Jak powiedział Kościński, w wyniku zmian 9 mln osób "przestanie płacić podatek PIT", a w kieszeniach podatników pozostanie 9 mld zł. Od przyszłego roku przedsiębiorcy mają płacić składkę zdrowotną na takich samych zasadach jak pracownicy/ Nie może być tak, że płacą niższą składkę niż pracownicy - oświadczył.

Kościński: według MF koszt zmian podatkowych w Polskim Ładzie to ok. 20 mld zł

Reklama

Zmiany podatkowe pozostawią dodatkowe ok. 8 mld zł w kieszeniach podatników, a koszty zmian w ustawie podatkowej łącznie wyniosą według szacunku MF ok. 20 mld zł - powiedział w poniedziałek minister finansów Tadeusz Kościński.

W opinii ministra Kościńskiego "Polski Ład trzeba traktować jako inwestycję".

Jak powiedział podczas konferencji prasowej minister finansów, "zmiany podatkowe w klinie pozostawią dodatkowe ok. 8 mld zł w kieszeniach podatników, a koszty zmian w ustawie podatkowej łącznie wyniosą według szacunków MF około 20 mld zł". "To trzeba traktować jako inwestycję, to spowoduje, że nasza gospodarka będzie mogła bardzo szybko rozwijać się po pandemii" - ocenił Kościński.

Jak zaznaczył minister "Polski Ład to podatkowe +fair play+ wobec państwa. Chcemy, żeby powstawały nowe szkoły, nowe szpitale, żebyśmy wszyscy czuli się bezpiecznie, więc w Polskim Ładzie proponujemy uczciwe płacenie podatków i składek".

Kościński powiedział, że finanse państwa są w bardzo dobrym stanie, a rządowe działania pomogły podczas pandemii uratować wiele miejsc pracy. Jak przypomniał, recesja w Polsce była w ub. roku na poziomie 2,7 proc., podczas gdy unijna średnia była "ponad dwukrotnie większa". Kościński wskazał również, że w Polsce w ub. roku był jeden z najniższych w UE wskaźników bezrobocia.

"Dużo się mówi o długu publicznym, długu instytucji rządowych i samorządowych" - stwierdził minister. Jak wskazał, na koniec I kw. tego roku wg. Eurostatu "polski dług wynosił 59 proc. gospodarki, a jak się patrzy na średni dług w UE, to jest on na poziomie 92 proc. Sam dług krajów europejskich to jest ponad 100 proc." - mówił Kościński.

Sarnowski: reforma podatkowa w trzech czwartych będzie pokryta z uszczelnienia

Rząd planuje, że 6 z 8 mld zł, które ma kosztować reforma podatkowa w ramach tzw. Polskiego Ładu, zostanie pokryte z uszczelnienia systemu podatkowego - oświadczył w poniedziałek wiceminister finansów Jan Sarnowski.

Jak stwierdził, uszczelnienie to jeden z trzech najważniejszych pakietów całej reformy. Będzie nakierowanego na dwie sfery - walkę z szarą strefą oraz z wyprowadzaniem pieniędzy do rajów podatkowych.

Dwa pozostałe pakiety - jak wskazał Sarnowski - to zmiana całego systemu podatkowego „w kierunku większej sprawiedliwości”, w tym „zmiany w składce zdrowotnej”, oraz „podatkowy restart gospodarki”, czyli kompletny pakiet ulg i zachęt.

Sarnowski: reforma podatkowa w trzech czwartych będzie pokryta z uszczelnienia

Rząd planuje, że 6 z 8 mld zł, które ma kosztować reforma podatkowa w ramach tzw. Polskiego Ładu, zostanie pokryte z uszczelnienia systemu podatkowego - oświadczył w poniedziałek wiceminister finansów Jan Sarnowski.

Jak stwierdził, uszczelnienie to jeden z trzech najważniejszych pakietów całej reformy. Będzie nakierowanego na dwie sfery - walkę z szarą strefą oraz z wyprowadzaniem pieniędzy do rajów podatkowych.

Dwa pozostałe pakiety - jak wskazał Sarnowski - to zmiana całego systemu podatkowego „w kierunku większej sprawiedliwości”, w tym „zmiany w składce zdrowotnej”, oraz „podatkowy restart gospodarki”, czyli kompletny pakiet ulg i zachęt.

Sarnowski: w Polskim Ładzie składka zdrowotna będzie wynosić jedną trzecią stawki ryczałtu

W Polskim Ładzie składka zdrowotna będzie wynosić jedną trzecią stawki ryczałtu. Nie będzie minimalnej składki zdrowotnej na ryczałcie - powiedział podczas konferencji prezentującej ustawę podatkową z Polskiego Ładu wiceminister finansów Jan Sarnowski.

Dla przedsiębiorców rozliczających się w sposób liniowy stawką 19 proc. składka minimalna będzie liczona od minimalnego wynagrodzenia - powiedział Sarnowski.

"Będzie ona działać w sytuacji, kiedy dochody wykazane przez przedsiębiorcę w roku podatkowym będą niższe niż minimalne wynagrodzenie" - wyjaśnił wiceminister.

Jak wskazał, w przypadku osób korzystających z ryczałtu przychodów ewidencjonowanych rozwiązanie dotyczące składki minimalnej się nie pojawi, gdyż "w dużej części są to osoby, które w ten sposób dorabiają".

Sarnowski podał przykład osoby, która jako przedsiębiorca prowadzi sklep i rozlicza się stawką ryczałtu w wysokości 3 proc. i obecnie płaci składkę w wysokości 9 proc. od 75 proc. średniego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, przy czym 7,75 proc. odlicza od płaconego przez siebie podatku. Po zmianach, które wejdą w życie 1 stycznia 2022 roku, według wiceministra "osoba taka będzie płacić ryczałt w wysokości 3 proc. pomnożone przez przychody, natomiast składka zdrowotna będzie wynosić jedną trzecią stawki ryczałtu".

"W sumie, globalnie, obciążenie podatkiem dochodowym i składką zdrowotną dla sklepikarza będzie wynosić po prostu 4 proc. przychodów" - powiedział Sarnowski.

Według niego trzecim elementem zmian w Polskim Ładzie ma być rozwiązanie, które dotyczy ok. 100 tys. osób. "To głównie taksówkarze, hotelarze, fryzjerzy, kosmetyczki czy budowlańcy".

"Od przyszłego roku składka zdrowotna dla nich ustalona ma być na poziomie 9 proc. od średniego wynagrodzenia bez możliwości odliczenia od podatku" - powiedział Sarnowski.

MF poinformowało w poniedziałek, że projekt podatkowy trafił do konsultacji.

Sarnowski: na Polskim Ładzie skorzysta prawie 90 proc. emerytów i 45 proc. przedsiębiorców

Na Polskim Ładzie skorzysta prawie 90 proc. emerytów i 45 proc. przedsiębiorców - mówił w poniedziałek wiceminister finansów Jan Sarnowski. Przekonywał, że w kieszeniach pracowników, emerytów i firm zostanie 8 mld zł, z czego duża część będzie przeznaczona na konsumpcję.

Polski Ład to firmowany przez partie tworzące Zjednoczoną Prawicę nowy program społeczno-gospodarczy na okres po pandemii. Jego fundamenty to 7 proc. PKB na zdrowie; obniżka podatków dla 18 mln Polaków (w tym kwota wolna od podatku do 30 tys. zł i podniesienie progu podatkowego z 85,5 tys. zł do 120 tys. zł), inwestycje, które mają wygenerować 500 tys. nowych miejsc pracy, mieszkania bez wkładu własnego i dom do 70 mkw. bez formalności, a także emerytura bez podatku do 2500 zł.

Jak mówił Sarnowski podczas konferencji w resorcie finansów, na zwiększeniu kwoty wolnej od podatku najwięcej skorzystają ci emeryci, którzy otrzymują emerytury ok. 2 tys. zł – będzie to 170 zł miesięcznie. "Osoby z emeryturą do prawie 5 tys. zł zyskają na zmianach, z kolei osoby z emeryturą do 13,6 tys. brutto dopłacą mniej niż 200 zł miesięcznie" - powiedział wiceszef MF.

"Na proponowanych przez nas zmianach zyska prawie 90 proc. emerytów. W stosunku do 4 proc. emerytów nie będzie zmian. Ok 6 proc. dopłaci, ale mniej niż 200 zł, a 0,3 proc. dopłaci więcej niż 200 zł miesięcznie" - podsumował Sarnowski.

Mówiąc o wpływie Polskiego Ładu na przedsiębiorców, zaznaczył, że jest to trudne do tak dokładnego oszacowania, jak w przypadku emerytów, bo mogą oni zmieniać formę opodatkowania. "Pewne jest to, że gdyby podatnicy rozliczali się tak jak w 2019 r., czyli w ostatnim roku, kiedy MF ma już zagregowane dane, to na zmianach podatkowych skorzystałoby aż 45 proc. przedsiębiorców. To ponad pół miliona firm" - stwierdził Sarnowski. Dodał, że wyliczenia nie dotyczą dodatkowych ulg, które będą zaproponowane.

Zaznaczył, że reforma będzie stanowić istotny zastrzyk finansowy, bo zostawi w kieszeniach pracowników, emerytów i firm w sumie 8 mld zł. "To jest ogromny impuls popytowy. Osoby, których w kieszeniach zostaną te środki, przeznaczą je w dużej mierze na konsumpcję. Przedsiębiorcy będą mieli więc więcej klientów. Zmniejszą się też koszty pracy, dzięki czemu przedsiębiorcom będzie łatwiej zdobyć pracowników" - wymieniał wiceminister.

Sarnowski wspomniał też, że w ramach Polskiego Ładu z estońskiego CITu będzie mogło skorzystać więcej firm.

Sarnowski: „podatkowy restart gospodarki” sprowadzi międzynarodowe holdingi

Rozwiązania podatkowe, określane jako „podatkowy restart gospodarki” sprowadzą do Polski międzynarodowe inwestycje i holdingi - oświadczył w poniedziałek wiceminister finansów Jan Sarnowski.

Ministerstwo finansów przekazało do konsultacji projekty ustaw podatkowych w ramach tzw. Polskiego Ładu. Jak stwierdził Sarnowski, „restart” zawiera cały szereg ulg, które zachęcą międzynarodowe holdingi do lokowania w Polsce centrów działalności, pomogą mniejszemu biznesowi w znalezieniu pieniędzy na inwestycje i zachęcą do powrotu do Polski rodaków zza granicy, wraz z ich kapitałem.

Wśród projektowanych ulg Sarnowski wymienił ulgi wspierające produkcje na każdym etapie, ulgę na wejście na giełdę i ulgę na inwestycje w giełdowych debiutantów, ulgę dla funduszy VC, ulgę na ekspansję na nowe rynki.

Sarnowski zapowiedział też, że od 2022 r. pracownik, który zgłosi odpowiednim służbom, że jest zatrudniany na czarno, nie poniesie - jak dzisiaj - konsekwencji podatkowych. Konsekwencje poniesie wyłącznie pracodawca - oświadczył wiceminister.

Wsparty ma zostać obrót bezgotówkowy, m.in. poprzez obniżenie z 15 do 8 tys. limitu transakcji gotówkowych między firmami. Firmy, które w odpowiednio wysokiej części rozliczają się bezgotówkowo będą mogły zdobyć status, uprawniający do zwrotu VAT w terminie 15 dni.

Sarnowski: efekt pakietu podatkowego to -11 mld zł w budżetach jednostek samorządu terytorialnego

Efekt pakietu podatkowego to -11 mld zł w budżetach jednostek samorządu terytorialnego. Realny skutek będzie jednak kilkukrotnie mniejszy, zapewni to reforma finansowania przygotowywana przez Ministerstwo Finansów - powiedział w poniedziałek wiceminister finansów Jan Sarnowski.

Sarnowski podczas konferencji ws. nowej ustawy podatkowej Polskiego Ładu, której projekt trafił w poniedziałek do konsultacji, powiedział że "efekt pakietu podatkowego (Polskiego Ładu - PAP) to -11 mld zł w budżetach jednostek samorządu terytorialnego".

Jego zdaniem "realny skutek będzie kilkukrotnie mniejszy, zapewni to reforma zasad finansowania, którą przygotowuje Ministerstwo Finansów i która będzie procedowana równolegle z pakietem finansowym po to, żeby obie ustawy spotkały się pod koniec roku w Sejmie i żeby weszły w życie od 1 stycznia 2022 r.".

Według Sarnowskiego reforma finansowania samorządów będzie zawierała dwie kluczowe regulacje. Pierwsza z nich ma stanowić narzędzie przeciwdziałania niestabilności wpływów samorządowych ze względu na np. wahania koniunktury czy pogorszenie się kondycji dużego przedsiębiorcy działającego w danej gminie. W wyniku zmian regulacyjnych dochody samorządów z tytułu podatków CIT i PIT nie będą już wiązane z wypłatami konkretnego roku, a ze średnimi wpływami z ostatnich 3 lat - powiedział Sarnowski.

W ramach drugiej regulacji ustanowiona zostanie nowa subwencja na cele inwestycyjne, która w opinii wiceministra pomoże tym samorządom, które mają gorzej rozwiniętą infrastrukturę.

Oba pakiety będą procedowane równolegle - zapewnił Sarnowski.

Polski Ład to firmowany przez partie tworzące Zjednoczoną Prawicę nowy program społeczno-gospodarczy na okres po pandemii. Jego fundamenty to 7 proc. PKB na zdrowie; obniżka podatków dla 18 mln Polaków (w tym kwota wolna od podatku do 30 tys. zł i podniesienie progu podatkowego z 85,5 tys. zł do 120 tys. zł), inwestycje, które mają wygenerować 500 tys. nowych miejsc pracy, mieszkania bez wkładu własnego i dom do 70 mkw. bez formalności, a także emerytura bez podatku do 2500 zł.

Kościński: w innych krajach UE dług publiczny w stosunku do PKB wyższy

Na koniec I kw. br. dług publiczny w Polsce był na poziomie 59 proc. PKB, w innych krajach UE był średnio na poziomie 92 proc. - mówił w poniedziałek minister finansów Tadeusz Kościński. Podkreślił, że wszystkie kraje wydały podczas pandemii więcej pieniędzy, ale najważniejsza była walka z covidowym kryzysem.

Podczas konferencji prasowej w resorcie finansów Kościński był pytany, czy nie ma zagrożenia, że Polski Ład zwiększy dług publiczny.

"Mamy deficyt finansów publicznych i mamy deficyt instytucji rządowych i samorządowych - to jest dużo szersze pojęcie, obejmuje wszystkie jednostki, nie tylko rządu, ale takich jednostek, jak BGK czy PFR. Ten maksymalny dług brutto na koniec I kw. br. był na poziomie 59 proc. polskiej gospodarki" - wskazał szef MF.

Zauważył, że w innych krajach UE dług publiczny był średnio na poziomie 92 proc., a w krajach strefy euro - ponad 100 proc.

"Nie można powiedzieć, że polski dług był większy niż w innych krajach. Wszystkie kraje wydały więcej pieniędzy. Jak pali się dom, przyjeżdża straż pożarna, to nie jest właściwy moment, by patrzeć, ile wody się zużywa. Najważniejsze jest zgasić ten pożar" - zaznaczył.

Jak mówił, dane z gospodarki pokazują, że dobrze nam poszło, stopa bezrobocia jest niska, gospodarka szybko odrabia straty. Zauważył, że żadna agencja ratingowa nie obniżyła oceny Polski.