Terlecki: W środę wieczorem posiedzenie klubu PiS z udziałem prezesa Kaczyńskiego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 grudnia 2021, 15:59
[aktualizacja 1 grudnia 2021, 19:00]
Jarosław Kaczyński
<p>Jarosław Kaczyński</p>/Agencja Wyborcza.pl
W środę po godz. 19 w Sali Kolumnowej w Sejmie rozpoczęło się posiedzenie klubu parlamentarnego PiS z udziałem prezesa ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego i ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Wśród tematów - podsumowanie ostatnich miesięcy i plany na najbliższy czas - zapowiadał szef klubu PiS Ryszard Terlecki.

Wirtualna Polska informowała, że Prawo i Sprawiedliwość na środowy wieczór zwołuje nadzwyczajne posiedzenie klubu. "Spotkanie nie było wcześniej planowane. W wiadomości, która trafiła do polityków, podkreślono, że weźmie w nim udział Jarosław Kaczyński, a obecność jest obowiązkowa" - podał portal.

"Nadzwyczajne to ono (posiedzenie klubu) tak bardzo nie jest. W trakcie posiedzenia Sejmu jest spotkanie klubu, w którym będzie uczestniczyć prezes Kaczyński" - powiedział PAP Terlecki.

"To będzie takie spotkanie podsumowujące nasze ostatnie tygodnie czy miesiące i plany na najbliższy czas. Takie dość rutynowe" - dodał.

Terlecki kilka dni temu mówił o planach zwołania specjalnego posiedzenia klubu PiS z udziałem fachowców, które poświęcone miałoby być kwestiom związanym z epidemią Covidowi-19, w tym m.in. szczepieniom.

Szef klubu PiS pytany przez PAP czy na środowym spotkaniu pojawią się eksperci, odparł, że na posiedzeniu klubu ma pojawić się minister zdrowia Adam Niedzielski i "prawdopodobnie będzie też rozmowa o tych covidowych sprawach".

 "Mejza to jest poboczna sprawa"

Dopytywany czy podczas spotkania pojawi się temat wiceministra sportu Łukasza Mejzy, Terlecki odparł: "Mejza to jest poboczna sprawa". "Czekamy na rozwój wydarzeń i zareagujemy" - powiedział Terlecki.

Wirtualna Polska napisała w zeszłym tygodniu, że Mejza założył w przeszłości firmę medyczną, która miała się specjalizować w kosztownym leczeniu nowatorskimi metodami chorych m.in. na raka, Alzheimera, Parkinsona. Mejza miał osobiście przekonywać potencjalnych pacjentów a także opiekunów dzieci, o skuteczności stosowanych przez firmę metod, które jednak - tak w Polsce, jak i na całym świecie - uznawane są za niesprawdzone i niebezpieczne. Według wp.pl, interes Mejzy nie wypalił, a pacjenci i ich rodziny zostali oszukani.

W związku z publikacją Mejza zapowiedział, że treść artykułu będzie przedmiotem postępowań sądowych, oraz że podjął kroki prawne, mające na celu ochronę jego dobrego imienia i reputacji.

Premier Mateusz Morawiecki pytany we wtorek czy podjął decyzje ws. ewentualnej dymisji Mejzy odpowiedział, że analizowane są wszystkie informacje dotyczące wiceministra. "One muszą zostać zweryfikowane, w szczególności wszystkie nowe informacje, które są publikowane. Tutaj proszę o cierpliwość, bo po tym, kiedy one zostaną przeanalizowane przez stosowne służby, dopiero wtedy mogą być podejmowane decyzje" - zaznaczył premier.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj