Utajnione obrady Sejmu. O czym mówił premier Donald Tusk? "Same konkrety"

Ten tekst przeczytasz w 9 minut
5 grudnia 2025, 12:23
[aktualizacja 5 grudnia 2025, 12:30]
sejm
Utajnione obrady Sejmu. O czym mówił premier Donald Tusk? "Same konkrety"/PAP
Zdaniem Mariusza Witczaka (KO) w wystąpieniu premiera podczas utajnionej części obrad Sejmu były „same konkrety”, a posłowie PiS i Konfederacji „mieli spuszczone głowy”. Jeśli ktoś słuchał i ma sumienie, los weta ws. ustawy o kryptoaktywach jest przesądzony - ocenił Jarosław Urbaniak (KO).

Utajniona część obrad Sejmu

Zakończyła się utajniona część piątkowych obrad Sejmu, podczas której premier Donald Tusk przedstawił informację ws. bezpieczeństwa państwa. Według źródeł PAP premier miał mówić o „kryptoaferze i rosyjskim w niej śladzie”. Po przerwie posłowie wznowią prace w trybie jawnym; zajmą się wetem prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów.

- Mnóstwo informacji, których posłowie nie posiadali. Jeżeli ktokolwiek będzie mówił, że wszystko wiedział, to będzie zwyczajnie kłamał. Bardzo dużo ważnych informacji - takich, które miały charakter tajny i musiały być przedmiotem tajnego posiedzenia - powiedział Witczak dziennikarzom po zakończeniu tajnej części obrad Sejmu.

"Same konkrety"

Według niego, w wystąpieniu premiera były „same konkrety, takie, które dają bardzo precyzyjny obraz bardzo precyzyjnego zagrożenia”.

Jak mówił, podczas wystąpienia Tuska posłowie PiS i Konfederacji „mieli spuszczone głowy i byli przerażeni”. - Szczególnie Jarosław Kaczyński, który mam wrażenie na początku do końca nie rozumiał, o co chodzi, bo pewnie ta materia nie jest dla niego jakaś szczególnie rozpoznana, ale zdawał sobie z tego sprawę i zresztą trochę uciszał otoczenie (...). Na pewno zdawał sobie sprawę z wagi i powagi wystąpienia premiera - powiedział poseł KO.

Sprawa wykracza poza jedną ustawę i jeden temat

Witczak był pytany, czy informacja przedstawiona przez szefa rządu wpłynie na głosowanie nad wetem prezydenta dotyczącym ustawy o kryptoaktywach. - To nawet wykracza poza jedną ustawę i poza jeden zakres tematyczny, ponieważ ta wiedza daje dużo szersze horyzonty dotyczące takiej wrażliwości i czułości na szereg niebezpieczeństw, które czyhają na Rzeczpospolitą - odpowiedział. Jak dodał „wiemy, kto jest wrogiem Rzeczypospolitej”.

Zdaniem Witczaka po piątkowym wystąpieniu premiera „ci, którzy nie mają jakiegoś szczególnego doświadczenia i jakiejś wiedzy, mają świadomość, że albo będą po stronie dywersantów i sami będą wpisywali się w dywersję, albo będą po stronie Rzeczpospolitej”. - Tego typu podział jest zarysowany po wystąpieniu premiera - ocenił.

Los weta prezydenckiego jest przesądzony?

Także sekretarz klubu KO Jarosław Urbaniak był pytany przez dziennikarzy, czy informacja przedstawiona przez szefa rządu będzie miała w jego ocenie wpływ na głosowanie w sprawie prezydenckiego weta ustawy o rynku kryptoaktywów. - Kwestią dla polskiego bezpieczeństwa istotną i podstawową, jest istnienie sumienia u wielu posłów. Jeśli istnieje, to się nie obawiam o odrzucenie weta. Jeśli ktoś słuchał i ma sumienie, los weta prezydenckiego jest przesądzony – odpowiedział Urbaniak.

Odniósł się również do opinii niektórych polityków PiS, którzy stwierdzili, że nie było potrzeby utajniać tego posiedzenia. Jego zdaniem, „jak ktoś słuchał, to wie” dlaczego obrady były tajne.

- Przestało być tajemnicą, co się dzieje, w momencie weta prezydenta i ktoś, kto jest odpowiedzialny, siada, czyta, szuka, zbiera informacje, rozmawia z kolegami i koleżankami, którzy wiedzą więcej i jest przygotowany do tego (...). Informacje, o których mówił premier, nie można było znaleźć wcześniej internecie – powiedział Urbaniak.

PiS: To była "szopka PR-owa"

Wystąpienie premiera nie powinno być utajnione, było przewidywalne, to była „szopka PR-owa” Donalda Tuska i jego kompromitacja - uważają posłowie PiS. Z ich wypowiedzi wynika, że nie zmieniło ono ich zdania ws. weta prezydenta do ustawy o rynku kryptoaktywów.

Po zakończeniu tej części obrad Sejmu poseł PiS Bartosz Kownacki (PiS) ocenił, że utajniona informacja premiera to kompromitacja szefa rządu i jego ekipy.

- Jestem przekonany, że jeśli premier chce, aby w tej sprawie (przepisów dot. kryptoaktywów - przyp. PAP) była zgoda polityczna, żebyśmy przyjęli dobre prawo, to niech usiądzie z prezydentem, niech usiądzie z obozem opozycji, niech przygotuje takie rozwiązania, które będą konkurencyjne, będą chroniły oszczędności Polaków i chroniły nas przed działaniem służb specjalnych - powiedział Kownacki dziennikarzom. Bo - jak dodał - każdy, kto zna sektor kryptowalut, wie o tym, że służby specjalne obce czy zorganizowane grupy przestępcze bez rozwiązań, które są w Polsce, także sobie poradzą - powiedział dziennikarzom w Sejmie.

Podkreślił, że - jego zdaniem - była to pierwsza przedstawiona w Sejmie informacja, która - choć utajniona, była „od początku jawna”, a wszyscy dziennikarze wiedzieli, o czym będzie, zanim się ona zaczęła. - To chyba wszyscy wiedzą od wczoraj, że mówiliśmy o zagrożeniach związanych (z kryptowalutami - przyp. PAP) i za chwilę przecież będzie głosowane weto prezydenta - powiedział Kownacki.

- Trzeba sobie jasno powiedzieć: pan premier, w tym zakresie, o którym mogę mówić, nie powiedział nic, co by mogło nas przekonać do zmiany naszej decyzji - powiedział Kownacki. - Nie mam wątpliwości, że dziś służby specjalne są wykorzystywane do walki politycznej; nie zajmują się ochroną Polaków, bezpieczeństwem Polaków, tylko (tym), by zniszczyć tę czy inną redakcję, tego czy innego polityka - dodał.

Kownacki ocenił też, że prezydenckie weto nie ma „żadnego drugiego dna”.

Poseł PiS Michał Wójcik wystąpienie premiera nazwał „przewidywalnym”. Jego zdaniem tej części posiedzenia nie trzeba było utajniać. - Jest kryzys w służbie zdrowia, jest fatalny budżet przyjmowany, naprawdę, proszę państwa, chyba potraficie sobie połączyć te wszystkie zdarzenia – dodał, odnosząc się do tego, że wystąpienie szefa rządu zostało zorganizowane w piątek, gdy odbywa się prezydencki szczyt ws. ochrony zdrowia, a w Sejmie ma być głosowany projekt budżetu na przyszły rok.

Poseł Wójcik zapytany, czy informacja premiera zmieni jego decyzję w piątkowych głosowaniach, odpowiedział dziennikarce: „zobaczy pani”.

Zdaniem posła PiS Sebastiana Kalety obrady powinny być jawne. - Polacy powinni zobaczyć, co się wydarzyło. Oczywiście w interesie Donalda Tuska jest teraz, żeby to nie nastąpiło - stwierdził.

Na pytanie, „co pozostaje po niejawnym posiedzeniu”, Kaleta odparł, że są to: „irytacja, złość, żal, że Donald Tusk w taki sposób traktuje nasze państwo, jako swoją szopkę PR-ową”.

PSL: To była bardzo dobra informacja, kompletna, pełna, pokazująca cały obraz, czym jest rynek kryptowalut

Szef klubu PSL Krzysztof Paszyk powiedział, że informacja premiera Donalda Tuska w Sejmie pokazywała „cały obraz, czym jest rynek kryptowalut” i w dużym stopniu dotyczyła „rosyjskiego śladu. Jak dodał, należy to brać pod uwagę głosując nad wetem prezydenta do ustawy o kryptoaktywach.

- To była bardzo dobra informacja, kompletna, pełna, pokazująca cały obraz, czym jest rynek kryptowalut - powiedział dziennikarzom szef klubu PSL. Jak zaznaczył, nie wszyscy parlamentarzyści mają wyobrażenie, co tak naprawdę kryje się pod nazwą rynek kryptowalut. Paszyk zauważył, że „to jest po pierwsze rosnący udział w rynku finansowym, to jest też przepływ wielu podmiotów”. - To są skomplikowane procedury - podkreślił.

Według Paszyka przed głosowaniem w Sejmie ws. weta prezydenta do ustawy o rynku kryptoaktywów, które jest zaplanowane na piątek, dobrze by było, aby zarówno przedstawiciele Sejmu, jak i prezydenta mieli pełen obraz tego, z czym tak naprawdę się mierzymy.

Poseł pytany, czy liczy na to, że posłowie PiS zagłosują za odrzuceniem weta prezydenta po tym, co usłyszeli od premiera, odparł: „nadzieja umiera ostatnia”. - Zawsze mam nadzieję, że posłowie PiS-u w wielu newralgicznych sprawach ostatecznie przyjmą do wiadomości złożoność problemu, z którym się mierzymy - powiedział Paszyk.

Jak podkreślił, w dużym stopniu informacja premiera dotyczyła „rosyjskiego śladu”. - I on jest kluczowy w kontekście decyzji pana prezydenta, w kontekście regulacji, które zaplanowaliśmy jako większość sejmowa - podkreślił Paszyk. - Ślad rosyjski był bardzo istotnym elementem tej informacji (premiera) i on rzuca dosyć istotne światło na całą sprawę. Należy bardzo poważnie brać go pod uwagę przez każdą przedstawicielkę i przedstawiciela Izby, ostatecznie głosując w bloku głosowań nad przyjęciem lub odrzuceniem weta prezydenta - powiedział szef klubu PSL.

"Mamy do czynienia z bardzo poważną sytuacją"

- Mamy do czynienia z bardzo poważną sytuacją - ocenił. - Jest poważne zagrożenie i dla indywidualnych interesów Polek, Polaków, którzy inwestują na rynku kryptowalut. Jak również jest poważne zagrożenie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo państwa ze strony sił wrogich wywodzących się z Rosji. Stąd ta regulacja jest niezwykle potrzebna, ona powinna niezwłocznie wejść w życie - powiedział Paszyk.

O zawetowaniu ustawy o rynku kryptoaktywów poinformowała w poniedziałek wieczorem kancelaria prezydenta. Jak uzasadniła, ustawa przewiduje możliwość wyłączania przez rząd stron internetowych firm działających na rynku kryptowalut jednym kliknięciem, a przepisy dotyczące blokowania domen są nieprzejrzyste i mogą prowadzić do nadużyć. Dodano, że kolejnymi kwestiami są brak przejrzystości w przyjętych rozwiązaniach i wysokość opłat nadzorczych. Oceniono, że zostały one ustalone na poziomie, który uniemożliwi rozwój małym firmom i startupom, a faworyzować będzie zagraniczne korporacje i banki.

Dzień po informacji o zawetowaniu ustawy o rynku kryptoaktywów premier Donald Tusk napisał na platformie X: „powiedzieć, że weto prezydenta w sprawie kryptowalut jest dwuznaczne, to nic nie powiedzieć”. „W tle wielkie pieniądze, afery i śledztwa, tajemnicze zaginięcie »króla kryptowalut«, wspieranie kampanii radykalnej prawicy z udziałem prezydentów Dudy i Nawrockiego. Źle to wygląda” – ocenił premier.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj