20 rocznica przystąpienia do Unii Europejskiej odświeżyła w publicznej debacie temat nadrabiania przez Polskę dystansu względem najbogatszych państw Starego Kontynentu. Tezy o tym, że osiągnęliśmy w tym czasie znaczący ekonomiczny sukces, podważyć się nie da.
Jesteśmy europejskim liderem pod względem długotrwałego wzrostu gospodarczego, mamy jedną z najniższych stóp bezrobocia, poprawiła się infrastruktura w każdej dziedzinie, a pod względem dochodu przypadającego na głowę mieszkańca doszliśmy do poziomu 80 proc. unijnej średniej.
Do międzynarodowych porównań wielkość PKB per capita jest korygowana o poziom cen w poszczególnych krajach, dzięki czemu możemy porównywać siłę nabywczą dochodów, a nie ich nominalny poziom. To właśnie pod tym względem Polska w szybkim tempie dogania państwa wysoko rozwinięte.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|
