To, czy czujemy się zawodowo pewnie widać nawet w naszej służbowej
korespondencji. O jej wydźwięku decydują czasem pojedyncze i zupełnie
niepotrzebnie wstawiane słowa. Co powinno zniknąć z naszego słownika?
.
Czytanie i odpowiadanie na maile zajmuje sporą część dnia pracy. By ogarnąć zalew korespondencji, uczymy się ją sprytnie przeglądać. Wiele maili od razu kasujemy, inne tylko pobieżnie przeglądamy. Wyławiamy z szumu informacyjnego te naprawdę istotne albo ciekawe. Jak zatem pisać maile, które nie tylko będą czytane, ale też zbudują nam markę profesjonalisty?
<
<
<
<
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Monsterpolska
Zobacz
|
