Shopping po japońsku. Jak wydają pieniądze mieszkańcy trzeciej gospodarki świata

Ten tekst przeczytasz w 8 minut
13 listopada 2012, 05:40
Japońskie uczennice w sklepie
„Jeżeli coś istnieje, to można to kupić w Tokio” – piszą przewodniki, a rzeczywistość niewiele odbiega od tej obiegowej opinii. Różnorodność sklepów i towarów w japońskiej stolicy może przyprawić o zawrót głowy, podobnie zresztą jak w pozostałych częściach kraju. Tematu nie da się wyczerpać nawet w ramach najbardziej obszernej galerii zdjęć. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na najciekawsze i najbardziej charakterystyczne zjawiska, które udało mi się podpatrzyć w Japonii. Na zdjęciu sklep z biżuterią na Harajuku w Tokio./Forsal.pl
Zbliża się sezon przedświątecznych zakupów. Zanim ogarnie nas sklepowa gorączka warto rzucić okiem, jak robią to na drugim końcu świata. Redaktor Forsal.pl przedstawia relację z podróży po sklepach, butikach i restauracjach Japonii.

.

1091716-2.jpg
Jednym z silników, który napędza japońskie zamiłowanie do zakupów jest moda. Ulice metropolii zadziwiają różnorodnością street fashion. Każda subkultura bez problemu znajdzie sklep, w którym może zaopatrzyć się w ubrania i akcesoria odpowiednie do jej stylu. Na zdjęciu Harajuku - handlowa ulica w Tokio.
1091732-3.jpg
Japończycy przywiązują dużą wagę do wyglądu zewnętrznego. Mężczyźni ubierają się zazwyczaj zgodnie z kanonami elegancji. Kobiety odsłaniają nogi, a zasłaniają dekolty. Obowiązkową pozycję w damskim stroju stanowią buty na wysokim obcasie. Na zdjęciu sklep odzieżowy w Osace.
1091748-4.jpg
Innym niezbędnym elementem wizerunku japońskiej kobiety są sztuczne rzęsy. Kształt, rozmiar i rodzaj można dopasować wedle gustu. Na zdjęciu stoisko w galerii w Matsumoto.
1091764-5.jpg
Natomiast widok osoby w tradycyjnym japońskim stroju (kimono lub jukata) należy do rzadkości. Sklepy oferujące ten asortyment w znacznej mierze nastawione są na turystów. Na zdjęciu wnętrze sklepu z kimonami w Osace.
1091780-6.jpg
Wśród Japończyków uznaniem cieszą się marki europejskie. Na zdjęciu sklep Zary w Osace.
1091796-7.jpg
Specyficzną cechą Japonii jest zamiłowanie do stylu „kawaii”, pojęcia które można przetłumaczyć, jako „słodki, uroczy”. Dlatego ubrania mają dużo falbanek, koronek, kokardek itp., na dodatkach często pojawiają się motywy kotków i innych zwierząt, a jednym z najpopularniejszych kolorów jest różowy. Na zdjęciu walizki „kawaii” w galerii w Matsumoto.
1091812-8.jpg
Kawaii mogą być również kubki…
1091828-9.jpg
… przytulanki…
1091844-10.jpg
… a nawet manekin z głową królika.
1091860-11.jpg
Wszechobecność słodyczy nie oznacza jednak, że w Japonii nie można znaleźć bardziej przerażających towarów. Wnioskując po liczbie gadżetów na wystawach, moda na Halloween przyjęła się w Japonii doskonale. Na zdjęciu sklep DAISO w Osace.
1091876-12.jpg
Inne zachodnie trendy kulturowe są przyjmowane i przekształcane. Będąc w Japonii zauważyłem np. modę na ozdoby nawiązujące do chrześcijaństwa. Dostępne w ofercie sklepów jubilerskich krzyże i medaliki występują w klasycznej, znanej z Europy postaci, jak i w różnych modyfikacjach. Na zdjęciu wnętrze sklepu w Tokio.
1091892-13.jpg
Również japońskie sklepy spożywcze różnią się od europejskich. Oferują m.in. znacznie więcej gotowych zestawów obiadów. Kupione danie można podgrzać na miejscu w kuchence mikrofalowej, a posiłek instant zalać wrzątkiem.
1091908-14.jpg
Japończycy mogą również kupić znacznie więcej rodzajów Kit Kata niż my.
1091924-15.jpg
Kolejną cechą odróżniającą Japonię od Polski są witryny restauracji. Oprócz menu widzimy bowiem plastikowe modele serwowanych dań. Trzeba przyznać, że to duże ułatwienie dla turystów, nieznających japońskiego alfabetu i znacznie lepsze rozwiązanie od podretuszowanych fotografii. Na zdjęciu stoisko z naleśnikami na głównej ulicy Miyazaki.
1091940-16.jpg
A tak wygląda wystawa restauracji z owocami morza w Osace.
1091956-17.jpg
Oprócz ubrania i jedzenia, Japończycy wydają również pieniądze na kosmetyki. Mogą kupić je w takich wyspecjalizowanych sklepach, jak na zdjęciu…
1091972-18.jpg
Albo w sklepach „wszystko po 100 jenów”. Najbardziej znaną marka tego typu jest DAISO, w którym można kupić praktycznie wszystko. Na zdjęciu sklep sieci w Osace.
1091988-19.jpg
Innym typowo japońskim sklepem jest MUJI– marka, której najbliższym europejskim odpowiednikiem jest IKEA. Sklep oferuje elementy wyposażenia wnętrz, odzież i akcesoria domowe. Okazało się jednak, że nie jest to aż tak wielka egzotyka. Sklep MUJI znajduje się bowiem choćby w warszawskim centrum handlowym Arkadia. Na zdjęciu wnętrze sklepu w Tokio.
1092004-20.jpg
„Mieszkańcy Tokio robią zakupy, tak samo jak pracują – długo i wytrwale” – pisze Lonely Planet. Tłumy klientów wypełniają sklepy i pobliskie trasy komunikacyjne. Na zdjęciu ulica handlowa w Tokio.
1092020-21.jpg
Istnieje jednak miejsce w Japonii, gdzie nie trzeba być człowiekiem, by wejść do sklepu. Święte jelenie w mieście Nara chodzą po ulicach nie niepokojone przez ludzi…
1092036-22.jpg
W przeciwieństwie do ludzi, jeleń w sklepie może dostać jedzenie za darmo.
1092052-23.jpg
Może również dostać je od turysty na ulicy.
1092068-24.jpg
Zazwyczaj turyści karmią jelenie specjalnymi ciastkami, kupionymi w sklepach z pamiątkami.
1092084-25.jpg
Na koniec trzeba zauważyć, że Japończycy wydają pieniądze nie tylko na jedzenie, ubranie i inne dobra doczesne, lecz również na sprawy duchowe. Jednym ze sposobów takiej inwestycji jest datek na potrzeby świątyni. W Kioto w zamian za donację postawiona zostanie brama Tori. Jak wynika z cennika ceny wahają się od mniej więcej 7,2 tys. do niemal 54 tys. zł.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj