Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przekazało komisji swoje uwagi do obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw w celu wprowadzenia renty wdowiej.

Projekt powstał z inicjatywy ponad 20 organizacji, w tym Porozumienia Ogólnopolskiego Związku Zawodowego oraz z udziałem Lewicy. Podpisało się pod nim ponad 200 tys. obywateli.

Do komisji trafił na początku lutego po pierwszym czytaniu w Sejmie. Za dalszymi pracami nad nim opowiedziały się wtedy wszystkie kluby parlamentarne.

W projekcie ustawy zaproponowano, aby owdowiała osoba mogła zachować swoje świadczenie i powiększyć je o 50 procent renty rodzinnej po zmarłym małżonku lub pobierać rentę rodzinną po zmarłym małżonku i 50 procent swojego świadczenia.

Reklama

Obecnie, w przypadku zbiegu prawa do kilku świadczeń emerytalno-rentowych, obowiązuje zasada wypłaty jednego świadczenia. Dlatego po śmierci małżonka osoba owdowiała może zachować swoją emeryturę albo z niej zrezygnować i wybrać rentę rodzinną po zmarłym.

Kwota pobieranych świadczeń nie będzie mogła jednak być wyższa niż trzykrotność wartości przeciętnej emerytury w Polsce.

Autorzy projektu zaproponowali, by dojście do pułapu 50 proc. świadczenia było stopniowe, tzn. najpierw byłoby to 15 proc. tego drugiego świadczenia, potem 20 proc. i docelowo połowa.

Szefowa MRPiPS Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, że projekt jest ważny m.in. z powodów zmian demograficznych zachodzących w polskim społeczeństwie. "W obliczu zwiększającej się liczby osób starszych i rosnącej liczby jednoosobowych gospodarstw emeryckich proponowane rozwiązanie jest odpowiedzią na ważną potrzebę społeczną" - powiedziała.

Zwróciła również uwagę na polityczny wymiar projektu ustawy - odpowiada on zapisom umowy koalicyjnej obecnej większości. W dokumencie znalazła się deklaracja, że koalicja wprowadzi "rozwiązania gwarantujące godne warunki dla seniora po śmierci współmałżonka".

Wiceminister w MRPiPS Sebastian Gajewski zasugerował komisji kilka poprawek do projektu obywatelskiego.

Według resortu sprecyzowania wymaga katalog praw do świadczeń emerytalno-rentowych, do których będzie można stosować regułę zbiegu prawa do kilku świadczeń emerytalno-rentowych. W ocenie ministerstwa zmiana jest potrzebna, by przepisy obejmowały wszystkie możliwe warianty uprawniające do świadczenia.

MRPiPS zarekomendowało też, by zaznaczyć w przepisach, że każde świadczenie pozostające w zbiegu jest wypłacane przez organ rentowy do tego właściwy, czyli np. emeryturę powszechną wypłaca ZUS, a jeśli dochodzi do tego np. renta rodzinna z systemu rolniczego, to jest ona wypłacana przez KRUS.

Wiceminister Gajewski poinformował posłów, że obecnie jest ok. 600 tys. osób, które pobierają emeryturę i zawieszone mają renty rodzinne (czyli nie mogą ich otrzymać). Resort szacuje, że po wejściu przepisów o tzw. rencie wdowiej większość z nich będzie chciało złożyć wniosek o wypłatę połączonych świadczeń.

"Dlatego warto rozważyć możliwość składania wniosku wyłącznie w formie elektronicznej" - zaproponował wiceszef MRPiPS, zaznaczając, że konieczne byłoby też zagwarantowanie, że e-wniosek można złożyć w placówce ZUS z pomocą jego pracownika. Jednocześnie resort ocenił, że nie trzeba będzie zatrudnić do obsługi rent wdowich dodatkowych pracowników.

Resort zarekomendował też stworzenie do ustawy kalkulatora, na którym potencjalny beneficjent będzie mógł wyliczyć, jaki wariant połączenia świadczeń jest dla niego korzystny i jakiej kwoty może się spodziewać.

Ministerstwo oszacowało, że w początkach działania ustawy na wypłatę świadczeń trzeba będzie przeznaczyć 8-10 mld zł rocznie.

Podczas posiedzenia komisji posłanka PiS Joanna Borowiak zawnioskowała, by komisja jak najszybciej zajęła się drugim projektem dotyczącym renty wdowiej, który posłowie PiS złożyli do Sejmu w marcu, a w kwietniu został on skierowany do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

Wiceminister Sebastian Gajewski odpowiedział posłance, że projekt jej partii jest w 90 proc. przekopiowany z projektu obywatelskiego. "Sprawdzenia w +antyplagiacie+ by nie przeszedł" - powiedział.

Joanna Borowiak zarzuciła rządzącej koalicji, że za wolno pracuje nad przepisami o rencie wdowiej.

W odpowiedzi Agnieszka Dziemianowicz-Bąk stwierdziła, że to PiS umieścił za czasów swoich rządów dwa projekty w tej sprawie (obywatelski i poselski) w sejmowej zamrażarce.

"Do końca kadencji zabrakło wam woli politycznej, by ten projekt przeprocedować. Teraz próbujecie podczepić się pod 200 tys. obywateli, których zignorowaliście w poprzedniej kadencji" - stwierdziła ministra. (PAP)

Autorka: Anita Karwowska