Dane o inflacji we wrześniu

Reklama

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych według szybkiego szacunku we wrześniu 2022 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 17,2 proc., a w stosunku do poprzedniego miesiąca wzrosły o 1,6% - podał w szybkim szacunku Główny Urząd Statystyczny (GUS).

Tym samym inflacja jest najwyższa od lutego 1997 roku.

Inflacja / GUS

Według prognoz PKO BP inflacja konsumencka wyniesie 15,6 proc. na koniec 2022 r. i 8,1 proc. r/r na koniec przyszłego roku. Analitycy założyli utrzymanie tarczy antyinflacyjnej w pełnym zakresie do końca 2023 r. oraz "klasyczny" wzrost taryf energetycznych w styczniu 2023 r., podnoszący rachunki o ok. 40 proc.

Dynamika inflacji / GUS

KOMENTARZE:

ING BSK: Po danych o inflacji RPP zdecyduje się na podwyżkę stóp

Głównym powodem niedoszacowania wrześniowej inflacji, która według szybkiego szacunku wyniosła 17,2% r/r był silny wzrost inflacji bazowej, co daje przestrzeń do dalszego zacieśniania polityki pieniężnej, oceniają ekonomiści ING Banku Śląskiego. Oczekują oni podwyżki stóp procentowych o 25 pb w przyszłym tygodniu.

Zdaniem ekonomistów, inflacja będzie uporczywa, a jej trwały spadek na jednocyfrowe poziomy nastąpi dopiero w 2025 roku.

"Nie zrealizowały się optymistyczne scenariusze zakładające szczyt inflacji latem i jej spadek w dalszej części roku. Spodziewamy się, że do końca 2022 będziemy mieli do czynienia z dalszym wzrostem inflacji. Biorąc pod uwagę (1) skalę szoku energetycznego, (2) głęboko ujemne realne stopy procentowe, (3) napięty rynek pracy (presja płacowa) oraz (4) ekspansywną politykę fiskalną, należy się spodziewać się, że inflacja będzie uporczywa, a jej trwały spadek na jednocyfrowe poziomy nastąpi dopiero w 2025. W świetle takich wyzwań NBP nadal ma przestrzeń do zacieśniania polityki pieniężnej, a deklaracje gotowości zakończenia cyklu podwyżek stóp mogą okazać się przedwczesne. Oczekujemy podwyżki stóp NBP procentowych o 25 pb w przyszłym tygodniu i pozostawienia otwartej furtki do dalszych podwyżek, wbrew wcześniejszym deklaracjom o zbliżającym się końcu cyklu" - czytamy w komentarzu banku do publikacji GUS danych o CPI we wrześniu.

Analitycy ING BSK oczekują, że inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii zwiększyła się we wrześniu o ok. 1,4% m/m do ok. 10,6-10,7% r/r z 9,9%r/r w sierpniu.

Bank podkreśla, że "główne banki centralne (Fed, EBC, BoE) weszły w fazę zdecydowanych podwyżek stóp, co w kontekście prób zakończenia cyklu przez banki w regionie może generować presję na waluty CEE i wymagać wyższych stóp procentowych dla stabilizacji sytuacji na rynkach finansowych".

(ISBnews)

Konfederacja Lewiatan: Popyt konsumpcyjny nie zmniejsza się tak, by zatrzymać wzrost cen

Popyt konsumpcyjny nie zmniejsza się w stopniu mogącym chociażby częściowo zastopować wzrosty cen - stwierdził w piątek ekspert Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka.

"We wrześniu płaciliśmy średnio za towary i usługi o 17,2 proc. więcej niż przed rokiem i o 1,6 proc. więcej niż przed miesiącem. Nic nie wskazuje na to, że najbliższe miesiące przyniosą jakąś ulgę i odwrócenie trendu" - ocenił ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka.

Zwrócił uwagę, że "popyt konsumpcyjny nie zmniejsza się w stopniu mogącym chociażby częściowo zastopować wzrosty cen. A rząd swoimi działaniami jeszcze bardziej go wspiera. Widać to po sierpniowych danych o sprzedaży detalicznej, która wybiła się dzięki szerokiemu uruchomieniu wakacji kredytowych. Polacy zamiast oszczędzać ruszyli do sklepów" - stwierdził Zielonka.

Jego zdaniem "niepokojąco, choć przewidywalnie", zachowują się ceny żywności, które w skali miesiąca wzrosły aż o 1,7 proc. To drugi miesiąc z rzędu, kiedy wzrosty przekraczają 1,5 proc.

