Cieślak: Samorządowcy powinni zarabiać adekwatnie do odpowiedzialności [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 maja 2021, 12:45
Michał Cieślak
<p>Michał Cieślak</p>/Agencja Gazeta
Nie jest obowiązkiem państwa uzupełnianie budżetów samorządów, ale mamy świadomość, że nie chodzi o wójta, burmistrza czy prezydenta, tylko o ludzi i ich sprawy - mówi Michał Cieślak, minister bez teki w rządzie Mateusza Morawieckiego odpowiedzialny za kontakty z samorządami.

Z Michałem Cieślakiem rozmawiają Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak

Zostaje pan w rządzie? A jeśli tak, to kogo będzie pan reprezentował?

O ile wiem, nie jest planowana rekonstrukcja rządu, więc jak sądzę, w rządzie pozostanę. Oczywiście jestem do pełnej dyspozycji premiera Morawieckiego.

Teki pan nie ma.

Bez resortu też można podejmować skuteczne działania i to widzimy dziś w obszarze współpracy z innymi resortami jak rozwój, Ministerstwo Rolnictwa czy funduszy w zakresie zmian legislacyjnych i proceduralnych. Moja praca i misja wpisują się w oczekiwania premiera i rządu.

Pana były kolega i wicepremier Jarosław Gowin domaga się usunięcia pana z Rady Ministrów.

To dziwne. Robię objazd po kraju, spotykam się z parlamentarzystami i samorządowcami na konferencjach online, finalizuję proces konsultacyjny programu „Samorząd 3.0. Rozwój bez barier”. Nadal jestem członkiem Porozumienia, a to Jarosław Gowin bardzo się pogubił. Czy to nie dziwne, że wicepremier, minister rozwoju Jarosław Gowin domaga się usunięcia części przedstawicieli Porozumienia z rządu w sytuacji, gdy te stanowiska przysługują na mocy umowy koalicyjnej?

Ale Jarosław Gowin nie chce tych stanowisk oddawać. Chce żeby trzy osoby – pan, Zbigniew Gryglas i Jacek Żalek – odeszły, a na ich miejsca przyszli ludzie, z którymi mu po drodze.

Nie może tego oczekiwać, ponieważ nadal jesteśmy członkami Porozumienia i będzie tak przynajmniej do rozstrzygnięcia sądu. Sprawy są w apelacji, bo sąd pierwszej instancji oddalił powództwo bez rozpoznania. Porozumienie z PiS zostało wynegocjowane, gdy Jarosław Gowin miał 18 przedstawicieli w parlamencie. Dziś ma ich dziewięciu, po Sośnierzu i Maksymowiczu odejście zapowiada Michał Wypij. To jest niewspółmierne do tego, czym dysponował na początku. Jarosław Gowin jest nieobliczalny. Jakie ma dziś poglądy, jakie Porozumienie ma kierunki? Czy to dalej partia prawicowa, konserwatywna czy już nie? Czy jest wolnorynkowa, skierowana do przedsiębiorców? Jest w koalicji czy kolaboruje z opozycją? Nie wiadomo. Chcemy być jak najdalej od tego wizerunku. Dziś szyld Porozumienia jest na tyle zdewaluowany, że nie ma sensu tracić energii, by go firmować. Nie chcemy tkwić bezproduktywnie w tym sporze, tylko postawić na coś nowego.

Założycie z Adamem Bielanem konkurencję dla Porozumienia? To będzie Partia Republikańska?

Nazwy jeszcze nie ujawnię. Powtórzę tylko Jarosławowi Gowinowi to, co on sam powiedział do Donalda Tuska: że kiedyś do jego drzwi zapuka „Republika – wspólnota wolnych ludzi”.

Współpraca Anna Ochremiak

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj