Rozmowa o pracę: 8 znaków, że nie powinieneś przyjmować oferty pracy

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
12 grudnia 2013, 04:51
Rozmowa kwalifikacyjna
1. Osoba, z którą jesteśmy umówieni, bardzo się spóźnia. „Lekceważenie czyjegoś czasu nie tylko jest niegrzeczne, ale też szkodzi biznesowi” – tłumaczy portalowi Business Insider doradca zawodowy Dana Manciagli. Owszem, obsunięcia w grafikach się zdarzają, jednak jeżeli osoba mająca przeprowadzić z tobą rozmowę przychodzi na spotkanie znacząco po czasie, powinna zapalić ci się lampka ostrzegawcza./ShutterStock
Odbywanie rozmów kwalifikacyjnych jest niezwykle stresujące, jednak dbając o to, jak wypadniemy, nie powinniśmy zapominać o wnikliwym przyjrzeniu się firmie, do której aplikujemy. Portal Business Insider wskazał osiem sytuacji, które świadczą o tym, że nie powinniśmy przyjmować oferty pracy.

Odbywanie rozmów kwalifikacyjnych jest niezwykle stresujące, jednak dbając o to, jak wypadniemy, nie powinniśmy zapominać o wnikliwym przyjrzeniu się firmie, do której aplikujemy. Portal Business Insider wskazał osiem sytuacji, które świadczą o tym, że nie powinniśmy przyjmować oferty pracy.

952729-plotka-kobiety.jpg
2. Rekruter oczernia osobę, którą masz zastąpić na stanowisku. O ile powinieneś dowiedzieć się jak najwięcej o swoim przyszłym stanowisku, zadaniach i strukturze firmy, wystrzegaj się menedżerów obmawiających byłych pracowników lub osobę, dla której obecnie pracuje. Jak tłumaczy Melissa Gentile, rekruterka z Nowego Jorku, takie zachowanie źle świadczy o zatrudniającym, a także o samej firmie.
1586057-drzemka-w-pracy-sen-praca.jpg
3. Zatrudniający nie przeanalizował twojego CV. Rekruter prawdopodobnie spotyka się jednego dnia z wieloma kandydatami, jednak nie usprawiedliwia to zupełnego braku wiedzy o osobie, z którą ma prowadzić rozmowę. Jest to niepokojący sygnał, jednak możemy przekuć go na swoją korzyść – rozpoczynając spotkanie od słów „proszę powiedzieć coś o sobie” rekruter oddaje nam inicjatywę, dzięki czemu możemy zaprezentować się w korzystny dla nas sposób. Ważne jest też, kim jest osoba, która nie przygotowała się na rozmowę z nami – jeżeli jest to tylko pracownik HR, ma to mniejsze znaczenie niż w przypadku, gdy naszym CV nie zainteresował się manager będący naszym potencjalnym przełożonym.
896485-przepracowana-kobieta.jpg
4. Przyszły potencjalny przełożony nie potrafi dokładnie wyjaśnić, na czym będą polegały twoje zadania. Jak wyjaśnia w rozmowie z serwisem Business Insider konsultant HR David Lewis, po odbyciu rozmowy powinniśmy być w stanie z łatwością opowiedzieć naszym znajomym o swojej przyszłej pracy. Jeżeli w trakcie spotkania z rekruterem nie mamy jasnej wizji zadań, nie powinniśmy bać się zapytać o nie naszego przyszłego pracodawcy.
1406258-rekrutacja.jpg
5. W firmie, do której aplikujemy, występuje duża rotacja na stanowiskach pracy lub słynie ona z toksycznej atmosfery pracy. Sprawdzenie, co o klimacie pracy u naszego potencjalnego pracodawcy mówią "znajomi znajomych", to jeden z obowiązków przed pójściem na rozmowę o pracę. Zaniepokoić powinna nas także duża rotacja na stanowisku, na które aplikujemy.
1653088-.jpg
6. Jedyne opinie, jakie znajdujemy o firmie w sieci, są negatywne. W internecie znajdziemy wiele miejsc (takich jak fora czy grupy dyskusyjne), w których pracownicy mogą wypowiedzieć się na temat swoich byłych i obecnych pracodawców. Jeżeli wszystkie opinie, na jakie natrafiamy, są negatywne, powinna nam się zapalić ostrzegawcza lampka. W szczególności, jeżeli w niepochlebnych wypowiedziach powtarzają się te same elementy – takie jak niskie kompetencje kadry zarządzającej, słaba komunikacja, czy niskie morale.
1486276-rekrutacja.jpg
7. Rekruter zadaje osobiste pytania. Rozmowa kwalifikacyjna powinna być obiektywna, a nie emocjonalna – tłumaczy serwisowi Business Insider Melissa Gentile. Rozmowa nie powinna nigdy skupiać się na życiu osobistym kandydata. Mówiąc ogólnie – wszelkie osobiste pytania – o rodzinę czy stan cywilny – są nie do zaakceptowania.
395255-shutterstock-61545922.jpg
8. Osoba przeprowadzająca rozmowę w czasie spotkania sprawdza e-maile lub ciągle odbiera telefony. Żyjemy w erze cyfrowej, jednak nie oznacza to, że ciągłe zerkanie na telefon jest czymś naturalnym. Jeżeli pracownik firmy nie poświęca ci wystarczająco dużo uwagi w czasie rozmowy o pracę, istnieją małe szanse, że będzie to robił w czasie waszej przyszłej współpracy. Ponownie należy zwrócić uwagę na to, z kim rozmawiamy – jeżeli wyłącznie z rekruterem, nie powinniśmy się bardzo przejmować, jednak lekceważenie ze strony przyszłego bezpośredniego przełożonego jest już znacznie bardziej niepokojące.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj