Prace nad nową tarczą toczą się przede wszystkim w kancelarii premiera, Ministerstwie Finansów oraz Polskim Funduszu Rozwoju (PFR) i – jak zapewniają nasi rozmówcy – mają się ku końcowi. – Jak tylko zaczęły się sankcje na Rosję, premier zlecił analizy pod kątem kosztów obecnej sytuacji dla naszej gospodarki – twierdzi jeden ze współpracowników szefa rządu.
Zatrzymać wzrost cen
Pakiet planowanych rozwiązań ma objąć m.in. kontynuowanie działań mających na celu łagodzenie skutków wzrostu cen. – Inflacja stała się obecnie głównym problemem i największym zagrożeniem, łącznie ze scenariuszem stagflacji – mówi nam współpracownik premiera. Dlatego tarcza anty putinowska będzie zawierała w sobie elementy tarczy antyinflacyjnej, która wstępnie miała dotyczyć tylko pierwszego półrocza 2022 r. – Trwają dyskusje, czy mają zostać wydłużone na razie na kwartał, czy od razu do końca roku – podkreśla jeden z naszych rozmówców.
W ramach łagodzenia skutków podwyżek cen na stole leży także pomysł dopłat do dramatycznie drożejących nawozów, co miałoby pozwolić na obniżkę kosztów produkcji żywności.
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.
