Obserwator Finansowy: Ostatnie dwa lata przyniosły niezwykle dynamiczne zmiany w polskim handlu zagranicznym. Dostępne dane wskazują, że w pierwszych trzech kwartałach ub.r. szybko obniżała się nadwyżka w naszych obrotach towarowych – po zupełnie odmiennej tendencji w roku 2020.
Jakie czynniki spowodowały te radykalne przesunięcia w saldzie?
W tym roku minie dwa lata od wybuchu kryzysu pandemicznego, jednak sytuacja w gospodarce światowej daleka jest od stanu normalizacji. Mamy do czynienia nadal z wahaniami koniunktury w wiodących gospodarkach i weryfikowanymi prognozami aktywności ekonomicznej. Jak w Pana ocenie pandemia wpłynęła na handel światowy?
Okres ostatniego 30-lecia pokazał, że eksport to najważniejszy czynnik wzrostu polskiej gospodarki, ale i 3-krotne zwiększenie udziału Polski w światowym handlu. Integracja z gospodarką światową zmieniła istotnie strukturę towarową naszego eksportu w kierunku produktów wytwarzanych w ramach globalnych łańcuchów wartości. Jakie znaczenie dla dynamiki naszego handlu ma tak ukształtowana struktura naszego eksportu?
Kryzys COVID-19 ożywił dyskusje na temat aktualności dotychczasowego modelu współpracy międzynarodowej. Tym bardziej, że obecnie jednym z istotnych czynników spowalniających proces ożywienia w ważnych dla naszego eksportu krajach są zaburzenia w globalnych łańcuchach dostaw, które nasiliły się w ub.r. Według szacunków EBC brak tych zakłóceń w I połowie 2021 r. podwyższyłby eksport strefy euro o 6,7 proc., a eksport światowy o 2,3 proc. Czy zdaniem Pana będziemy mieli w przyszłości do czynienia z procesami delokalizacji globalnych procesów produkcyjnych i wynikających z tego zmian w dynamice i strukturze handlu światowego?
Można spodziewać się, że na zmiany strukturalne, także w polskim handlu zagranicznym, wpłynie polityka klimatyczna. Jej wpływ widoczny już jest od kilku lat chociażby w europejskim, a przede wszystkim niemieckim przemyśle samochodowym, który przechodzi na nowe ekologiczne technologie produkcji. Czy te procesy już wpływają na nasz handel i w jakim zakresie?
Dlaczego?
Analizy handlu zagranicznego we współczesnych uwarunkowaniach korzystają z coraz szerszego zakresu statystyk. Czy widzi Pan w tym zakresie zmiany odpowiadające aktualnym potrzebom?
Jaka jest przewaga takich statystyk nad tradycyjnymi źródłami danych zbieranych w odpowiednich urzędach, tym bardziej, że są one opóźnione wobec tych ostatnich?
– rozmawiała Ewa Rzeszutek
