Klimat kontra niezależność banku centralnego [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
15 sierpnia 2021, 11:52
co2, klimat, zanieczyszczenie powietrza
<p>co2, klimat, zanieczyszczenie powietrza</p>/Shutterstock
Czy w imię ratowania klimatu należy sięgnąć po centralne planowanie? To kwestia, która raz na jakiś czas (ale coraz częściej) elektryzuje debatę publiczną. Ciekawym odpryskiem tego sporu jest temat niezależności banku centralnego. Czy ona też powinna być ograniczona w obliczu zielonych wyzwań? Wielu twierdzi, że jak najbardziej.

Za takim ograniczeniem opowiadają się np. ekonomiści Luke Bartholomew i Paul Diggle. W swoim nowym tekście przypominają, że w ostatnim ćwierć wieczu mandat banków centralnych w kapitalistycznych gospodarkach interpretowany bywał zazwyczaj bardzo wąsko. Taki bank to przecież niedemokratyczne, merytokratyczne ciało decyzyjne, którego głównym zadaniem jest troska o stabilność cen. Kropka. Ewentualnie może dbać o bliżej niesprecyzowane „ogólne zasady gospodarcze”. Ale tylko wtedy, jeśli da się to pogodzić ze stabilnością wartości pieniądza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj