Już za cztery dni Węgrzy pójdą do wyborczych urn by wybrać deputowanych do jednoizbowego Zgromadzenia Narodowego. O wygraną walczą dwie partie - opozycyjna partia TISZA pod przewodnictwem Petera Magyara oraz rządzące ugrupowanie Fidesz premiera Viktora Orbana.
W ostatnich tygodniach większość niezależnych sondaży wykazywała poparcie dla Tiszy na poziomie od 49 do 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, przy poparciu dla Fideszu wahającym się między 35 a 38 proc. Badania wykazały również rosnące poparcie dla opozycji przy spadku popularności ugrupowania rządzącego. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wykazują z kolei przewagę Fideszu, wynoszącą kilka punktów procentowych.
Według środowego sondażu partia TISZA pod przewodnictwem Petera Magyara cieszy się poparciem 41 proc. ogółu społeczeństwa, a ugrupowanie Fidesz premiera Viktora Orbana - 34 proc. Żadna inna partia nie przekroczyła w badaniu 5-procentowego progu wyborczego. Wśród wyborców zdeklarowanych TISZA zdobyła 51 proc. poparcie, a Fidesz - 40 proc.
Sondaż: Węgry zmierzają w złym kierunku
62 proc. ankietowanych uznało, że Węgry zmierzają w złym kierunku, z czym nie zgodziło się 31 proc. respondentów. 54 proc. badanych przyznało, że chciałoby odsunięcia rządu Orbana, przy 38 proc. osób, które chcą, by obecny premier utrzymał władzę.
Instytut Iranytu zauważył, że chociaż w lutym większość ankietowanych spodziewała się zwycięstwa Fideszu, to już w najnowszych badaniu 43 proc. ankietowanych uznało, że niedzielne wybory wygra TISZA; 40 proc. wskazało na Fidesz.
Tygodnik „HVG” przedstawił tego samego dnia przewidywania platformy Polymarket, według której szanse na zwycięstwo Tiszy wynoszą 69 proc., a szanse na zdobycie większości miejsc w parlamencie przez Fidesz określono na poziomie 31 proc. Węgierskie władze zablokowały dostęp do platformy w styczniu, gdy zaczęła ona przewidywać przegraną Fideszu - zauważył dziennik „Nepszava”.
Analizy niezależnych ośrodków wskazują na opozycję
Węgrzy wybiorą w niedzielę 199 deputowanych do jednoizbowego Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules), z których 106 uzyska mandat w okręgach jednomandatowych, a pozostałych 93 zostanie wybranych z ogólnokrajowych list partyjnych.
Tygodnik „HVG”, powołując się na analizę ośrodka Median, podał iżopozycyjna partia TISZA może liczyć po wyborach na większość dwóch trzecich głosów.
Szacunkowy skład przyszłego parlamentu opracowany przez Median na podstawie pięciu badań opinii przewiduje od 138 do 143 mandatów dla Tiszy Petera Magyara i od 49 do 55 dla rządzącego Fideszu premiera Viktora Orbana. Według Median skrajnie prawicowa partia Mi Hazank może liczyć na pięć lub sześć mandatów, dostając się do parlamentu jako jedyne ugrupowanie poza ugrupowaniami Magyara i Orbana.
Komentując te szacunki, agencja Reutera zauważyła, że tak wysoka wygrana w niedzielnych wyborach parlamentarnych Tiszy pozwoliłaby tej partii zmienić konstytucję i przyjąć ustawy niezbędne do odblokowania funduszy UE.
Większość kwalifikowaną do zmiany konstytucji dają 133 miejsca w Zgromadzeniu Narodowym.