W środę Goldman Sachs przedstawił prognozę dla krajów Europy Środkowowschodniej, Bliskiego Wschodu i Afryki. "Biorąc pod uwagę niedawny spadek cen ropy, umocniliśmy się w przekonaniu, że jesienią nastąpi szczyt inflacji" - wskazali. Z powodu rozszerzenia się presji cenowej na towary i usługi podstawowe, a także z uwagi na wzrost oczekiwań inflacyjnych, "prawdopodobnie minie trochę czasu, zanim inflacja powróci do bardziej +normalnych+ poziomów" - zastrzegli.

W swoim komentarzu analitycy odnotowali, że słabość lokalnych walut zwiększa presję na stopy procentowe. Słaba pozycja krajowych walut, rosnące oczekiwania inflacyjne i rekordowa inflacja są "szczególnie widoczne" w gospodarkach Europy Środkowowschodniej, co doprowadziło ekspertów do podwyższenia prognoz dotyczących dalszego wzrostu stóp procentowych.

"W obliczu kombinacji wyjątkowo wysokiej inflacji, rosnących oczekiwań inflacyjnych i słabych kursów walutowych uważamy, że banki centralne krajów CEE-4 (Węgry, Polska, Czechy, Rumunia - PAP) nie mają innego wyboru niż utrzymanie proaktywnego podejścia w zacieśnianiu polityki pieniężnej. Obecnie prognozujemy końcową stopę procentową na poziomie 13,00 proc. na Węgrzech oraz 8,00 proc. w Polsce, Czechach i Rumunii" - wskazał Goldman Sachs. (PAP)

autorka: Ewa Nehring

Reklama