Czy wręcz przeciwnie, dojdzie do jego umocnienia?

Układ sił na wykresach EUR/PLN, USD/PLN i CHF/PLN raczej przemawia za wzrostami. Najbardziej problematycznie wygląda to w przypadku euro, gdzie nie tylko kurs zatrzymał się poniżej strefy oporu 4,5970-4,60 zł, ale też każde wyjście ponad 4,58 zł było wykorzystywane do sprzedaży wspólnej waluty. Tyle tylko, że jednocześnie strona podażowa nie zdołała tego faktu wykorzystać i sprowadzić kurs EUR/PLN wyraźnie niżej. A na rynku walutowym, podobnie jak w piłce nożnej, niewykorzystane sytuacje się mszczą. Stąd obecnie powoli rośnie ryzyko najpierw ataku, a później wybicie ponad 4,60 zł.

Na niekorzyść złotego przemawia rynkowe otoczenie. Gwałtowny wzrost liczby zakażonych koronawirusem w Polsce, co idzie w parze z liczbą koniecznych hospitalizacji i respiratorów w użyciu, już zaowocował częściowym lockdownem. Na horyzoncie pojawia się natomiast ryzyko głębszego lockdownu, jeżeli sytuacja epidemiczna się nie poprawi. W to wszystko wpisują się masowe protesty społeczne.  Nie zaskakuje więc, że ekonomiści już zaczęli obniżać prognozy wzrostu gospodarczego. Realizuje się więc scenariusz, który jeszcze miesiąc temu nie był brany pod uwagę. A to nie zostało przez złotego jeszcze zdyskontowane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj