Zmiany liczby ludności / Media

Jeżeli chodzi o zmiany demograficzne w Polsce, to dużo mówi się między innymi o wyludnieniu części miast i powiatów oraz zmianach liczby ludności największych miast (np. Łodzi). Nieco na uboczu pozostaje temat, który jest co najmniej tak samo istotny. Chodzi o szybki wzrost liczby ludności powiatów położonych pod dużymi miastami. Sytuacja związana ze wzrostem populacji jakiegoś obszaru o 20 proc. - 30 proc. w ciągu 10 lat, z pewnością zasługuje na uwagę. Właśnie dlatego eksperci portalu RynekPierwotny.pl postanowili bliżej przyjrzeć się powiatom z największym przyrostem liczby ludności.

Powiat wrocławski nadal bije ludnościowe rekordy…

Zmiany liczby ludności Polski w ujęciu terytorialnym, bardzo dobrze jest analizować na mapie. Dlatego eksperci portalu RynekPierwotny.pl przygotowali odpowiednią mapę, która prezentuje zmiany populacji polskich powiatów i miast na prawach powiatu w latach 2008 - 2018. Dane Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące 2019 r. są jeszcze niedostępne. Trudno jednak sądzić, że mocno zmieniłyby one obraz sytuacji, który na poniższej mapie jest bardzo klarowny. Łatwo zauważyć, że obszary zaznaczone trzema najciemniejszymi odcieniami koloru niebieskiego znajdują się głównie w okolicach metropolii. Mowa o częściach Polski, na terenie których przez 10 lat liczba ludności wzrosła o co najmniej 5 proc. Oficjalne statystyki na ten temat są dość wiarygodne, bo trwałe osiedlenie się pod miastem (zwykle związane z zakupem lub budową lokum), często skutkuje także zameldowaniem i wymeldowaniem z poprzedniej lokalizacji.

Poniższa tabela dostarcza nam dokładniejszych danych na temat dynamicznego rozwoju ludnościowego niektórych części Polski. Warto odnotować, że w grupie dwudziestu jednostek administracyjnych z największym przyrostem liczby ludności znajdziemy tylko dwa miasta na prawach powiatu - Zieloną Górę oraz Rzeszów. Co więcej, są to ośrodki miejskie, które w analizowanym okresie (2008 r. - 2018 r.) znacząco powiększyły swój obszar.

Reklama

Jeżeli chodzi o powiaty bijące ludnościowe rekordy, to warto zwrócić największą uwagę na następujące części naszego kraju:

  •  pow. wrocławski - wzrost liczby ludności ze 108 386 w 2008 r. do 146 060 w 2018 r. (+34,8 proc.)
  • pow. gdański - wzrost liczby ludności z 90 907 w 2008 r. do 116 199 w 2018 r. (+27,8 proc.)
  • pow. poznański - wzrost liczby ludności z 311 390 w 2008 r. do 390 308 w 2018 r. (+25,3 proc.)
  • pow. piaseczyński - wzrost liczby ludności ze 154 080 w 2008 r. do 184 951 w 2018 r. (+20,0 proc.)
  • pow. kartuski - wzrost liczby ludności ze 114 083 w 2008 r. do 136 619 w 2018 r. (+19,8 proc.)

Informacje GUS widoczne na poniższej mapie wskazują, że przez 10 lat ludnościowo urosły również powiaty znajdujące się pod mniejszymi miastami wojewódzkimi (takimi jak np. Białystok, Kielce lub Olsztyn).

Powiaty / Media

Okolice Poznania są mieszkaniowo ważniejsze niż Łódź

Wg portalu RynekPierwotny.pl warto zdawać sobie sprawę, że wzrost demograficznego znaczenia powiatów znajdujących się pod dużymi miastami, szedł w parze z ich rozwojem jako lokalizacji dla nowych inwestycji mieszkaniowych. W ciągu ostatnich 10 lat miały miejsce zmiany, których wiele osób jeszcze nie jest świadomych. Takie trendy stają się lepiej widoczne, gdy sprawdzimy dane Głównego Urzędu Statystycznego z 2019 r. Wskazują one między innymi, że pod względem łącznej liczby mieszkań (lokali i domów) ukończonych przez wszystkich inwestorów powiat poznański wyprzedził np. Łódź, Rzeszów, Szczecin, Białystok, Lublin oraz Gdynię. Jeżeli chodzi o znacznie mniejszy ludnościowo powiat wrocławski, to w zestawieniu dotyczącym 2019 r. zdystansował on między innymi Białystok, Lublin oraz Gdynię. Bardzo sugestywny jest również fakt, że w ubiegłorocznym rankingu dwudziestu lokalizacji z największą liczbą nieruchomości mieszkaniowych ukończonych przez deweloperów, znajdziemy aż pięć podmiejskich powiatów (poznański, wrocławski, wołomiński, piaseczyński oraz legionowski).

Autor: Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

>>> Czytaj też: ZUS policzy umowy o dzieło. Trwa szlifowanie specustawy koronawirusowej