PKB per capita w UE. Polska osiągnęła rekordowy poziom [MAPA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 marca 2024, 06:30
[aktualizacja 27 marca 2024, 08:59]
PKB per capita w UE w PPS - 2023 r.
PKB per capita w UE w PPS - 2023 r./Forsal.pl
W 2023 r. produkt krajowy brutto (PKB) na mieszkańca wyrażony według standardu siły nabywczej wahał się od 64 proc. średniej UE w Bułgarii do 240 proc. w Luksemburgu. Tymczasem Polska coraz bardziej goni średnią UE i osiągnęła rekordowy poziom wskaźnika. 

Eurostat podał pierwsze szacunki parytetu siły nabywczej i PKB na rok 2023 r., z których wynika, że 11 państw UE miało PKB na mieszkańca wyrażone w parytecie siły nabywczej powyżej przeciętnej dla UE. 

Najwyższy poziom odnotowały Luksemburg i Irlandia, gdzie odnotowano odpowiednio 140 proc. i 112 proc. powyżej średniej UE. W tej grupie znalazły się jeszcze: Holandia (30 proc. powyżej średniej UE), Dania (+28 proc.), Austria (+23 proc.), Belgia i Szwecja (oba po +17 proc.), Niemcy (+15 proc.), Finlandia (+8 proc.), Malta (+5 proc.) i Francja (+1 proc.).

Z kolei najniższy PKB na mieszkańca odnotowała Bułgaria, 36 proc. poniżej średniej UE, a za nią plasowały się Grecja (-33 proc.) i Łotwa (-29 proc.).

PKB per capita w PPS w Polsce

Polska konsekwentnie zmniejsza dystans do średniej UE. PKB Polski w 2023 r. przypadające na jednego mieszkańca wyrażone w standardzie siły nabywczej było na poziomie 80 proc., czyli 20 proc. poniżej średniej UE. Wśród państw członkowskich wynik na tym poziomie plasuje nas na 21. pozycji. Choć pozycja ta może wydawać się odległa, to osiągnięcie poziomu 80 proc. PKB jest dla Polski rekordowo dobrym wynikiem. Jeszcze nigdy w historii nie mieliśmy tak wysokiego wskaźnika. Warto przypomnieć, że w momencie wejścia do UE w 2004 roku nasz PKB per capita stanowił tylko 50 proc. średniej unijnej. W poprzednim roku PKB per capita Polski w PPS było na poziomie 79 proc., a w 2021 r. wynosiło 77 proc. średniej UE. 

Stosunkowo szybkie tempo doganiania poziomu średniej krajów UE ekonomiści tłumaczą z jednej strony szybkim rozwojem Polski, a z drugiej - stagnacją w części dużych gospodarek UE, takich jak Włochy czy Hiszpania. 

Unia rozwija się wolniej, więc szybciej ją doganiamy. Czytaj więcej »

 

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj