Do lipca dochody budżetowe z VAT wyniosły 141 mld zł. Aby zrealizować plan, do końca roku powinno wpłynąć jeszcze 145 mld zł. Tymczasem rok wcześniej w tym samym okresie było to 97 mld zł. Czyli musiałby nastąpić rekordowy 50-proc. wzrost wpływów z roku na rok. Dochody budżetu ogółem powinny wzrosnąć o około 40 proc., by wypełnić plan. A jeśli tak się nie stanie, to trzeba będzie ciąć wydatki lub znowelizować budżet pod koniec roku. Nawiasem mówiąc, niepokoi to, że cały czas rząd nie pokazał wpływów po sierpniu, co powinno już dawno nastąpić. To będzie pierwsze zmartwienie nowego rządu. Jednocześnie trzeba będzie ponownie złożyć do Sejmu budżet na 2024 r. A to budżet z dużymi wydatkami, m.in. na obronę, z wysokim deficytem oraz bardzo wysokimi kosztami obsługi długu, które łącznie z obsługą starego mogą sięgnąć 400 mld zł. Nasz rozmówca z rządu uspokaja, że w praktyce będą niższe, gdyż wydatki nie zostaną wykonane w 100 proc.
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.
