Dekret Bieruta i jego długie konsekwencje
Spór dotyczy kamienicy przy ul. Środkowej na warszawskiej Pradze, przejętej w 1950 r. na podstawie tzw. dekretu Bieruta, czyli dekretu o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy z 1945 r., wydanego przez Bolesław Bierut.
To właśnie na mocy tego aktu tysiące warszawskich nieruchomości przeszło na własność państwa. Część decyzji, jak twierdzą spadkobiercy, zapadała z rażącym naruszeniem prawa.
W tej sprawie ojciec obecnej skarżącej już w 1957 roku złożył wniosek o zwrot budynku lub odszkodowanie. Wniosek nie został jednak rozpoznany.
Nowelizacja k.p.a. zamknęła drogę po 30 latach
Sytuację skomplikowała nowelizacja kodeksu postępowania administracyjnego z 2021 r. Zgodnie z nowymi przepisami postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej nie mogą być wszczynane po upływie 30 lat od jej doręczenia lub ogłoszenia. Sprawy wszczęte po tym terminie, a niezakończone przed wejściem w życie ustawy, podlegają umorzeniu z mocy prawa.
Na tej podstawie minister rozwoju umorzył postępowanie dotyczące kamienicy.
Pełnomocnik spadkobierczyni argumentował jednak, że sprawa była już w toku, skoro wniosek z 1957 r. nigdy nie został formalnie rozpoznany. W jego ocenie zastosowanie nowych przepisów do takiej sytuacji narusza zasadę praw nabytych i ochrony interesów obywatela.
WSA uchyla decyzję ministra
Sprawa trafiła do Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który w październiku 2022 r. uchylił decyzję ministra. Sąd uznał, że uzasadnienie umorzenia było niewystarczające i nie wyjaśniało w sposób przekonujący, czy rzeczywiście spełnione zostały przesłanki do zastosowania 30-letniego terminu.
WSA nie przesądził jednak merytorycznie o zasadności roszczeń, wskazał jedynie, że decyzja była przedwczesna.
NSA: trzeba zbadać wniosek z lat 50.
Minister złożył skargę kasacyjną, a sprawą zajął się Naczelny Sąd Administracyjny.
NSA uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Sąd II instancji uznał, że sąd pierwszej instancji powinien dokładniej przeanalizować znaczenie wniosku z 30 grudnia 1957 r. oraz ustalić, jaki wpływ na sprawę ma decyzja wywłaszczeniowa z 1950 r.
Jak podkreślono w uzasadnieniu, bez pełnej analizy historycznych dokumentów nie można wydać ostatecznego rozstrzygnięcia.
Trzecie pokolenie przed sądem
Ta sprawa to przykład wieloletnich sporów reprywatyzacyjnych, w których dziś występują już wnuki dawnych właścicieli. Celem postępowania administracyjnego nie jest bezpośrednio odzyskanie nieruchomości, lecz otwarcie drogi do dochodzenia odszkodowania przed sądem cywilnym, poprzez stwierdzenie, że decyzja sprzed dekad została wydana z rażącym naruszeniem prawa.
Nowelizacja z 2021 r. miała definitywnie zakończyć tego typu postępowania po upływie 30 lat. Orzeczenie NSA pokazuje jednak, że w praktyce kluczowe znaczenie może mieć to, czy i kiedy faktycznie wszczęto postępowanie oraz czy wnioski sprzed dekad zostały prawidłowo rozpoznane.
Spór o jedną kamienicę na Pradze staje się więc symbolem szerszego problemu: jak pogodzić zasadę stabilności decyzji administracyjnych z prawem do dochodzenia sprawiedliwości za bezprawne wywłaszczenia z czasów PRL.