Załamanie kursu bitcoina

Kurs bitcoina około godziny 16:20 tracił prawie 22 proc. do 35 tys. dol. Jak wynika z danych CoinDesk, mniej więcej godzinę wcześniej straty dochodziły nawet do 30 proc., a notowania spadały do 31,9 tys. dol. W miarę upływu czasu kryptowaluta zaczęła odrabiać straty. O 19:00 bitcoin był wart ok. 40,4 tys. dol., a 21:15 - 38,8 tys. dol.

Od rekordowej wyceny 65 tys. dol. w kwietniu tego roku, bitcoin stracił już ponad 50 proc. wartości. Bitcoin nie jest jedyną kryptowalutą, którą dotknęła gwałtowna wyprzedaż. Ethereum – druga największa kryptowaluta na świecie, straciła 40 proc., a Dogecoin – 45 proc.

Kurs bitcoina - 19.05, źródło: CoinDesk / Forsal.pl

Dlaczego bitcoin gwałtownie tanieje?

Do środowego krachu na bitcoinie przyczyniły się ostrzeżenia chińskiego nadzoru finansowego, dotyczące handlu kryptowalutami – zakazał on chińskim instytucjom i firmom płatniczym świadczenia usług związanych z transakcjami kryptowalutowymi i ostrzegł inwestorów przed handel spekulacyjnym. Dodatkowym paliwem napędzającym spadki, było odbicie na rynku dolara amerykańskiego.

Zamieszanie na rynku kryptowalut w ostatnich dniach to w dużej mierze skutek działań Elona Muska. Zeszłotygodniowy komentarz Muska zamieszczony w mediach społecznościowych, dotyczący związku bitcoina z niekorzystnymi zmianami klimatu, wstrząsnął rynkiem. W zeszłą środę cena bitcoina spadła o prawie 10 tys. dolarów. Szef Tesli zapowiedział, że koncern nie będzie już akceptować płatności bitcoinem za samochody. Jednocześnie oświadczył, że Tesla nie sprzeda swoich bitcoinów. To jednak nie zatrzymało dalszej deprecjacji walut cyfrowych. Sytuacja ustabilizowała się nieco na początku tego tygodnia, kiedy Musk poinformował, że Tesla nie sprzedała swoich zasobów kryptowaluty. Czytaj więcej TUTAJ.