"To wynik wzmożonego popytu na podstawowe produkty. Polacy zmieniają zwyczaje zakupowe i zamiast dóbr trwałego użytku (AGD, RTV itd.) kupują częściej podstawowe produkty" - wskazał przedstawiciel Konfederacji Lewiatan.

W jego opinii "rząd jak nie rozumiał, tak nie rozumie", że kluczowa w powstrzymaniu takiej skali wzrostu cen jest pomoc przedsiębiorcom, którzy obecnie są zmuszani do przerzucania wyższych kosztów na konsumentów. "Zamiast tego dowiadują się o przygotowywanym podatku od nadzwyczajnych zysków, który miałby objąć wszystkie duże firmy" - dodał ekspert Konfederacji Lewiatan. Autor: Anna Bytniewska (PAP)

Bank Pocztowy: Dane o inflacji argumentem za kontynuacją podwyżek stóp procentowych

Dane o inflacji są argumentem za kontynuacją podwyżek stóp procentowych - oceniła główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek. Jej zdaniem RPP być może wstrzyma się z decyzją do listopada, tłumacząc to potrzebą zapoznania się z najnowszą projekcją inflacji i PKB.

"Inflacja nie zwalnia, a jej wysokie letnie odczyty – to już dziś wiemy - nie były najwyższymi w tym roku. Zgodnie z oczekiwaniami wrzesień przyniósł dalsze przyspieszenie tempa wzrostu cen towarów i usług, przy czym jednocześnie po raz kolejny przyspieszenie to było znacznie większe od prognoz" - oceniła w piątek główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

Wskazała, że nadal bardzo szybko rosły ceny żywności (wg danych GUS o 1,7 proc. w stosunku do sierpnia) oraz nośników energii (o 3,7 proc. w stosunku do sierpnia), zgodnie z oczekiwaniami zaś ponownie wyhamowały ceny paliw (o 2,1 proc. m/m).

"Na podstawie danych GUS można szacować, że także inflacja bazowa (po wykluczeniu cen żywności i energii) ponownie wspięła się na wyższy poziom i wyniosła ok. 10,7 - 11,0 proc. r/r" - stwierdziła Monika Kurtek.

Według niej nie ma dobrych wiadomości, jeśli chodzi o "ścieżkę inflacji" w kolejnych miesiącach.

"Na pewno wskaźnik CPI nie będzie schodzić na niższe poziomy. Będzie on jeszcze przyspieszać i w grudniu może znaleźć się nawet powyżej 18,0 proc. r/r. Szokowo drożeje żywność i to zapewne jeszcze nie jest koniec. Rosną ceny nośników energii i to zapewne też jeszcze nie koniec" - uważa ekonomistka Banku Pocztowego.

Dodała, że poza tymi kategoriami we wrześniu musiały podrożeć także inne towary i usługi, zapewne m.in. odzież i obuwie, z kategorii „zdrowie”, czy edukacja. "Prognoza średniorocznego wskaźnika na bieżący rok ponownie „poszła” w górę, do 14,3 proc." - dodała Kurtek.

"Dane inflacyjne niewątpliwie są argumentem za kontynuacją podwyżek stóp procentowych. Zwłaszcza szacunki inflacji bazowej, która prawdopodobnie zbliżyła się we wrześniu do 11,0 proc. r/r. Ale czy taka decyzja zapadnie, trudno przesądzać" - stwierdziła Kurtek.

Główna ekonomistka Banku Pocztowego przypomniała, że RPP "bardzo mocno wskazywała" ostatnio na bliski koniec, a być może już w ogóle zakończenie cyklu podwyżek stóp. Zostawiła sobie jednocześnie furtkę do jeszcze jednego ruchu o 25 pb.

"Być może ten ruch zostanie wykonany w przyszłym tygodniu, ale być może po publikacji wskaźnika PMI w poniedziałek (gdzie spodziewam się jego spadku mocno poniżej 40 pkt) Rada z decyzją wstrzyma się do listopada, argumentując pauzę potrzebą zapoznania się z najnowszą projekcją inflacji i PKB" - podsumowała Monika Kurtek. (PAP) autor: Anna Bytniewska

PKO BP: Firmy skutecznie przerzucają wyższe koszty energii i pracy na ceny

Firmy skutecznie przerzucają wyższe koszty energii i pracy na ceny. Postępują indeksacje umów handlowych. Wobec silnego wzrostu inflacji i napiętego otoczenia rynkowego, RPP w przyszłym tygodniu będzie kontynuować cykl podwyżek stóp procentowych - prognozują analitycy PKO BP.

"Podobnie jak w sierpniu do wzrostu inflacji przyczyniły się wszystkie główne komponenty poza paliwami. Silnie wzrosła inflacja bazowa – szacujemy, że do 10,5-10,7 proc. r/r wobec 9,9 proc. r/r w sierpniu" - ocenili w piątek analitycy PKO BP.

Dodali, że ceny żywności kolejny miesiąc z rzędu rosły zdecydowanie mocniej od wzorca sezonowego (1,7 proc. m/m, 19,3 proc. r/r).

"Sądzimy, że szybko drożała cała paleta dóbr – m.in. owoce, warzywa, mięso, pieczywo, oleje i cukier. Ceny żywności znajdują się pod presją wysokich cen energii, nawozów oraz kosztów pracy. Podobne tendencje obserwujemy w regionie" - zaznaczyli analitycy PKO BP.

Zwrócili uwagę, że ceny paliw taniały trzeci miesiąc z rzędu (-2,1 proc. m/m), za sprawą spadków cen ropy na światowych rynkach. Nośniki energii zdrożały w ciągu miesiąca o 3,7 proc. m/m, co jest trzecim najwyższym wzrostem w tym roku (po styczniu i sierpniu).

"Najpewniej w przeważającej mierze za wzrosty cen odpowiada opał stały (m.in. węgiel), najpewniej rosły także opłaty za ciepło (wzrost taryf) „ - wskazali analitycy.

Ich zdaniem najwięcej uwagi przyciąga inflacja bazowa, która wzrosła do 10,5-10,7 proc. r/r.

"Za wzrosty odpowiadają z jednej strony ceny w edukacji, łączności oraz, podobnie jak w poprzednim miesiącu, w kategoriach energochłonnych dóbr konsumpcyjnych (kosmetyki, artykuły higieniczne, chemia) „ - przypuszczają analitycy.

"W danych widać, więc efekty drugiej rundy – firmy skutecznie przerzucają wyższe koszty energii i pracy na ceny, postępują indeksacje umów handlowych. Inflacja w Polsce i Europie +staje się lepka+. Perspektywa recesji w krajowej oraz światowej gospodarce z pewnością pomoże ją ograniczyć, o ile nie przeszkodzą w tym nadmiernie ekspansywne działania z obszaru polityki fiskalnej" - zaznaczyli analitycy.

"Wobec dalszego, silnego wzrostu inflacji i w bardzo napiętym otoczeniu rynkowym RPP w przyszłym tygodniu będzie kontynuować cykl podwyżek stóp procentowych i ponownie podniesie stopy o 25pb." - stwierdzili analitycy PKO BP. (PAP) autor: Anna Bytniewska

Pekao: Szczyt inflacji w lutym na poziomie powyżej 20 proc.

Do końca roku inflacja dalej będzie rosnąć, a jej szczyt w tym cyklu powinien nastąpić w lutym przyszłego roku w wysokości przekraczającej 20 proc. rdr – stwierdzono w komentarzu Banku Pekao do piątkowych danych GUS o inflacji.

"Mamy wrażenie, że inflacja wymyka się spod kontroli, a efekty drugiej rundy spowodowane wysokimi kosztami energii rozlewają się po całej gospodarce. Do końca roku inflacja dalej będzie rosnąć. Zakładamy, że szczyt inflacji w tym cyklu to luty w wysokości przekraczającej 20 proc. rdr, mocno podbity przez efekt niskiej bazy odniesienia z roku ubiegłego spowodowany wprowadzeniem Tarczy Antyinflacyjnej" - uważają analitycy Pekao.

Według Pekao Tarcza Antyinflacyjna pozostanie z nami co najmniej do końca 2023 r.

Zdaniem analityków bardziej dynamiczny spadek inflacji możliwy będzie dopiero od drugiego kwartału 2023 r. ze względu na zakładane przez Pekao schłodzenie koniunktury, widoczne już efekty podwyżek stóp procentowych oraz wysoką bazę odniesienia z roku ubiegłego.

Według Pekao na październikowym posiedzeniu RPP utrzyma poziom stóp procentowych na niezmienionym poziomie (6,75 proc. stopa referencyjna), a z dalszymi podwyżkami poczeka przynajmniej do listopada, kiedy zostaną opublikowane nowe prognozy NBP. "Te z dużą pewnością pokażą wyższą ścieżkę inflacji w najbliższych kwartałach, co będzie stanowiło dobry argument do podwyżek stóp" - stwierdzono. (PAP) autor: Łukasz Pawłowski