Pierwsze godziny rozejmu między Izraelem a Libanem. Trump ogłasza 10-dniowe zawieszenie broni

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 06:41
US President Trump departs the White House
Pierwsze godziny rozejmu między Izraelem a Libanem. Trump ogłasza 10-dniowe zawieszenie broni/PAP/EPA
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek, że rozmawiał z prezydentem Libanu Josephem Aounem i premierem Izraela Benjaminem Netanjahu i obaj przywódcy zgodzili się na 10-dniowe zawieszenie broni. Rozejm wszedł w życie o północy w Bejrucie i Tel Awiwie.

„Obaj przywódcy zgodzili się, że aby osiągnąć pokój między swoimi państwami rozpoczną 10-dniowe zawieszenie broni” - napisał Donald Trump w swoim serwisie Truth Social. Amerykański prezydent dodał, że rozwiązał dziewięć wojen na całym świecie, a „ta będzie dziesiąta”.

Trump napisał, ze zaprosi Aouna i Netanjahu do Białego Domu, a jego urzędnicy, w tym wiceprezydent J.D. Vance i sekretarz stanu Marco Rubio, będą pracować nad osiągnięciem trwałego pokoju między Izraelem a Libanem.

Przedstawiciele Hezbollahu deklarowali wcześniej, że nie złożą broni i krytykowali prowadzone przez libański rząd rozmowy z Izraelem. Organizacja nie odniosła się jak na razie bezpośrednio do ogłoszenia Trumpa o rozejmie.

To, czy Hezbollah będzie przestrzegał rozejmu, zależy od tego, czy Izrael wstrzyma wszelkie walki - powiedział agencji Reutera Hasan Fadlallah, jeden z parlamentarzystów Hezbollahu, który jest również partią polityczną. Słowa Fadlallaha zostały przytoczone jeszcze przed wypowiedzią prezydenta USA, gdy media spekulowały już o rychłym zawieszeniu broni.

Radość na ulicach w Libanie, w tle odgłos rakiet

Jak relacjonuje Reuters, w niektórych częściach stolicy Libanu - Bejrutu - rozległy się radosne odgłosy, gdy w czwartek zegar wybił północ, czyli godzinę wejścia w życie zawieszenia broni. Przez około pół godziny słychać było również odgłosy eksplozji rakiet wystrzelonych z tej okazji,.

Jednakże przerwa w działaniach wojennych pozostała krucha. Libańska armia poinformowała w piątek rano, że Izrael naruszył zawieszenie broni po jego wejściu w życie, w tym dopuścił się okresowego ostrzału kilku wiosek w południowym Libanie.

Wojsko izraelskie nie udzieliło natychmiastowego komentarza, informując wcześniej o dalszym stacjonowaniu swoich sił w tym rejonie. W poście na X, arabskojęzyczny rzecznik wojskowy, Awichaj Adraee, stwierdził, że rozmieszczenie sił było reakcją na – jak to określił – ciągłą aktywność bojowników Hezbollahu - informuje agencja Reutera.

W kontrze Hezbollah wydał obszerne oświadczenie, w którym szczegółowo opisał działania militarne prowadzone przeciwko Izraelowi w czwartek. Wskazał tam, że ostatni atak nastąpił o 23:50 czasu lokalnego, czyli 10 minut przed wejściem w życie zawieszenia broni.

Spotkanie ambasadorów Izraela i Libanu

We wtorek odbyło się spotkanie ambasadorów Izraela i Libanu w USA, które było najpoważniejszymi od dekad bezpośrednimi rozmowami obu państw. Nastawiony na współpracę z Zachodem rząd w Bejrucie już wcześniej zapowiadał rozbrojenie Hezbollahu, nie ma jednak realnej siły, by wyegzekwować tę decyzję.

Na początku marca Hezbollah ostrzelał północ Izraela w reakcji na ataki na Iran. W odpowiedzi Izrael rozpoczął intensywne naloty na cele tej grupy w całym Libanie i operację lądową na południu kraju. Izraelska ofensywa zmusiła do ucieczki z południowego Libanu ponad 1 mln osób. Cały kraj liczy około 6 mln mieszkańców. Liban jest od lat pogrążony w kryzysie politycznym, gospodarczym i humanitarnym.

W izraelskich atakach zginęło 2196 osób, w tym 260 dzieci i 172 kobiety - przekazało ministerstwo zdrowia Libanu w czwartek. Urząd nie informuje w swoich komunikatach, jaką część z 1764 zabitych mężczyzn stanowili bojownicy Hezbollahu. Izraelska armia podała, że w kampanii zabito ponad 1700 członków proirańskiej grupy.

W walkach w Libanie zginęło też 13 izraelskich żołnierzy, a w atakach Hezbollahu na północ Izraela - dwóch cywilów - dodała agencja Reutera.

Działania Izraela w Libanie

Izrael od półtora miesiąca walczy w Libanie z szyickim ugrupowaniem Hezbollah. Ta wspierana przez Iran grupa pozostaje poza kontrolą libańskiego rządu, który dąży do jej rozbrojenia, na co nalega również Izrael. Hezbollah od lat walczy z Izraelem, obecna odsłona konfliktu wybuchła po ataku sił amerykańsko-izraelskich na Iran 28 lutego. W konflikcie z Iranem trwa dwutygodniowy rozejm.

Liban i Izrael od czasu powstania tego drugiego państwa w 1948 r. formalnie pozostają w stanie wojny i nie utrzymują oficjalnych relacji dyplomatycznych.

Izrael włączył się w rozpoczętą w 1975 r. wojnę domową w Libanie i aż do 2000 r. okupował południe tego państwa. Hezbollah, który powstał w reakcji na okupację, stoczył z Izraelem kilka wojen. Ostatnią z nich w 2024 r. Konflikt poważnie osłabił proirańskie ugrupowanie, które było przez lata silniejsze niż regularna armia libańska i stworzyło na południu tego kraju quasipaństwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj