Omikron, trwała inflacja, jastrzębia polityka Fed, kryzys Evergrande w Chinach, problemy z niezależnością Tajwanu, kryzys na rynkach wschodzących, twardy brexit, kryzys euro i rosnące ceny żywności na Bliskim Wschodzie – to najważniejsze czynniki ryzyka w nadchodzącym roku, uważają analitycy Bloomberg Economics.

Oczywiście niektóre wydarzenia mogą mieć lepszy przebieg niż się spodziewamy. Rządy mogą zdecydować się na utrzymanie wsparcia publicznego. Najnowszy chiński plan pięcioletni może stać się katalizatorem większych inwestycji. A oszczędności zbudowane w pandemii pomogą sfinansować globalne szaleństwo wydatków.

Reklama

Omicron i kolejne lockdowny

Powrót coraz dotkliwszych obostrzeń i wymogów sanitarnych utrudnia ludziom korzystanie z takich usług, jak siłownia czy restauracja, a zachęca do kupowania dóbr trwałych. Obecnie jest jeszcze za wcześnie, by ostatecznie określić wpływ wariantu Omikron na dalszy przebieg pandemii Covid-19. Mimo najprawdopodobniej zwiększonej zakaźności, ta odmiana Covid-19 może okazać się mniej zabójcza. Potwierdzenie tej hipotezy przez naukowców pomogłoby światu zwiększyć poziom wydatków na usługi do stanu sprzed pandemii. Według prognozy Bloomberg Economics zrównoważenie wydatków może przyspieszyć globalny wzrost z 4,7 proc. do 5,1 proc.

Nowe warianty na horyzoncie

Ale możemy nie mieć tyle szczęścia: bardziej zaraźliwy i zabójczy wariant koronawirusa wywołałby potężny kryzys gospodarczy na świecie. Nawet trzymiesięczny powrót do najostrzejszych ograniczeń z 2021 r. może spowolnić wzrost w 2022 r. do 4,2 proc.

W takiej sytuacji popyt znacząco by osłabł, problemy z podażą na globalnych rynkach wzmocniłoby zamknięcie zakładów pracy i dalsze problemy logistyczne. W grudniu chińskie na miasto Ningbo, w którym znajduje się jeden z najbardziej ruchliwych portów na świecie, władze centralne nałożyły nowe obostrzenia. A to odbiło się negatywnie na ilości towarów, jakie zostały wysłane w świat.

Zagrożeni stagflacją

Na początku 2021 r. prognozowano, że Stany Zjednoczone zakończą rok z 2-proc. inflacją. Najnowsze dane pokazują, że wynosi ona blisko 7 proc. Konsensus rynkowy na 2022 rok po raz kolejny zakłada, że inflacja w przyszłym roku zbliży się do poziomów docelowych. Przyszłość pokaże, czy i jak bardzo analitycy się pomylili.

Pojawienie się mutacji Omikron to tylko jeden z potencjalnych czynników inflacjogennych. Rosnące dotąd gwałtownie w USA płace mogą się nie zatrzymać. Napięcia między Rosją a Ukrainą spowodują wzrost cen gazu. A ponieważ zmiany klimatyczne przynoszą więcej destrukcyjnych zjawisk pogodowych, ceny żywności mogą nadal zwyżkować.

Nowy wariant Sars-CoV-2 może równie dobrze wpłynąć na obniżenie cen ropy: kolejna fala zachorowań może znacząco ograniczyć liczbę podróży. Mimo to eksperci obawiają się nadejścia stagflacji (wysokiej inflacji połączonej ze stagnacją w gospodarce), na co ani Fed, ani inne banki centralne nie będą miały gotowych odpowiedzi i szybkich rozwiązań.

Kłopotliwy jak Fed

Najnowsza historia rozwoju gospodarczego w USA pokazuje, że zaostrzanie polityki przez Fed oznacza perturbacje dla rynków. Tym razem dodatkowym ryzykiem są już i tak podwyższone ceny aktywów. Indeks S&P 500 zbliża się do poziomów świadczących o możliwości rozwijania się bańki, a ceny domów rosnące szybciej niż czynsze sugerują, że ryzyko na rynku mieszkaniowym jest większe niż kiedykolwiek od czasu kryzysu na rynku subprime w 2007 roku.

Według ekspertów z Bloomberg Economics podniesienie przez Fed stóp procentowych w 2022 r. aż do poziomu 2,5 proc. spowoduje wzrost rentowności obligacji skarbowych i zwiększenie spreadów kredytowych, w efekcie czego początek 2023 roku USA przywitają z recesją.

