Tusk: Nie chcemy Putina na Ukrainie, nie chcemy Putina w Europie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 marca 2022, 17:07
Donald Tusk
<p>Donald Tusk</p>/Shutterstock
Dzisiaj musimy bardzo głośno i wyraźnie powiedzieć - w Budapeszcie, w Warszawie, w Paryżu, w Brukseli: nie chcemy Putina na Ukrainie, nie chcemy Putina w Europie - oświadczył lider PO Donald Tusk podczas wiecu węgierskiej opozycji.

W zaplanowanych na 3 kwietnia wyborach na Węgrzech zmierzą się rządzący od 12 lat krajem Fidesz premiera Viktora Orbana oraz blok Zjednoczeni dla Węgier, który współtworzy sześć partii opozycyjnych z Peterem Marki-Zayem na czele.

Tusk podkreślał, że "Viktor Orban i jego ekipa zapracowali bardzo ciężko na opinię najbardziej proputinowskiego rządu w Europie". "A wojna o przyszłość Ukrainy i Europy toczy się przecież nie tylko na tym gorącym froncie na Ukrainie, ale toczy się także w każdym europejskim kraju" - dodał lider PO i przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej.

 "Dzisiaj musimy bardzo głośno i wyraźnie powiedzieć..."

Niestety - jak stwierdził - w Europie nie brakuje polityków, którzy dla pieniędzy, albo z politycznej ślepoty, albo ze strachu, są gotowi wspierać Putina nawet teraz, jak mówił - "w czasie tej odrażającej agresji na Ukrainie". "Dzisiaj musimy bardzo głośno i wyraźnie powiedzieć - w Budapeszcie, w Warszawie, w Paryżu w Brukseli: nie chcemy Putina na Ukrainie, nie chcemy Putina w Europie" - oświadczył b. polski premier.

W ocenie Tuska, wizja państwa, według Putina, to państwo autorytarne, skorumpowane, z cenzurą i państwo, które "wyznaje kult siły, a nie reguły praworządności". "Dlatego Europa patrzy z taką nadzieją na was. Jesteście nadzieją wolnego świata w czasie tych kluczowych wyborów na Węgrzech" - podkreślił szef Platformy Obywatelskiej.

Według relacji Justina Spike'a, korespondenta agencji AP w Budapeszcie, w wiecu opozycji wzięły udział tysiące demonstrantów. Głównym wątkiem wystąpień liderów opozycji była wojna w Ukrainie i związki Viktora Orbana z Władimirem Putinem. Jej uczestnicy minutą ciszy uczcili pamięć ukraińskich ofiar wojny. Część demonstrantów miało ze sobą flagi Ukrainy. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj