Przesuwa się termin ukończenia gazoportu w Świnoujściu. Do tego jeśli gazowniczy koncern nie renegocjuje warunków dostaw skroplonego gazu z Kataru, straci na dostawach setki milionów złotych rocznie.
Przesuwa się termin ukończenia gazoportu w Świnoujściu. Jeśli gazowniczy koncern nie renegocjuje warunków dostaw skroplonego gazu z Kataru, straci na dostawach setki milionów złotych rocznie.
<
– Szansa na dotrzymanie również tego terminu jest niewielka – uważa jednak Andrzej Szczęśniak, analityk rynku paliw. Jego zdaniem kłopotem może się okazać konieczność dokonania poprawek części prac, które wykonano we wczesnej fazie projektu.
– Spółka pozostaje w stałym operacyjnym kontakcie ze stroną katarską. Do tego celu został powołany specjalny zespół ekspertów – informuje biuro prasowe PGNiG.
Kamil Kliszcz przypomina, że cena LNG z Kataru była negocjowana w zupełnie innych warunkach. Obecnie jest zbliżona do wysokich cen, jakie obowiązują na rynku azjatyckim, a nie europejskim. Takie kraje jak Japonia czy Korea Południowa płacą za 1 tys. m sześć. płynnego gazu ok. 550 dol., podczas gdy państwa Unii Europejskiej średnio prawie 150 dol. mniej.
Spadki kursu
To może oznaczać dla koncernu kilkusetmilionowe straty. Qatargas ma bowiem dostarczać co roku 1 mln ton skroplonego gazu rocznie (tona LNG to ok. 2,19 m sześc.).
–Myślę, że ostatnie spadki kursu PGNiG wynikają z obaw o to, że spółka nie zdoła renegocjować kontraktu i zostanie z nadmiarem drogiego gazu – mówi Kasowicz. Jeszcze trzy miesiące temu za akcję gazowego koncernu płacono na giełdzie ponad 6 zł. Wczoraj kurs wynosił 5 zł.
Kraje unijne wśród największych odbiorców skroplonego gazu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|
