Kolejny kraj UE może przyjąć euro już w 2026 roku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 maja 2025, 08:43
Siedziba EBC
Kolejny kraj UE może przyjąć euro już w 2026 roku/Shutterstock
Bułgaria może wkrótce stać się 21. członkiem strefy euro i drugim krajem po Chorwacji, który w ciągu ostatniej dekady przyjmie wspólną walutę. Jak podaje dziennik "Financial Times", Sofia twierdzi, że jest na dobrej drodze, aby w 2026 r. wejść do strefy euro. Komisja Europejska kończy ocenę kryteriów konwergencji i opublikuje raport w tej sprawie na początku czerwca.

Bułgaria odraczała przyjmowanie wspólnej waluty

Brytyjski dziennik przypomniał, że przyjęcie euro przez Bułgarię zostało w ubiegłym roku odroczone w związku ze zbyt wysoką inflacją oraz kryzysem politycznym – w ciągu niespełna czterech lat parlament wybierano tam siedem razy.

Kryteria wejścia do strefy euro

Państwa UE, które chcą wejść do strefy euro, muszą wykazać, że ich średnia stopa inflacji nie przekracza więcej niż 1,5 pkt. proc. średniej stopy inflacji trzech państw strefy euro o najniższej inflacji. W 2024 r. była to Irlandia (1 proc.), Włochy (1,4 proc.) i Luksemburg (1,6 proc.). Ponadto należy spełnić inne kryteria, w tym dotyczące deficytu budżetowego, stabilności kursu walutowego i stabilności stóp procentowych.

Komisja Europejska poinformowała we wtorek, że kończy ocenę konwergencji Bułgarii, czyli warunków, które muszą być spełnione, aby kraj mógł przystąpić do strefy euro, i zamierza przyjąć raport na początku czerwca.

Premier Bułgarii Rosen Żelazkow powiedział w ubiegłym tygodniu, że jego kraj spodziewa się pozytywnego raportu o konwergencji. Zapewnił, że "państwo zagwarantuje bezpieczeństwo bułgarskich konsumentów również po wprowadzeniu euro”. "Obejmuje to zmiany prawne dotyczące przyjęcia euro, aby Bułgarzy mogli być spokojni o swoje oszczędności" – dodał.

Część osób boi się "szoku cenowego"

Jak przypomina "FT", prezydent Bułgarii Rumen Radew oraz kilka nacjonalistycznych partii otwarcie krytykuje wejście do strefy euro oraz podsyca obawy przed "szokiem cenowym" i utratą części oszczędności przez obywateli.

Prezydent ogłosił na początku maja, że chce przeprowadzić referendum ogólnokrajowe w celu opóźnienia przystąpienia kraju do strefy euro. Jak podał portal Politico, jest mało prawdopodobne, aby Trybunał Konstytucyjny tego kraju wydał na to zgodę, ponieważ już wcześniej orzekał, że takie głosowanie byłoby niezgodne z konstytucją.

Oświadczenie Radewa nie zostało też entuzjastycznie przyjęte w parlamencie, gdzie większość bułgarskich partii popiera przyjęcie euro.

W celu uniknięcia inflacji, która wystąpiła po utworzeniu demokratycznej republiki parlamentarnej, bułgarski lew został związany w 1997 r. z niemiecką marką, a po denominacji w 1999 r. - z euro.

Bułgaria byłaby 21. członkiem strefy euro i drugim krajem po Chorwacji, który dołączy do strefy euro w ciągu ostatniej dekady.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj