Forsal logo

Czy od 1 listopada opony zimowe są obowiązkowe? Przepisy, mandaty i pułapka w ubezpieczeniach AC

w warsztacie samochodowym mechanik pakuje w worek oponę letnią po zmianie na zimowe
Czy od 1 listopada opony zimowe są obowiązkowe? Przepisy, mandaty i pułapka w ubezpieczeniach AC/Shutterstock
W polskim prawie drogowym nie istnieje sztywny termin nakazujący sezonową wymianę opon. Brak jednoznacznego obowiązku jazdy na zimowym ogumieniu od 1 listopada nie oznacza jednak pełnej swobody dla kierowców. Pozostanie przy oponach letnich w warunkach zimowych niesie za sobą poważne ryzyka finansowe - od odmowy wypłaty odszkodowania z Autocasco, po mandaty sięgające 3000 zł.

Wokół wymiany opon w Polsce narosło wiele mitów. Teoretycznie poruszanie się na letnim ogumieniu w listopadzie czy styczniu jest legalne, a policja nie może ukarać kierowcy za sam fakt braku opon zimowych. Eksperci rynku ubezpieczeniowego i prawnicy wskazują jednak na trzy kluczowe aspekty, które sprawiają, że zwlekanie z wizytą u wulkanizatora staje się kosztowną pułapką.

Kryterium rażącego niedbalstwa. Kiedy ubezpieczyciel odmówi wypłaty z AC?

To największe ryzyko finansowe dla właściciela pojazdu. W przypadku doprowadzenia do kolizji lub wypadku na zaśnieżonej bądź oblodzonej nawierzchni, towarzystwo ubezpieczeniowe może odmówić wypłaty odszkodowania z dobrowolnego ubezpieczenia Autocasco (AC). Większość ubezpieczycieli posiada w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU) zapisy wyłączające odpowiedzialność w przypadku „rażącego niedbalstwa” lub poruszania się pojazdem niesprawnym technicznie. Droga hamowania na oponie letniej w warunkach zimowych drastycznie się wydłuża, co dla likwidatora szkód stanowi bezpośrednią podstawę do uznania, że kierowca nie dostosował stanu technicznego pojazdu do panujących warunków. W efekcie kosztowne naprawy trzeba pokryć z własnej kieszeni.

Mandat do 3000 zł za stan techniczny pojazdu

Choć pojęcie "opony zimowej" nie występuje w polskim taryfikatorze mandatów, funkcjonariusze policji dysponują narzędziami prawnymi do ukarania kierowcy jadącego na letnim ogumieniu. Podstawą prawną jest w tym przypadku art. 66 ustawy Prawo o ruchu drogowym, mówiący o obowiązku utrzymania pojazdu w stanie zapewniającym bezpieczeństwo. Jeśli policjant podczas kontroli w trakcie śnieżycy lub gołoledzi uzna, że samochód na letnich oponach nie zapewnia odpowiedniej przyczepności, "pływa" po jezdni lub utrudnia ruch innym, ma prawo nałożyć mandat za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym. Kara finansowa może wynieść nawet 3000 zł. Ponadto, w skrajnych przypadkach lub przy zużytym bieżniku (poniżej limitu 1,6 mm), mundurowy może zatrzymać dowód rejestracyjny i zakazać dalszej jazdy, co generuje dodatkowy koszt odholowania pojazdu na lawecie.

Pułapka graniczna. Obowiązek zimowy u sąsiadów Polski

O ile w kraju listopadowa wymiana opon to kwestia rozsądku, o tyle przekroczenie granicy bez odpowiedniego ogumienia grozi surowymi sankcjami karnymi. Przepisy w krajach sąsiednich i popularnych destynacjach turystycznych są bezwzględne:

  • Austria: Od 1 listopada do 15 kwietnia opony zimowe są bezwzględnie obowiązkowe w warunkach zimowych (śnieg, błoto pośniegowe, lód). Kary za ich brak zaczynają się od kilkudziesięciu euro, ale w przypadku stworzenia zagrożenia mogą sięgnąć nawet 5000 euro.
  • Czechy: Zimowe ogumienie jest obligatoryjne od 1 listopada do 31 marcu na drogach oznaczonych specjalnym znakiem nakazu (niebieska tarcza z płatkiem śniegu) oraz na pozostałych trasach, jeśli zalega na nich śnieg lub lód.
  • Niemcy: Obowiązuje nakaz sytuacyjny, niezależny od daty w kalendarzu. W przypadku wystąpienia gołoledzi, ubitego śniegu czy pośniegowego błota, pojazd musi być wyposażony w opony zimowe lub całoroczne posiadające symbol alpejski (3PMSF - płatek śniegu na tle trzech szczytów). Starsze oznaczenie M+S nie jest już uznawane za wystarczające.

Zasada 7 stopni Celsjusza. Kiedy technologia kapituluje?

Producenci opon oraz drogowcy przypominają o technologicznej granicy bezpieczeństwa, jaką jest średnia dobowa temperatura na poziomie 7 stopni Celsjusza. Mieszanka gumowa stosowana w oponach letnich zawiera mało kauczuku naturalnego. W niskich temperaturach twardnieje, tracąc elastyczność i właściwości przyczepne nawet na całkowicie suchej i czystej nawierzchni. Z tego względu stabilne spadki temperatur poniżej tej granicy w prognozach długoterminowych powinny być dla kierowców jednoznacznym sygnałem do zmiany ogumienia.

Źródło: forsal.pl
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Anna Kot-Spyra
Anna Kot-Spyra

Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością dziennikarstwo 2.0) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka fotografii, podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.

Link do profilu autorki na LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/anna-kot-spyra-04061b18b/

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCzy od 1 listopada opony zimowe są obowiązkowe? Przepisy, mandaty i pułapka w ubezpieczeniach AC »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj