Rozwój branży budowlanej jest zależny od wzrostu nakładów na inwestycje publiczne

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 października 2021, 12:27
Budowa drogi
<p>Budowa drogi</p>/ShutterStock
Odczyt sprzedaży detalicznej jest bliski oczekiwaniom rynkowym, na minus zaskoczyły natomiast dane o produkcji budowlano-montażowej - skomentowali w czwartek analitycy Pekao. Podkreślili, że bez zakończenia pauzy w inwestycjach publicznych trwałe wzrosty produkcji budowlanej są mało prawdopodobne.

Główny Urząd Statystyczny podał w czwartek, że sprzedaż detaliczna w cenach stałych we wrześniu 2021 r. wzrosła 5,1 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym spadła o 2,4 proc. Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących wzrosła w ubiegłym miesiącu o 11,1 proc. rdr.

W komentarzu do danych analitycy zwrócili uwagę, że sprzedaż samochodów i części spadła o 4,1 proc. rdr, co jest efektem wysokiej bazy z poprzedniego roku, niskich zapasów samochodów u sprzedawców i niekorzystnego układu dni roboczych. Sprzedaż paliw przyspieszyła do 0,4 proc. rdr w cenach stałych, co - wskazali analitycy - jest jedną z większych niespodzianek odczytu. Sprzedaż żywności wzrosła o 0,4 proc. rdr., zgodnie z przewidywaniami Pekao. "Spośród pozostałych kategorii możemy wyróżnić: słabszy wynik sprzedaży odzieży, obuwia i tekstyliów – przesunięcie sezonowego początku jesiennej sprzedaży na sierpień spowodowało spadek dynamiki z 28,6 do 14,5 proc. rdr; odbicie sprzedaży mebli, RTV i AGD (z 0,1 do 8,0 proc. rdr) – ta kategoria powinna notować solidne dynamiki dzięki dobrej koniunkturze na rynku nieruchomości" - ocenili ekonomiści.

Jak podkreślili, po wyłączeniu czynników sezonowych i kalendarzowych sprzedaż detaliczna wzrosła o 0,2 proc. mdm, co oznacza zwiększenie dystansu do trendu sprzed pandemii. "Jeżeli ktoś powątpiewał w tezę o słabości sfery konsumpcyjnej w polskiej gospodarce względem sfery produkcyjnej, to dane wrześniowe mogły tylko dostarczyć dodatkowych argumentów" - zauważyli. Dodali, że żadnego pojedynczego odczytu sprzedaży nie można wytłumaczyć słabością nastrojów konsumenckich, ale ogólny trend – już tak.

W komentarzu zaznaczono, że nominalna sprzedaż detaliczna wzrosła we wrześniu o 11,1 proc. rdr., co oznacza, że ceny towarów wzrosły w ostatnim miesiącu o 6,0 proc. rdr. „Wyższej dynamiki w historii danych o sprzedaży nie znajdziemy i nie powinno być to zaskoczeniem, bo bardzo podobną inflację +towarową+ pokazały wcześniej dane CPI. Różnica to jedynie sposób pogrupowania i podziału na kategorie, źródło danych jednostkowych o cenach jest bowiem tożsame” – napisano.

Analitycy odnieśli się też do podanych w czwartek przez GUS danych o produkcji budowlano-montażowej. Ocenili, że odczyt zaskoczył na minus (wyhamowanie z 10,2 do 4,3 proc. rdr wobec konsensusu ok. 8 proc. rdr), a bez zakończenia pauzy w inwestycjach publicznych trwałe wzrosty produkcji budowlanej są mało prawdopodobne.

Na podstawie wrześniowego zestawu danych makro Pekao szacuje, że PKB wzrósł o 4,7 proc. rdr w III kwartale i podtrzymuje swoją prognozę wzrostu o 5,0 proc. w całym roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj