Z danych GUS wynika także, że inwestycje w IV kwartale wzrosły o 4,9 proc. rdr, konsumpcja prywatna wzrosła o 3,3 proc., zaś popyt krajowy wzrósł o 2,2 proc. rdr.

Ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes w dniach 3-5 lutego listopada spodziewali się, że w IV kw. inwestycje wzrosły o 7,2 proc., konsumpcja prywatna wzrosła o 3,5 proc., zaś popyt krajowy wzrósł o 3,4 proc. rok do roku.

Spada wpływ popytu krajowego

Wpływ popytu krajowego na tempo wzrostu gospodarczego w IV kw. 2019 r. wyniósł 2,1 pkt wobec 3,1 pkt kwartał wcześniej, natomiast wpływ popytu inwestycyjnego na wzrost PKB wyniósł +1,2 pkt proc. wobec +0,8 pkt proc. w poprzednim kwartale, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS).

"Wpływ popytu krajowego na tempo wzrostu gospodarczego wyniósł +2,1 pkt proc. (wobec +3,1 pkt proc. w III kwartale 2019 r.). Złożył się na to pozytywny wpływ spożycia ogółem, który wyniósł +2,2 pkt proc. (wobec +3 pkt proc. w III kwartale 2019 r.), z tego wpływ spożycia w sektorze gospodarstw domowych +1,6 pkt proc. oraz spożycia publicznego +0,6 pkt proc. (w III kwartale 2019 r. odpowiednio: +2,2 pkt proc. i +0,8 pkt proc.)" - czytamy w komunikacie. 

"Wpływ popytu inwestycyjnego na wzrost PKB wyniósł +1,2 pkt proc. (w III kwartale 2019 r. było to +0,8 pkt proc.). Przyrost rzeczowych środków obrotowych miał wpływ negatywny i wyniósł -1,3 pkt proc. (w III kw. 2019 r. wyniósł -0,7 pkt proc.). W konsekwencji wpływ akumulacji brutto na wzrost PKB był ujemny i wyniósł -0,1 pkt proc. (wobec +0,1 pkt proc. w III kwartale 2019 r.). W IV kwartale br. zanotowano pozytywny wpływ eksportu netto na wzrost gospodarczy +1,1 pkt proc. (wobec +0,8 pkt proc. w III kw. 2019 r.)" - czytamy dalej.

Urząd zwrócił uwagę, że w IV kwartale 2019 r. głównym czynnikiem wzrostu gospodarczego był popyt krajowy, którego wzrost w skali roku wyniósł 2,2 proc. Był on jednak niższy od popytu notowanego w III kwartale 2019 r. (wzrost o 3,3 proc.).

"Wpłynął na to spadek akumulacji brutto, który wyniósł -0,2 proc. (wobec wzrostu w III kwartale 2019 r. o 0,4 proc.). Spożycie ogółem wzrosło o 3,2 proc. i było niższe od notowanego w III kwartale 2019 r. (wzrost o 4,0 proc.). Spożycie w sektorze gospodarstw domowych wzrosło o 3,3 proc. i było niższe niż w III kwartale 2019 r. (wzrost o 3,9 proc.). Tempo wzrostu nakładów brutto na środki trwałe było wyższe niż w III kwartale 2019 r. i wyniosło 4,9 proc. (wobec 4,7 proc. )" - czytamy w komunikacie.

Analitycy: na początku roku dynamika wzrostu PKB powinna utrzymać się w ok. 3 proc. rdr

Główny Urząd Statystyczny (GUS) poinformował w piątek, że PKB w czwartym kwartale 2019 r. wzrósł o 3,2 proc. rdr w porównaniu ze wzrostem o 3,9 proc. rdr w trzecim kwartale. Wcześniej GUS podał w szacunkach flash, że w czwartym kwartale rdr PKB wzrósł o 3,1 proc. Z piątkowych danych GUS wynika także, że inwestycje w czwartym kwartale wzrosły o 4,9 proc. rdr, konsumpcja prywatna wzrosła o 3,3 proc., zaś popyt krajowy wzrósł o 2,2 proc. rdr.

Rybacki komentując piątkowe dane GUS zwrócił uwagę, że potwierdzają one spowolnienie tempa wzrostu wydatków konsumpcyjnych z 3,9 proc., do 3,3 proc. rdr, co sugerował już odczyt roczny. Równocześnie dynamika nakładów na środki trwałe utrzymała się na poziomie 4,9 proc. rdr, tj. zbliżonym do trzeciego kwartału 2019 r. Taki wynik jest bliższy pierwotnym oczekiwaniom analityków niż wartość, którą sugerowały roczne szacunki (ok. 7,5 proc.) - dodał.

Ekonomista wskazał, że wysoką kontrybucję zanotował eksport netto (1,1 pp). Efekt ten równoważył spadek zapasów, który odjął -1,3 pp od finalnego wyniku. Duże spadki zapasów zwykle mają charakter jednorazowy, często są również korygowane w kolejnych publikacjach - ocenił.

