W rok przemysł podniósł produkcję blisko o 10 procent i długi na rekordowe 8,6 mld zł zaległości

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
dzisiaj, 10:05
Przemysł i produkcja rośnie. Jednocześnie nie poprawiają się finanse i rośnie zadłużenie. Prym wiedzie branża mięsna.
Przemysł i produkcja rośnie. Jednocześnie nie poprawiają się finanse i rośnie zadłużenie. Prym wiedzie branża mięsna./Forsal.pl
Z jednej strony widzimy wzrost produkcji i sygnały poprawy aktywności gospodarczej, z drugiej narastające problemy z utrzymaniem płynności finansowej. Z danych BIG InfoMonitor i bazy BIK wynika, że zaległe zadłużenie w sektorze przemysłu przekroczyło rekordowe 8,6 mld zł, zwiększając się w skali roku o niemal 1,6 mld zł

Największe problemy finansowe koncentrują się wśród producentów żywności oraz wyrobów metalowych, natomiast jedną z branż o najwyższym wzroście zaległości pozostaje branża mięsna.
Branża mięsna zwiększyła zaległe zadłużenie o ok. 125 mln zł (23 proc. r/r), a łączna wartość niespłaconych zobowiązań firm z tego segmentu wynosi blisko 665 mln zł.

Przemysł odbił i produkcja rośnie

Według danych GUS, w marcu, rok do roku (rdr) wzrosła znacząco produkcja sprzedana branży przemysłowej, o 9,4 proc. Cały sektor przemysłu odnotował jeden z najlepszych wyników od 2022 r.
Na poprawę wyników branży najmocniej wpłynęły m.in. przetwórstwo żywności, górnictwo oraz produkcja wyrobów z metali, które odnotowały wyraźne wzrosty aktywności. Marcowe dane pokazały więc, że przemysł potrafi zaskoczyć skalą odbicia nawet w wymagającym otoczeniu gospodarczym.

Widać wyraźnie, że zwiększenie aktywności w sektorze produkcji nie powoduje adekwatnej poprawy kondycji finansowej firm. Z danych zgromadzonych w rejestrze BIG InfoMonitor oraz bazie Biura Informacji Kredytowej wynika, że na koniec marca br. zaległe zobowiązania przetwórstwa przemysłowego przekroczyły 8,6 mld zł. W ciągu roku ich wartość wzrosła o blisko 1,6 mld zł, czyli 22,7 proc. r/r. Jednocześnie liczba firm z problemami w spłacie zaległości spadła o około 1800 podmiotów do poziomu 26 263 firm.
- Przemysł zwiększa produkcję i odbija w danych Głównego Urzędu Statystycznego, ale jednocześnie pogłębia się problem zaległego zadłużenia, co potwierdzają dane zgromadzone w naszych rejestrach. Oznacza to, że poprawa koniunktury nie jest jeszcze na tyle silna, by realnie wpływać na poprawę kondycji płatniczej firm. Jednocześnie skala obciążenia finansowego jest wyraźnie widoczna w ujęciu jednostkowym - na jedną firmę w branży przemysłowej przypada średnio ok. 328 tys. zł zaległych długów, podczas gdy jeszcze przed rokiem było to 250 tys. zł. – komentuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Dodatkowo z badań Skanera MŚP BIG InfoMonitor wynika, że przedsiębiorcy nadal funkcjonują w warunkach wysokiej niepewności. 28 proc. firm obawia się wzrostu kosztów działalności, co czwarta wskazuje na ryzyko niekorzystnych zmian podatkowych, a co piąta na niepewność geopolityczną.
To czynniki, które mogą ograniczać skłonność do inwestycji i nie sprzyjają poprawie płynności finansowej.

Przemysł spożywczy i metalowy ma finanse w najgorszej kondycji

Największe problemy finansowe w przetwórstwie przemysłowym koncentrują się w kilku kluczowych, a jednocześnie szczególnie wrażliwych kosztowo gałęziach gospodarki. Najwyższy poziom zaległości notuje produkcja artykułów spożywczych (PKD 10), gdzie niespłacone zobowiązania sięgają ok. 1,5 mld zł i w skali roku wzrosły o ponad 151 mln zł (11,1 proc.).
To dział szczególnie narażony na wahania cen surowców rolnych, energii oraz presję cenową ze strony handlu detalicznego, co bezpośrednio przekłada się na ograniczoną marżowość firm.

Drugim działem o istotnej skali zadłużenia pozostaje produkcja metalowych wyrobów gotowych (PKD 25), gdzie zaległe długi firm wynoszą ponad 1,3 mld zł. Problemy z terminową obsługą zobowiązań dotykają w tym przypadku już ponad 5 tys. przedsiębiorstw, co dobrze ilustruje skalę presji kosztowej i osłabienia koniunktury w branżach silnie powiązanych z przemysłem oraz budownictwem.
- W produkcji, szczególnie w sektorach związanych z przemysłem ciężkim, coraz wyraźniej widoczny staje się niedobór wykwalifikowanych pracowników. Firmy sygnalizują, że ograniczona podaż specjalistów na rynku pracy zaczyna być istotną barierą dla bieżącej działalności, a także negatywnie wpływa na ich plany rozwojowe. Potwierdzają to również nasze badania - już 20 proc. firm z sektora produkcji obawia się problemów z pozyskiwaniem pracowników. W efekcie mogą występować trudności zarówno z szybkim kompletowaniem zespołów do nowych projektów, jak i z utrzymaniem stabilnego rytmu produkcji. W praktyce może to zwiększyć ryzyko opóźnień i zaburzeń w realizacji zamówień – tłumaczy dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Zadłużona branża mięsna ciągnie przemysł w dół

Na tle całego sektora szczególnie dynamicznie rośnie zaległe zadłużenie w branży mięsnej (PKD 101 - przetwarzanie i konserwowanie oraz produkcja wyrobów z mięsa), gdzie przyrost zaległych zobowiązań wyniósł r/r ok. 125 mln zł.
Choć w ujęciu całego przemysłu segment ten nie generuje najwyższej wartość zaległości, to w obrębie produkcji artykułów spożywczych pozostaje jednym z najbardziej obciążonych finansowo. Łączna wartość zaległego zadłużenia producentów mięsa przekroczyła 664 mln zł, co stanowi blisko 1/10 wszystkich niespłaconych zobowiązań całego sektora przemysłowego.

Branża mięsna bardzo dobrze pokazuje dziś skalę wyzwań, z jakimi mierzy się dziś całe przetwórstwo przemysłowe. To segment działający na niskich marżach i wyjątkowo wrażliwy na wzrost kosztów energii, surowców i pracy, a przy tym wysoce konkurencyjny. W takich warunkach pogorszenie płynności pojawia się szybciej i ma bardziej dotkliwy charakter niż w innych sektorach. W czasie gdy polska gospodarka wychodzi ze spowolnienia, część firm nie zdołała udźwignąć wzrostu kosztów z ostatnich lat. Problemy nie znikają, lecz kumulują się w najbardziej zadłużonych segmentach i branżach.
- Dzisiejszy obraz przemysłu to jednocześnie odbicie i rosnące napięcia. Produkcja rośnie, a wraz z nią nasila się presja na przedsiębiorstwa. Coraz częściej muszą walczyć nie tylko o rentowność, ale również o utrzymanie płynności. To pokazuje jak ważna jest stała kontrola kondycji finansowej partnerów biznesowych, zarówno na etapie nawiązywania współpracy, jak i w trakcie jej trwania – podsumowuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj