"W 2023 r. gospodarka znajdowała się w stagnacji ze względu na spadek konsumpcji prywatnej i wysoki poziom zapasów. Z drugiej strony, inwestycje i eksport netto miały pozytywny wpływ na wzrost. Szybka dezinflacja spowodowała spadek wskaźnika CPI poniżej celu banku centralnego w marcu 2024 r., co doprowadziło do ożywienia płac w ujęciu realnym. Dodatkowo, płaca minimalna została podniesiona o 20,5 proc. w 2024 r., wspierając ożywienie napędzane konsumpcją. Wczesne dowody tego widać w ożywieniu sprzedaży detalicznej na początku 2024 roku" - napisano w raporcie.

"Oczekuje się, że stosunkowo luźna polityka fiskalna, w połączeniu ze spadającą inflacją, będzie wspierać dalszy wzrost popytu krajowego, co doprowadzi do przyspieszenia wzrostu PKB do 2,9 proc. w 2024 roku. Ponadto, finansowany przez UE cykl inwestycyjny, wzmocniony wypłatami w ramach Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF), będzie wspierał inwestycje publiczne" - dodano.

W ocenie EBOiR, ryzykiem w dół dla powyższego scenariusza jest ewentualne odbicie inflacji i rosnąca zależność od finansowania zewnętrznego.

"Oczekuje się, że w 2025 r. wzrost PKB osiągnie 3,5 proc., zbliżając się do szacunków długoterminowego potencjalnego wzrostu" - napisano w raporcie. (PAP Biznes)

Reklama