Rykoszetem w w kraje rozwijające się

Jastrzębi kurs Fed może oznaczać problemy dla rynków wschodzących. Wyższe stopy procentowe w USA zazwyczaj wzmacniają dolara i powodują odpływ kapitału z gospodarek rozwijających się, co może skończyć się kryzysem walutowym.

Niektóre kraje mogą odczuć działania Fed zdecydowanie mocniej niż inne. W latach 2013 i 2018 najbardziej ucierpiały Argentyna, RPA i Turcja. Dodaj Brazylię i Egipt, to powstały akronim BEAST będzie zawierał listę pięciu najbardziej zagrożonych gospodarek w 2022 roku, uważają analitycy z Bloomberg Economics.

Natomiast ze wszystkich krajów wschodzących Arabia Saudyjska, Rosja i Tajwan, mające niewielkie zadłużenie i wysokie saldo na rachunku obrotów bieżących, wydają się być najmniej narażone na odpływ kapitału.

Chiny zwalniają

W trzecim kwartale 2021 r. chińska gospodarka stanęła w miejscu. Ogromny kryzys na rynku nieruchomości związany z bankructwem Evergrande, przywrócenie covidowych obostrzeń i niedobory energii sprowadziły roczny wzrost gospodarczy do zaledwie 0,8 proc. A świat przyzwyczaił się do tego, że gospodarka Państwa Środka rośnie w tempie przewyższającym 6 proc. rocznie.

Choć kryzys energetyczny powinien osłabnąć w 2022 roku, pozostałe dwa problemy nadal będą ciążyć Chinom. Przyjęta na początku pandemii strategia Pekinu pod tytułem zero-Covid może skończyć się kolejnymi lockdownami tym razem związanymi z Omikronem. A przy słabym popycie i ograniczonym finansowaniu, branża nieruchomości, która napędza około 25 proc. chińskiej gospodarki, może zacząć wykazywać oznaki recesji.

Zdaniem ekspertów Bloomberg Economics w 2022 roku chińskie PKB wzrośnie o 5,7 proc. Spowolnienie do 3 proc. odbiłoby się negatywnie na całym świecie. Eksporterzy towarów straciliby odbiorców, a swoje plany na nadchodzący rok Fed najprawdopodobniej mógłby wyrzucić do śmieci. Podobna sytuacja miała miejsce w czasie krachu chińskich giełd w 2015 roku.

Zawirowania polityczne w Europie

Solidarność wśród liderów popierających projekt europejski oraz działania Europejskiego Banku Centralnego na rzecz kontrolowania kosztów pożyczek rządowych pomogły Europie przetrwać obecny pandemiczny kryzys. W nadchodzącym roku oba te czynniki mogą zniknąć.

Walka o przywództwo w kraju już wkrótce może obalić kruchą koalicję w Rzymie. Francja przygotowuje się do wyborów w kwietniu, a prezydent Emmanuel Macron stoi przed wyzwaniami, jakie stawia przed nim prawa strona. Jeśli eurosceptycy zdobędą władzę w kluczowych gospodarkach UE, może to zachwiać spokojem na europejskich rynkach obligacji i pozbawić EBC politycznego wsparcia niezbędnego w sytuacjach kryzysowych.

Powiedzmy, że spready obligacji skarbowych zwiększają się o 300 punktów bazowych, tak jak miało to miejsce podczas kryzysu zadłużenia w ostatniej dekadzie. Model Bloomberg Economics pokazuje, że do końca 2022 r. produkcja w unijnej gospodarce może obniżyć się o ponad 4 proc., co wywoła recesję w strefie euro i ożywia obawy o jej rentowność.

Pobrexitowe wstrząsy

Negocjacje między Wielką Brytanią a UE w sprawie Protokołu z Irlandii Północnej, czyli pozostawienia otwartej granicy lądowej i zniesionej unii celnej, mają się rozpocząć w 2022 roku. Dojście do „tak” będzie trudne.

Co się w takim razie stanie, jeśli negocjacje zakończą się fiaskiem? Biorąc pod uwagę wcześniejsze doświadczenia z okresu brexitu, niepewność co do nadchodzącej przyszłości uderzyłaby przede wszystkim w inwestycje na Wyspach i osłabiłaby funta, zwiększając inflację i zmniejszając realne dochody Brytyjczyków. Po rozwinięciu się pełnej wojny handlowej cła i zatory w transporcie doprowadzą do kolejnych podwyżek cen.

Przyszłość polityki fiskalnej

Rządy wydały dużo na wsparcie pracowników i przedsiębiorstw w czasie pandemii. Wiele z nich chce teraz ograniczyć wydatki na ten cel. Według szacunków UBS, wartość wycofanego wsparcia publicznego w 2022 roku wyniesie około 2,5 proc. światowego PKB. Będzie to kwota około pięć razy większa niż środki oszczędnościowe, które spowolniły ożywienie po kryzysie z 2008 roku.

Jednak od tej zasady są wyjątki. Nowy rząd Japonii ogłosił kolejny rekordowy bodziec, jakim chce pobudzić gospodarkę. Podobne deklaracje składają chińskie władze, które chcą wrócić do aktywnego wspierania gospodarki po długim okresie trzymania mocno sznurków rządowej kiesy.

Według Brookings Institution polityka fiskalna w USA przeszła od pobudzania gospodarki do jej spowolnienia w drugim kwartale 2021 roku. Będzie to kontynuowane w przyszłym roku, chociaż plany prezydenta Joe Bidena, by zainwestować w opiekę nad dziećmi i czystą energię, zmienią nieco ten stan rzeczy. Ale tylko pod warunkiem, że przejdą przez Kongres.

Droga żywność oznacza niepokoje społeczne

Jak pokazuje historia głód jest bardzo silnym wyzwalaczem niepokojów społecznych. Połączenie skutków pandemii i złej pogody spowodowało, że światowe ceny żywności są bliskie rekordowych poziomów i mogą utrzymać się na wysokim poziomie w przyszłym roku.

Ostatni szok cenowy żywności w 2011 roku wywołał falę protestów społecznych, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie. Obecnie wiele krajów tego regionu, w tym Sudan, Jemen i Liban, pozostaje narażonych na powtórkę wydarzeń sprzed 10 lat. Nieco lepsza sytuacja jest w Egipcie. Takie powszechne rewolty rzadko są wydarzeniami lokalnymi, dlatego ryzyko rozlania się niepokojów społecznych w regionalnie jest bardzo realne.

Polityka, geo- lub lokalna

Jakakolwiek eskalacja między Chinami kontynentalnymi a Tajwanem, wiodąca od blokady do bezpośredniej inwazji, może przyciągnąć uwagę innych światowych potęg, takich jak Stany Zjednoczone. Wojna supermocarstw to najgorszy możliwy rezultat konfliktu. Wprowadzenie sankcji, zerwałyby więzi ekonomiczne między dwiema największymi gospodarkami świata, a także doprowadziłoby do załamania produkcji półprzewodników na Tajwanie, które mają kluczowe znaczenie dla globalnej produkcji wszystkiego, od smartfonów po samochody.

W cieniu pandemicznych turbulencji i pogrążonej w długotrwałym kryzysie gospodarce, w październiku w Brazylii mają odbyć się wybory prezydenckie. Wiele do tego czasu może się jeszcze wydarzyć, jednak wygrana kandydata obiecującego ściślejszą kontrolę nad portfelem publicznym może pomóc temu krajowi.

W Turcji opozycja naciska na przesunięcie wyborów z 2023 na przyszły rok. Powodem jest postępujące osłabienie liry, za co powszechnie obwinia się o nieortodoksyjną politykę gospodarczą prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana.

Co może pójść dobrze w 2022 roku?

Nie każde ryzyko oznacza straty. Na przykład polityka budżetowa USA może pozostać bardziej ekspansywna, niż wskazują na to obecne działania Fed. W ten sposób uda się utrzymać gospodarkę z dala od krawędzi fiskalnej i pobudzi ją do wzrostu.

Na całym świecie gospodarstwa domowe mają do dyspozycji biliony dolarów dodatkowych oszczędności. Większość z nich pochodzi z rządowego wsparcia związanego z pandemią i wymuszonych lockdownami oszczędności. Wzrost ma szansę znacząco przyspieszyć, jeśli posiadacze zaskórniaków zaczną je szybciej niż oczekiwano wydawać.

Czternasty plan pięcioletni zakładający inwestycje w zieloną energię i tanie mieszkania, może znacząco zwiększyć inwestycje w Chinach. Nowa umowa handlowa w Azji, Regionalne Kompleksowe Partnerstwo Gospodarcze (RCEP) obejmuje 2,3 miliarda ludzi i 30 proc. światowego PKB. Mając taki potencjał RCEP może bardzo szybko zwiększyć eksport.

W 2020 roku gospodarki radziły sobie zdecydowanie gorzej niż przewidywali to ekonomiści. Natomiast w 2021 roku w wielu krajach ożywienie nastąpiło zaskakująco szybko. Warto o tym pamiętać przygotowując się na kolejny pandemiczny rok.