"Komuna wróciła w pełnej okazałości". Rzecznik PiS o decyzji szefa MKiDN ws. TVP, PR i PAP

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 grudnia 2023, 20:14
Polska Agencja Prasowa PAP siedziba Warszawa budynek
Siedziba Polskiej Agencji Prasowej PAP przy ulicy Brackiej w Warszawie/dziennik.pl
To zaprzeczenie jakimkolwiek regułom demokracji; komuna wróciła w pełnej okazałości – powiedział PAP w środę rzecznik PiS Rafał Bochenek, komentując decyzje szefa MKiDN o postawieniu w stan likwidacji spółek Telewizja Polska, Polskie Radio i Polska Agencja Prasowa.

Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę okołobudżetowa na rok 2024.; w uzasadnieniu prezydent wyjaśnił, że nie zgadza się na przeznaczenie zapisanych w ustawie 3 mld zł na „nielegalnie przejęte media publiczne”.

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz poinformował w środę, że w związku z decyzją prezydenta o wstrzymaniu finansowania mediów publicznych podjął decyzję o postawieniu w stan likwidacji spółek TVP, PR i PAP.

„W obecnej sytuacji takie działanie pozwoli na zabezpieczenie dalszego funkcjonowanie tych spółek, przeprowadzenie w nich koniecznej restrukturyzacji oraz niedopuszczenie do zwolnień zatrudnionych w ww. spółkach pracowników z powodu braku finansowania” – przekazał minister. "Stan likwidacji może być cofnięty w dowolnym momencie przez właściciela" – podkreślono w informacji, podpisanej przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego.

Rzecznik PiS komentując tę decyzje dla PAP ocenił, że „jest to zaprzeczenie jakimkolwiek regułom demokracji - zasadom funkcjonowania państwa”.

„Ustawy chcą podważać uchwałami albo jednoosobowymi decyzjami swoich partyjnych nominatów do rządu. Państwo postawione na głowie” – stwierdził.

Bochenek zaznaczył, że zmiany w mediach są możliwe, ale w drodze legalnej, parlamentarnej procedury legislacyjnej.

Jego zdaniem, "rządzący nie robią tego ustawowo, bo wiedzą, że nie mają wystarczającego mandatu społecznego do przeprowadzenia zmian, jakie sobie zaplanowali".

"Dlatego stwarzają różnego rodzaju pozory podstaw prawnych, które są całkowicie nielegalne i w przyszłości będą skutkowały odpowiedzialnością konstytucyjną i najprawdopodobniej także karną. Będzie to badane przez właściwe organy" - powiedział Bochenek.

"Robią to, bo boją się trudnych pytań i chcą pozbawić obywateli dostępu do informacji" - ocenił rzecznik PiS.

"Komuna wróciła w pełnej okazałości. Jednoosobowe decyzje, z pominięciem ustaw zamiast legalnej ścieżki parlamentarnej" - podsumował Bochenek. (PAP)

Autorzy: Rafał Białkowski, Katarzyna Lechowicz-Dyl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj