Rewolucja Trumpa zjada własny ogon? Jest nowy trend na rynkach: inwestorzy pozbywają się wszystkiego, co amerykańskie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
23 kwietnia 2025, 08:15
Donald Trump
Rewolucja Trumpa zjada własny ogon? Jest nowy trend na rynkach: inwestorzy pozbywają się wszystkiego, co amerykańskie/Shutterstock
Wygląda na to, że rewolucja Donalda Trumpa zaczyna zjadać własny ogon. Chaotyczne decyzje administracji prezydenta USA, ataki na szefa Fed i wywołanie wojny handlowej sprawiły, że inwestorzy pozbywają się amerykańskich obligacji, akcji i uciekają od dolara. Światowe media piszą już o nowym trendzie na rynkach: "sell America", który polega na pozbywaniu się wszystkiego, co amerykańskie. Inwestorzy stawiają w ten sposób sprawę jasno: Ameryka nie jest już bezpiecznym miejscem do inwestycji.

Trend "sell America"

Pojawienie się trendu "sell America" to jasny sygnał wysyłany przez inwestorów - "wojna handlowa prezydenta Donalda Trumpa sprawia, że Ameryka nie jest bezpiecznym miejscem dla inwestycji" - ocenia CNN i przytacza na dowód zestaw danych.

Giełda szoruje po dnie

W ciągu trzech pierwszych tygodni kwietnia indeks Dow Jones Industrial Average stracił 9,1 proc. i był to najgorszy kwiecień od 1932 roku. Zresztą tylko jeden kwiecień okazał się gorszy od 1932 r. - w 1931 roku. Od początku drugiej kadencji Trumpa kurs dolara spadł o 5,5 proc. i to najgorszy wynik, odkąd zaczęto zbierać takie dane, za prezydentury Geralda Forda w 1974 roku. Tylko jeden raz odnotowano podobnie zły początek rządów - za pierwszej kadencji Trumpa dolar stracił 3 proc. w ciągu 63 dni handlowych.

Cena ropy leci w dół

Inwestorzy obawiają się globalnej recesji, toteż od początku drugiej prezydentury Trumpa cena ropy spadła o 19 proc. To najgorsze notowania surowca na początku rządów nowej amerykańskiej administracji od 1997 roku. Cena złota poszybowała o 25 proc. w górę od zaprzysiężenia Trumpa; żaden inny prezydent USA nie wygenerował takiego zapotrzebowania na złoto - podkreśla CNN.

Inwestorzy uciekają od amerykańskich obligacji

Inwestorzy uciekają od amerykańskich aktywów, nawet od uznawanych za najbezpieczniejsze papiery świata długoterminowych obligacji federalnych (Treasuries). Uciekają też od dolara. "Złoto może się okazać ostatnim walorem, który będzie schronieniem" dla inwestorów - pisze francuski dziennik ekonomiczny "Les Echos", choć zastrzega, że zyskują też niemieckie obligacje rządowe, euro, japoński jen i frank szwajcarski.

Ataki Trumpa na szefa Fed

"Economist" podkreśla, że po kolejnych atakach Trumpa na szefa Rezerwy Federalnej USA Jerome'a Powella rynki dały pokaz handlu, którego dewizą jest "sell America".

Bo jeśli nawet prezydent nie zdoła doprowadzić do zwolnienia szefa banku centralnego Ameryki, to należy pamiętać, że kadencja Powella kończy się za nieco ponad rok, a jego następcą może zostać ktoś, kto nie będzie już odporny na naciski prezydenta - wyjaśnia tygodnik.

Fed stoi na straży stabilności systemu finansowego, jest "kredytodawcą ostatniej szansy", ma gwarantować, że instytucje finansowe i rynki finansowe są w stanie dostarczać indywidualnym klientom i firmom (a także władzom lokalnym i regionalnym) środki i usługi na rozwój i inwestycje, nawet wtedy gdy gospodarka kraju "jest w poważnym stresie" - wyjaśnia Rezerwa Federalna na swych stronach.

Sytuacja podobna jak 1932 roku

Tymczasem oznaką poważnego stresu jest sygnał o "wotum nieufności" światowych inwestorów - konstatuje portal Politico, który przypomina, że fakt, iż kwiecień 2025 zapowiada się jako najgorszy miesiąc w finansach od 1932 roku, nie jest przypadkowy.

W 1930 roku weszła w życie tzw. ustawa celna Smoota-Hawleya, będąca reakcją na załamanie rynku w 1929 roku. Inicjatorami protekcjonistycznej regulacji, wprowadzającej cła na ponad 20 tys. towarów, byli senator Reed Smoot i kongresmen Willis Chatman Hawley. W 1932 roku konsekwencje wdrożenia tej ustawy stały się szczególnie dotkliwe, a Wielki Kryzys osiągnął apogeum.

Sytuacja na rynkach finansowych stała się tak kłopotliwym tematem dla administracji Trumpa, że - jak napisał w poniedziałek magazyn "The Atlantic" - "przez cały miniony tydzień Biały Dom instruował personel, by z naciskiem sprzedawał przekaz o deportacjach, imigracji, a nawet o Grenlandii, o wszystkim, byle oderwać uwagę (mediów) od gospodarki, która wpadła w dygot na skutek inicjujących wojnę ceł Trumpa". (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj