Zgodnie z obowiązującą ustawą jutro mija termin na zgłoszenie przez kluby parlamentarne kandydatów do budzącej kontrowersje komisji ds. zbadania wpływów rosyjskich na polską politykę w latach 2007–2022. Najpóźniej dziś rano na posiedzeniu klubu Prawo i Sprawiedliwość ma zdecydować o dalszych krokach, także w związku z rozpoczynającym się dziś posiedzeniem Sejmu.
Pięć scenariuszy
Rządząca partia musi się zmierzyć z dwoma problemami. Po pierwsze, opozycja podtrzymuje bojkot komisji i nie zamierza wskazać swoich kandydatów, by nie legitymizować tego gremium. Po drugie, co zrobić z projektem nowelizacji ustawy złożonym w Sejmie przez prezydenta Andrzeja Dudę. Zakłada on m.in., że w skład komisji nie mogą wchodzić parlamentarzyści oraz że jej przewodniczącego nie wybierze premier (jak zakładają obecne przepisy), tylko sami członkowie komisji spośród siebie.
Z naszych rozmów wynika, że w grę wchodzi kilka scenariuszy:
►PiS powołuje kandydatów do komisji, ale uwzględnia postulaty prezydenta. PiS może zestawić taki skład komisji, który będzie zgodny i z obecną ustawą i z tym, co zakłada nowela prezydencka (dziś posłowie mogą, ale nie muszą być wskazani). Zdaniem naszego rozmówcy z rządu to jeden z bardziej prawdopodobnych wariantów. – Moim zdaniem posłowie nie będą powołani do komisji, a na tym posiedzeniu mogłaby być już przegłosowana nowela prezydencka, by tej sprawy nie przedłużać – uważa.
Cały artykuł przeczytasz we wtorkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej" i na eGDP.
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.
