Kolejne miejsca zajęły partie koncesjonowanej opozycji. Z 10,7 mln głosów (18,9 proc.) do Dumy weszła Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF), po 4,2–4,3 mln głosów (7,5 proc.) otrzymały Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji i Sprawiedliwa Rosja – O Prawdę, a na ostatnim biorącym miejscu do Dumy z 3 mln głosów (5,3 proc.) weszła niedawno założona partia Nowi Ludzie. Mandatów nie uzyskała jedyna na listach wyborczych demokratyczna i prozachodnia partia Jabłko, której nie udało się zdobyć nawet 1 mln głosów.
Federacja Rosyjska nie jest jednak demokracją, by oficjalne rezultaty wyborów i oszałamiający sukces JeR traktować jako rzeczywistą wolę wyborców. I wynika to nie tylko z wszechobecnej propagandy czy niedopuszczenia do wyborów silnych kandydatów opozycji (są to tematy na oddzielną analizę), ale z faktu fałszowania na wielką skalę wyników głosowania w głosowaniu proporcjonalnym i JOW. Zresztą na problemy rosyjskiej partii władzy pośrednio wskazują nawet oficjalne rezultaty wyborów. Wysokość poparcia JeR i liczba głosów, które ta oficjalnie otrzymała, są najniższe od 2003 r., kiedy partia wzięła udział w swoich pierwszych, względnie mało fałszowanych wyborach parlamentarnych. Również pierwszy raz od 2003 r. JeR nie uzyskała pierwszego miejsca w wyborach w aż czterech podmiotach federacji.
Treść całej opinii można przeczytać w środowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej albo w eDGP.