Rybacki podkreślił, że bieżące dane sugerują, że dynamika wzrostu PKB w pierwszym kwartale 2020 r. utrzyma się na poziomach zbliżonych do 3 proc. rdr. "Spodziewamy się stabilizacji tempa wzrostu wydatków konsumpcyjnych oraz niższego wzrostu inwestycji. Bieżące prognozy obarczone są istotnym ryzykiem związanym z ewentualnymi skutkami epidemii koronawirusa w Europie oraz jej wpływie na aktywność w marcu - w efekcie bardziej prawdopodobne są negatywne zaskoczenia, aniżeli odbicie dynamiki" - podsumował.

PKO BP: motorem wzrostu PKB pod koniec ub.r. pozostawała konsumpcja indywidualna i eksport

Główny Urząd Statystyczny (GUS) poinformował w piątek, że PKB w czwartym kwartale 2019 r. wzrósł o 3,2 proc. rdr w porównaniu ze wzrostem o 3,9 proc. rdr w trzecim kwartale. Wcześniej GUS podał w szacunkach flash, że w czwartym kwartale rdr PKB wzrósł o 3,1 proc. Z danych GUS wynika także, że inwestycje w czwartym kwartale wzrosły o 4,9 proc. rdr, konsumpcja prywatna wzrosła o 3,3 proc., zaś popyt krajowy wzrósł o 2,2 proc. rdr.

Ekonomiści podkreślili, że dane GUS wskazują na wyhamowanie wzrostu gospodarczego w czwartym kwartale 2019 roku. "Dane potwierdziły to, co przypuszczaliśmy wcześniej. Zaskakująca struktura wzrostu, na którą wskazywały dane roczne za 2019 r., została skorygowana zgodnie z naszymi oczekiwaniami - inwestycje w dół, eksport netto wyraźnie w górę. W całym 2019 wzrost wyniósł 4,1 proc., wobec 4,0 proc. szacowanych poprzednio" - wskazali.

Analitycy dodali, że głównym motorem wzrostu gospodarczego w czwartym kwartale pozostała konsumpcja indywidualna (1,6 pp vs 2,2 pp w trzecim kwartale 2019 r.). Zwrócili uwagę, że dodatni wkład do rocznej dynamiki PKB miały też inwestycje (1,2 pp wobec 0,8 pp w trzecim kwartale) oraz eksportu netto (1,1 pp wobec 0,8 pp w trzecim kwartale). Spadł z kolei wkład zapasów do wzrostu PKB (- 1,3pp vs - 0,7pp w trzecim kwartale).

Komentując dane GUS wskazali ponadto, że w czwartym kwartale 2019 r. wyraźnie spadła konsumpcja prywatna. W czwartym kwartale wyniosła ona 3,3 proc. wobec 3,9 proc. w trzecim kwartale. "Szczegóły danych sugerują, że wartość dodana w sektorach usługowych nadal tkwi w miejscu, mimo zastrzyku finansowego dla gospodarstw domowych. Sugeruje to wyraźny wzrost stopy oszczędności, w sektorze, dzięki którym w przypadku pogłębiania się spowolnienia konsumenci będą mogli wygładzać swoją konsumpcję w czasie" - podkreślili.

Odnosząc się do inwestycji, to zwrócili oni uwagę, że dynamika wzrostu była minimalna (4,9 proc. r/r w czwartym kwartale wobec 4,7 proc. r/r w trzecim kwartale). "Opublikowane wcześniej dane wskazują, że nadal silnie spadały inwestycje majątkowe samorządów. Według naszych szacunków ukończenie budowy dwóch dużych inwestycji w energetyce mogło podbić dynamikę inwestycji o ok. 2 pp. To znaczy, że trend wzrostowy inwestycji jest wyraźnie słabszy" - ocenili.

Dodali, że w najbliższych kwartałach tendencja spadkowa pogłębi się.

Analitycy banku PKO BP dodali, że w nadchodzących kwartałach należy zwrócić uwagę na wkład zapasów do wzrostu, który od pierwszego kwartału br. powinien odzwierciedlać w większym stopniu kondycję globalnych łańcuchów produkcyjnych. "Warto pamiętać, że epidemia COVID-19 (koronawirusa - PAP) może odbić się na aktywności części krajowych przedsiębiorstw zależnych od dostaw z Chin po ok. pół roku, a w skrajnych przypadkach niektórych branż dopiero w przyszłym roku. Utrzymujące się obecnie głębsze spadki wkładu zapasów mogące sygnalizować np. zużywanie zapasów komponentów/towarów przy braku nowych dostaw wskazywać mogą na wydłużenie okresu zakłóceń aktywności krajowej" - ocenili. Ekonomiści zwrócili uwagę, że widoczne w danych "wyraźne hamowanie konsumpcji, spadek wkładu zapasów do wzrostu a także dalsze osłabienie trendu wzrostowego inwestycji nie wróżą dobrze długookresowej trwałości podwyższonej inflacji i tym samym wspierają zwolenników stabilizacji stóp procentowych w RPP".

>>> Czytaj też: Polska straci 292 mln zł. Norwegia wycofuje się z finansowania programu sprawiedliwości