"Myślę, że Polska zdecyduje się na ten art. 4, ale to jest tylko moja opinia" – oznajmił Wąsik, odpowiadając w TVP Info o możliwość skorzystania przez Polskę z tego zapisu traktatowego. Podkreślił, że decyzje w tej sprawie będą podejmować prezydent i premier.

Artykuł 4 Traktatu Północnoatlantyckiego stanowi: "Strony będą się konsultowały, ilekroć zdaniem którejkolwiek z nich zagrożona będzie integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze Stron".

Reklama

W ocenie wiceministra spraw wewnętrznych i administracji reakcja państw europejskich jest "niezwykle stanowcza wobec tego, co się dzieje na granicy polskiej w okolicach Kuźnicy". "Dostajemy wsparcie zarówno od państw zachodnich, jak i Bałtyckich i państw Bałkańskich. Cieszę się, że Europa reaguje jednoznacznie, mam nadzieję, że za słowami pójdą czyny i że sankcje nałożone na Białoruś przez Unię Europejską będą dotkliwsze, a nie tylko podniesienie cen opłat za wizy dla funkcjonariuszy reżimu bezpieczeństwa" - wskazał.

Według Wąsika "trzeba rozbudowywać wspólne działania chroniące granice Unii Europejskiej". "Trzeba rozbudowywać Frontex, bo Frontex jest w tej chwili za słaby (…) to nie jest jeszcze europejska służba graniczna tak silna, żeby mogła pilnować jakichkolwiek granic w sposób skuteczny, bo Frontex liczy 1300 osób, a polska Straż Graniczna liczy 16 tys. funkcjonariuszy" - powiedział.

Zapewnił, że "jesteśmy lojalnym członkiem Unii Europejskiej, bez względu, co o nas mówią politycy opozycji polskiej (…), albo władzy w Brukseli". "W traktatach jest zobowiązanie do wspólnej polityki migracyjnej, do pilnowania granic Unii Europejskiej i my tej granicy pilnujemy. Bronimy granicy polskiej, granicy Unii Europejskiej i tak naprawdę – można powiedzieć – że granicy NATO. Musimy pokazać, że jesteśmy silni i lojalni" – zaznaczył wiceszef MSWiA.

Poinformował, że polskiej granicy z Białorusią strzeże 12 tys. żołnierzy, 4 tys. strażników granicznych i 1500 policjantów, w tym 250 antyterrorystów.

W BBN w poniedziałek po południu odbyła się zwołana przez prezydenta Andrzeja Dudę narada nt. sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Wcześniej w poniedziałek pod przewodnictwem premiera Mateusza Morawieckiego odbył się sztab kryzysowy, który omawiał obecną sytuację na polsko-białoruskiej granicy z udziałem m.in. wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego oraz szefów MSWiA, MSZ i MON.

We wtorek o godz. 16 zbiera się Sejm; posłowie wysłuchają informacji rządu informacji o sytuacji na granicy Polski z Białorusią.

Na południe od Kuźnicy po białoruskiej stronie przy granicy z Polską od poniedziałku przebywa duża grupa migrantów. Migranci próbowali sforsować granicę, niszcząc zabezpieczenia i atakując polskich funkcjonariuszy. Jest tam od kilkuset do dwóch tysięcy osób.

Resort obrony narodowej poinformował w poniedziałek po południu, że służbom MSWiA i żołnierzom udało się zatrzymać pierwszą masową próbę sforsowania granicy. Mundurowi używali wobec forsujących gazu łzawiącego. Obecnie migranci rozbili obóz w rejonie Kuźnicy. Pilnują ich służby białoruskie. We wtorek rano policja podlaska przekazała, że noc na granicy minęła spokojnie.