Bon na opiekę dla seniorów. Minister z rządu Tuska zdradza szczegóły

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 grudnia 2023, 11:27
DPS senior, seniorzy
DPS senior, seniorzy/ShutterStock
Bon na opiekę dla seniorów jest jednym z naszych konkretów. To na pewno są miliardy złotych, dlatego wdrożymy go sukcesywnie - mówi Marzena Okła – Drewnowicz, minister ds. polityki senioralnej.

Bon na opiekę dla seniorów. Jaka będzie wartość?

Jak zapowiada w wywiadzie dla DGP minister Okła Drewnowicz, będzie to bon na opiekę dla seniorów w miejscu zamieszkania. Według obecnych założeń maksymalna kwota wartości jednego bonu ma wynieść połowę minimalnego wynagrodzenia, czyli w granicach 2 tys. zł miesięcznie, co pozwalałoby sfinansować kilka godzin dziennie opieki nad seniorem. 

Bon ma pozwolić rodzinie seniora zatrudnić profesjonalnego opiekuna, dzięki czemu członkowie rodziny nadal mogliby pracować. -Idziemy w kierunku rozwiązania, by o bon na opiekę nad bliskim występowała osoba pracująca. Choć nie chce przesądzać o ostatecznej konstrukcji - zaznacza minister. 

Jak dodaje ma to być wsparcie aktywizacyjne osób 45 plus, których rodzice teraz starzeją się i stają się niesamodzielni. -Musimy stworzyć przestrzeń do tego, by pracowali dalej, bo ich podatki są potrzebne państwu. 

Bon nie dla wszystkich seniorów?

Jak podkreśla Okła-Drewnowicz, organizowanie i finansowanie opieki to po pierwsze zadanie własne gminy, po drugie odpłatność ponoszona przez samą osobę potrzebującą wsparcia, po trzecie wysiłek osób jej najbliższych. - I tu w przypadku opiekunów pracujących dochodzi nasz bon - podkreśla minister. Szczegóły tego rozwiązania będą wypracowane, bo w system muszą być zaangażowane samorządy, które będą miały mieć kontrolę nad tym, kto jakiej liczby godzin potrzebuje. . 

Niebawem ruszą konsultacje w tej sprawie. System ma być maksymalnie prosty, osoby starsze nie musiałyby stawać przed komisjami orzeczniczymi. Decyzję podejmowaliby pracownicy ośrodków pomocy społecznej, którzy w porozumieniu z lekarzem ocenialiby, ilu godzin wsparcia wymaga dana osoba. -Nie ma dziś możliwości, by pracownik socjalny decydował według swojego widzimisię. To doświadczona osoba, działająca we współpracy z medykiem, a dodatkowo świadoma, ile w systemie jest opiekunek. Innymi słowy: jaka ta pomoc może być realnie - zauważa. Między innymi dlatego bon nie będzie od razu dla wszystkich po 65. roku życia. 

W pierwszej kolejności pomoc ma trafić do opiekunów osób, których wiek rodzi największe ryzyko niesamodzielności, dlatego najpierw obejmie osoby powyżej 75. roku życia. Dalsze etapy mają być rozpisane na kolejne lata. Ma to dać czas z jednej strony na stopniowe zwiększanie się kosztów programu, z drugiej na rozwój rynku usług opieki i przeszkolenie opiekunów. Docelowo koszty tego systemu to będą miliardy złotych, na które trzeba będzie zgody od ministra finansów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj