Nie bezrobocie, a brak pracowników zagraża węglowym landom wschodnich Niemiec

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 lutego 2024, 17:00
[aktualizacja 24 lutego 2024, 12:30]
Kopalnia Hambach, Niemcy
Kopalnia Hambach, Niemcy/ShutterStock
Dekarbonizacja wcale nie musi oznaczać wzrostu bezrobocia. W trakcie planowanego odejścia od węgla w Niemczech nastąpi wzrost netto liczby dostępnych miejsc pracy w Łużycach na wschodzie kraju. Jak wykazała analiza strukturalnych zmian gospodarczych w regionie przeprowadzona przez Politechnikę w Cottbus-Senftenberg, ich obsadzenie może być trudne dla pracodawców ze względu na niedobór wykwalifikowanej siły roboczej - czytamy w „Süddeutsche Zeitung”.

Eksperci przekonują, że sukces w zachęcaniu firm do inwestowania w nowe projekty w regionie wydobycia węgla brunatnego, który leży na granicy trzech wschodnich landów Niemiec, ma „dramatyczny” wpływ na lokalne rynki pracy, które mają trudności ze znalezieniem pracowników ze względu na zmiany demograficzne i ostrą konkurencję o wykwalifikowanych pracowników.

Spadek demograficzny oznacza, że Łużyce mogą stracić około 20 proc. swojej obecnej ludności do 2038 r., czyli oficjalnego terminu zakończenia procesu odejścia Niemiec od produkcji energii elektrycznej z węgla. - Największy problem jest przed nami – ostrzega Gunther Markwardt z Politechniki w Cottbus-Senftenberg.

Projekt badawczy uniwersytetu, który miał udokumentować i zbadać skutki gospodarcze odejścia od węgla, wykazał, że działania mające na celu zrekompensowanie utraty miejsc pracy w przemyśle węglowym poprzez zachęcanie do inwestycji w innych branżach ogólnie zakończyły się sukcesem, nawet jeśli wiele nowych stanowisk nie zostało jeszcze obsadzonych.

- Można uznać, że rekompensata miejsc pracy przy produkcji energii z węgla brunatnego została osiągnięta – stwierdził Markwardt. Badacze doszli do wniosku, że poprawa infrastruktury dojazdów do pracy może pomóc złagodzić niedobory siły roboczej, a także zachęcić młodych mieszkańców do pozostania w swoich rodzinnych regionach i osiągnięcia ukierunkowanej migracji.

W regionie można usprawnić pozyskiwanie pracowników z zagranicy. Jörg Steinbach, minister gospodarki Brandenburgii, powiedział, że wizerunek regionu może ucierpieć z powodu działań ugrupowań skrajnie prawicowych, które odstraszają inwestorów i potencjalnych pracowników.

Niemiecki rząd federalny obiecał przesunąć odejście Niemiec od węgla z 2038 do 2030 r. Rząd zawarł już porozumienie z Nadrenią Północną-Westfalią, landem węglowym na zachodzie kraju, w sprawie szybszej dekarbonizacji, ale landy wschodnie były mniej skore do wyrażenia zgody na wcześniejsze zamknięcie działalności górniczej, argumentując, że rząd w Berlinie musi w pierwszej kolejności zapewnić odpowiednią ekspansję energetyki odnawialnej oraz utworzenie nowoczesnej floty elektrowni rezerwowych, czyli takich, które działają tylko wtedy, kiedy występują problemy z bilansowaniem sieci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj