Większy deficyt teraz pomoże w nowym roku

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 grudnia 2020, 07:53
Złoty
<p>Złoty</p>/Shutterstock
Ponad 11,6 mld zł Ministerstwo Finansów zaksięguje w wydatkach 2020 r., ale tak naprawdę wyda dopiero w 2021 r. Pozwala na to bardzo dobra sytuacja w kasie państwa.

Ostatecznych wyników budżetu za 2020 r. jeszcze nie ma, ale już dziś można postawić przynajmniej dwie tezy. Pierwsza: Ministerstwo Finansów było zbyt ostrożne w szacowaniu dochodów, zwłaszcza z podatków pośrednich. Te okazały się wyjątkowo odporne na pandemię. Druga: gdyby nie tzw. wydatki niewygasające i finansowanie przyszłorocznych potrzeb tegorocznym budżetem, to deficyt byłby znacznie niższy niż zakładane 109,3 mld zł.

Szeroki strumień VAT

Dochody napędzał zwłaszcza VAT, który w drugiej części roku płynął do państwowej kasy szerokim strumieniem. Już po listopadzie wpływy z podatku od towarów i usług przekroczyły 168 mld zł. I już wtedy była to kwota bardzo bliska całorocznemu planowi uzyskaniu z VAT-u (170 mld zł). Po grudniu plan ten z pewnością został już przekroczony. O ile? Wiceminister finansów Sebastian Skuza mówi, że w sumie państwowa kasa dostanie o 10 mld zł więcej, niż resort planował, pisząc nowelizację budżetu.

CAŁY TEKST W ŚRODOWYM WYDANIU DGP I NA E-DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj