Forsal logo

Jaka przyszłość czeka polską walutę? Oto najnowsza prognoza

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
3 stycznia 2024, 17:56
złoty, złotówka
Złoty/shutterstock
Na koniec I kw. 2024 r. złoty umocni się względem euro i dolara – wynika z prognozy PKO BP, opublikowanej w środę w „Kwartalniku walutowym”. Bank spodziewa się, że kurs euro wyniesie 4,30 zł, a dolara 3,84 zł.

„Oczekujemy dalszego wzmocnienia złotego w relacji do głównych walut, jednak w zdecydowanie mniejszej skali w porównaniu ze spektakularnym ostatnim kwartałem 2023 r. Aprecjację wspierać będą perspektywy silnego wzrostu polskiego PKB, w szczególności w porównaniu do krajów rozwiniętych oraz napływ funduszy związanych z Krajowym Planem Odbudowy” – zauważył strateg PKO BP Andrzej Kiedrowicz w opublikowanym w środę „Kwartalniku Walutowym”. Publikacja została opracowana przez Biuro Strategii Rynkowych PKO BP.

Zdaniem Kiedrowicza polskiej walucie powinien sprzyjać także spadek rentowności obligacji skarbowych na rynkach bazowych wraz z rosnącymi oczekiwaniami na rozpoczęcie cykli luzowania pieniężnego w USA i strefie euro. Strateg PKO BP zastrzegł, że jednocześnie narastająca presja rynkowa na wznowienie obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, brak wyraźnego ożywienia gospodarczego w Europie i Chinach oraz osłabienie koniunktury w USA „mogą wywołać wzrost awersji do ryzyka na rynkach finansowych i w konsekwencji ograniczyć przestrzeń do umocnienia złotego”.

„Prognozujemy, że na koniec I kw. 2024 r. złoty umocni się względem euro i dolara do poziomów odpowiednio 4,30 i 3,84 przy kursie EUR/USD 1,12” – wskazano w „Kwartalniku Walutowym”.

Kiedrowicz zwrócił uwagę, że koniunktura gospodarcza w Polsce poprawia się, począwszy od połowy ubiegłego roku. Zdaniem ekonomistów PKO BP, dynamika wzrostu PKB w ostatnim kwartale 2023 r. prawdopodobnie przekroczyła 2 proc., dzięki silniejszej konsumpcji oraz solidnym inwestycjom i eksportowi.

„W bieżącym roku ożywienie będzie nabierać tempa i według naszych prognoz produkt krajowy brutto ma szanse urosnąć o blisko 4 proc., co powinno przyciągać zagraniczny kapitał inwestycyjny i tym samym sprzyjać umocnieniu polskiej waluty. Postępujący spadek inflacji prowadzi do wzrostu realnych stóp procentowych i w I kw. 2024 r. będą już one dodatnie, co w wyniku poprawy dyferencjału pomiędzy Polską a rynkami bazowymi skłania inwestorów do zawierania transakcji typu carry trade na złotym (lokowanie uzyskanej waluty o niskiej stopie procentowej w instrumenty o wyższej rentowności, nominowane w innej walucie - PAP)” – prognozuje Andrzej Kiedrowicz.

Według niego nadwyżka na rachunku obrotów bieżących powinna przekroczyć na koniec 2023 r. roku 1 proc. PKB i utrzymać się powyżej tego poziomu również w 2024 r. Poprawa warunków wymiany handlowej, skutkująca „lepszymi parametrami równowagi zewnętrznej” będzie „fundamentalnie wspierać złotego, ale barierę dla silniejszej aprecjacji stanowi negatywny wpływ mocnej waluty na rentowność eksportu, szczególnie w warunkach słabej koniunktury u europejskich partnerów handlowych” - zauważył.

„Mocny złoty stanowiący problem dla eksporterów przy spadku inflacji w okolice górnego ograniczenia celu inflacyjnego NBP, którego się spodziewamy w marcu lub kwietniu br., prawdopodobnie skłoni Radę Polityki Pieniężnej do wznowienia cyklu obniżek stóp procentowych, co zmniejszy napływ kapitału spekulacyjnego do polskich instrumentów dłużnych” – ocenił strateg banku.

Przypomniał, że pod koniec 2023 r. wpłynęło do Polski 5 mld euro zaliczki z programu RePowerEU, a zapowiadane przez rząd zmiany legislacyjne, mające na celu wypełnienie tzw. kamieni milowych określonych w Krajowym Planie Odbudowy, otwierają „drogę do wypłaty zawnioskowanej już transzy unijnych środków w wysokości 6,9 mld euro”. Zdaniem stratega PKO BP trudno jest ocenić, czy waluta będzie wymieniana bezpośrednio na rynku czy w banku centralnym, jednak „bez wątpienia otrzymane środki i perspektywa napływu kolejnych będą wspierać złotego, a co najmniej wpływać na jego notowania stabilizująco”.

„Spodziewamy się utrzymania pozytywnych nastrojów na globalnym rynku finansowym w związku z postępującą dezinflacją i dalszym spadkiem rynkowych stóp procentowych na rynkach bazowych pod wpływem narastających oczekiwań na rozpoczęcie cykli obniżek stóp procentowych w rozwiniętych gospodarkach. Zakładamy, że zarówno Fed jak i EBC rozpoczną łagodzenie polityki pieniężnej w I połowie 2024 r. z większym prawdopodobieństwem wcześniejszego startu po stronie amerykańskiego banku centralnego” – dodano w prognozie PKO BP.

Andrzej Kiedrowicz ocenił, że wynikający z grudniowych projekcji FOMC spadek realnych stóp procentowych w USA w 2024 r. „będzie wspierał aktywa ryzykowne”. Wskazał, że powinno to - wraz z niskimi w stosunku do ubiegłego roku cenami surowców energetycznych - premiować zarówno euro jak i waluty rynków wschodzących kosztem amerykańskiego dolara.

„Jednak przedłużająca się stagnacja niemieckiej gospodarki oraz brak wyraźnego ożywienia w Chinach, będą te pozytywne dla krajów rozwijających się tendencje osłabiały. Dodatkowo, coraz wyraźniejsze stają się symptomy wskazujące na spowolnienie amerykańskiej gospodarki, co rozbudzając obawy o nadejście globalnej recesji ogranicza popyt na ryzykowne aktywa, w tym waluty rynków wschodzących” – ocenił ekonomista PKO BP. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj