Choć firmy farmaceutyczne robią postępy w poszukiwaniu lekarstwa na chorobę, która wywołała najgorszą recesję od czasu Wielkiego Kryzysu, to jednak nie wiadomo kiedy te prace zakończą się sukcesem. Nie wiadomo też jak skuteczna będzie pierwsza partia szczepionek, w jaki sposób rozdystrybuować antidotum do ponad 7 miliardów ludzi, a nawet ilu z nich zgodzi się w ogóle zaszczepić.

Przyszłość globalnego wzrostu gospodarczego zależy od odpowiedzi na te pytania, ponieważ nowa fala pandemii oznacza obawy o zdrowie, a restrykcje wprowadzane przez rządy nadal ograniczają codzienne życie i handel.

Nawet jeśli pojawi się skuteczny system szczepień, nie będzie to natychmiastowe panaceum dla gospodarki, uważa Chris Chapman, który w funduszu Manulife Investment zarządza ponad 660 miliardami dolarów. „Jeśli chodzi o powrót do stanu sprzed Covid lub trendu wzrostowego, może to zająć więcej niż rok” - powiedział Chapman.

Przez dziesięciolecia światowa gospodarka opierała się na działaniach banków centralnych i ministrów finansów, którzy wyciągali ją z kryzysu, wychodząc z założenia, że ​​jeśli wpompujesz odpowiednią ilość pieniędzy do gospodarki, w końcu nastąpi ożywienie.

Reklama

Tym razem jest inaczej. Inwestorzy w poszukiwaniu oznak nadziei spoglądają na naukowców i wyniki testów szczepionek i leków, tak samo jak zastanawiają się nad planami stymulacyjnymi opracowywanymi w Waszyngtonie, Pekinie czy europejskich stolicach. Im dłużej będzie trwało poszukiwanie skutecznej szczepionki, tym słabsza będzie ekspansja gospodarcza.

Oczywiście nauka może jeszcze w najbliższym czasie dokonać wielkich przełomów. A zaszczepienie nawet niewielkiej części populacji, takiej jak pracownicy służby zdrowia i osoby najbardziej narażone na zakażenie, może mieć duże znaczenie dla wznowienia normalnego, codziennego życia. Oszczędności zgromadzone przez gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa w 2020 r. mogą zostać uwolnione w 2021 r.

Pfizer poinformował w tym miesiącu, że do końca listopada może ubiegać się o pozwolenie na użycie w nagłych wypadkach w USA szczepionki opracowanej z niemieckim partnerem BioNTech SE. Moderna, kolejny lider w tym wyścigu, również rozważa możliwość awaryjnego zatwierdzenia szczepionki w tym roku, jeśli w przyszłym miesiącu przyniesie ona pozytywne wyniki.

„Istnieje spora szansa, że ​​do późnej wiosny szczepionki będą dostępne w ilościach wystarczających do ochrony najsłabszych grup” - powiedział Neil Ferguson, epidemiolog z Imperial College London i były doradca rządu Wielkiej Brytanii w zakresie walki z COVID-19. „Ale przynajmniej do tego czasu życie pozostanie niestety równowagą między ponownym otwarciem społeczeństwa, a utrzymaniem wirusa w ryzach”.

Jednak nie wszystkie testy idą gładko. Johnson & Johnson w tym miesiącu wstrzymał badania kliniczne swojego preparatu przeciw Covid-19 po tym, jak uczestnik programu zachorował. Stało się to kilka tygodni po tym, jak AstraZeneca i Uniwersytet Oksfordzki zaprzestały badań z tego samego powodu. W piątek obie firmy ogłosiły plany wznowienia testów w USA.

Nawet jeżeli skuteczna szczepionka zostanie odkryta, to nie będzie koniec kłopotów. Logistyka dystrybucji nadal będzie oznaczać zakłócenia w pracy, podróżach i wypoczynku. A nie należy zapominać o tym, że tylko niewielka część populacji ma szansę otrzymać szczepionkę w pierwszej kolejności.

To wszystko oznacza kłopoty dla globalnego ożywienia gospodarczego, nawet jeśli dane ze Stanów Zjednoczonych i strefy euro pokażą, że w trzecim kwartale nastąpiła poprawa i gospodarka nie załamała się tak bardzo, jak wcześniej prognozowano.

Od dawna jednak nie mówi się już o wzroście w kształcie litery V, ponieważ na półkuli północnej zbliża się zima - a wraz z nią ryzyko łatwiejszego rozprzestrzeniania się wirusa. Dane zbierane przez Bloomberg Economics już wskazują na osłabienie aktywności w wielu krajach uprzemysłowionych w październiku, zwłaszcza w Europie.

„Wirus stwarza poważny element niepewności” - powiedział w zeszłym tygodniu w rozmowie z Bloomberg Television były prezes Rezerwy Federalnej Alan Greenspan. „Prognozowanie jest bardzo niepewne”.

Presję na zakończenie pandemii podkreśla wiedza o bliznach gospodarczych, które już są widoczne. Wśród nich: utracone miejsca pracy, rekordowe długi, bankructwa przedsiębiorstw, zanikanie umiejętności, utracone inwestycje, deglobalizacja, nadwyrężone zdrowie psychiczne i rosnące nierówności.

Z ostatnich badań wynika, że sama gospodarka USA doświadczy „dużych, trwałych niekorzystnych skutków ubocznych” pandemii w perspektywie długoterminowej, ponieważ wirus oznacza większy niepokój wśród społeczeństwa.

Nawet w tych częściach świata, w których wirus został w dużej mierze powstrzymany, konsumenci zachowują ostrożność. Chińska sprzedaż detaliczna dopiero teraz zaczęła przyspieszać, chociaż najpoważniejsze ograniczenia zostały zniesione już kilka miesięcy temu.

Istnieje również kwestia ponownych infekcji. Naukowcy odkryli, że możliwe jest zakażenie Covid-19 więcej niż jeden raz, z kilkoma potwierdzonymi przypadkami na całym świecie. To jest kolejny problem, który szczepionka może tylko częściowo rozwiązać.

Jest duże prawdopodobieństwo, że koronawirus, podobnie jak grypa, może wymagać regularnych szczepień, co oznacza, że ​​wirus będzie trudniejszy do opanowania niż oczekiwano, ostrzegł Graham Medley, profesor modelowania chorób zakaźnych w London School of Hygiene & Medycyna Tropikalna i członek panelu doradczego rządu brytyjskiego Covid-19.

„Jeśli druga i trzecia infekcja jest tak samo zakaźna jak pierwsza, a pierwsza generacja szczepionek nie jest zbyt skuteczna, to możliwe, że Covid-19 będzie nadal głównym aspektem życia do 2022 roku” - powiedział.